Kami ładne są, zależy ile juz masz tego typu rzeczy i czy to naprawde bedzie potrzebne

jesli tak to chyba 60 zl nie tak drogo, ale jesli masz juz kombinezonik tego typu i bluze cieplejszą to raczej chyba tylko bedzie taka dodatkowa przyjemnosc, wiec musisz sama zdecydowac
jak tak czytam co piszecie to ja chyba naprawdę dziwna jestem

ja nie mam NIC kupionego ani dla mnie, ani dla dziecka, oprocz tego co dodalam dzis na zdjeciach

czyli jedne spodenki, czapeczka i buciki.
U mnie jest taka sytuacja, ze moja mama urodzila rok temu w wakacje. Ciuszków miała baardzo dużo. Agata urodzila sie duza i np. z 12 kaftaników założyła tylko 4, bo w reszte juz sie nie miescila potem. I tak było z 1/3 ubranek. Niektóre są jeszcze z metkami. Wszystko jest zapakowane w pudła na strychu, ale nie biorę sie nawet za segregowanie tego, bo nie będę miała co z tym zrobić. A jak już sie za to wezme to od razu bede chciala uprac poprasowac i do szafki. Mieliśmy remontować strych i tam sobie mieszkać, ale narazie fundusze nam nie pozwalają i tak na dobrą sprawę nie ma kto tego robic, a ekipy nie oplaca sie brac. Więc planujemy wymienic meble w pokoju, a wtedy bede sie brala za wydzielanie miejsca na dzieciece rzeczy. Mam zamiar pod koniec września sie za to zabrac, a jak bedzie mi brakowalo czegos to wtedy dokupię

Oprócz ciuszków mam dwa wózki i wanienkę. Łóżeczko na allegro wybrane, zamówię we wrześniu też pod koniec, no i zostaną tylko kosmetyczne rzeczy. A to chce za jednym zamachem zalatwic, pojechac na jedne duże zakupy i nie martwić się, że czegos jeszcze mi brakuje. A o torbie do szpitala to już w ogóle nie myślę.. spakuje się na początku listopada, a to i tak bedzie za wcześnie moim zdaniem, jeśli wszystko pojdzie tak jak powinno (a mam nadzieję, że pójdzie) bo termin mam na 30 listopada.
Przede mną jeszcze trzy dłuugie miesiące eh. A niektóre z was beda czekac tylko 2, albo krócej zazdroszcze
