• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

zakupy dla mamy i maleństwa

Zastanawiam się nad jedną sprawą. Otóż w niedzielę, wbrew temu co napisałam w sobotę, zajrzałam znowu do Smyka :tak: i znowu wydałam trochę pieniędzy. Znalazłam bowiem taki fajny komplet składający się z 7 części - jakieś body, chyba ze dwa, kaftanik, spodenki, śpioszki, czapeczka i rękawiczki. Ucieszyłam się, że to idealna sprawa na wyprawkę do szpitala, ale potem zajrzałam na stronę tego szpitala i okazało się, ze oni oczekują po 3 pary rękawiczek i 3 czapeczki dla noworodka. Czy któraś wie moze po co? Przecież planowo po dwóch dniach wyjedziemy do domu, to po co mi aż tyle czapeczek i rękawiczek?

I jeszcze jedno mam pytanie. U nas w mieszkaniu jest b.ciepło, w zasadzie całą zimę mieliśmy temperaturę ok. 24-26 stopni. Znajomi, którzy nas odwiedzali z małymi dziećmi byli zaskoczeni koniecznością rozbierania dzieciaczków prawie do samej pieluchy, bo młode się szybko przegrzewały. Ja myslę, że w takich warunkach, naszemu dziecku wystarczy na pieluchę tylko jedna warstwa, jakieś body albo śpioszki. Czy mam rację?
 
reklama
anbar tym co piszą na stronie szpitalu to chyba nie ma co się do końca przejmować, oni różne rzeczy piszą. Najlepiej zapytać lekarz.
Ja słyszałam że w szpitalu jak jest wszystko ok to jest się 3 doby więc może po to takie ilości.

Co do temaperatury to ja słyszałam że dziecko należy ubierać jak siebie...oczywiście pomijam osobników którzy np w ziemie bez czapki chodzą...ale mniej więcej tak jak siebie, moze z większą dbałością.
Czyli jeżeli Ty chodzisz w takich temp z krótkim rękawkiem to dzidzia też może. Najważniejsze to dziecka nie przegrzewać.
 
Anbar - oni tam z tą listą rzeczy do szpitala grubo przesadzają ... czytałam na forum gazeta.pl, że chyba nikt aż tyle tego nie bierze ...
A co do temperatury w mieszkaniu - trochę za ciepło dla dzieciaczka chyba ... wszędzie polecają tak 20-22 w dzień i 18-20 w nocy (tylko w łazience do kąpieli trochę cieplej ....)

Ja też jestem zmarźlak a P. gorący, ale kończy się na tym, że ja się chowam w kocyk i obydwoje jesteśmy zadowoleni :-)
 
A co do temperatury w mieszkaniu - trochę za ciepło dla dzieciaczka chyba ... wszędzie polecają tak 20-22 w dzień i 18-20 w nocy (tylko w łazience do kąpieli trochę cieplej ....)


Będzie się musiał przywyczaić :-) Dla nas to też za ciepło, ale niestety mamy grzejniki niedopasowane do wielkości mieszkania i albo jest za zimno albo za ciepło. Całą zimę z tym walczyliśmy bezskutecznie. 18-20 w nocy jest nierealne jeśli nie otworzymy okien :-D
 
anbar musicie coś zaradzić z tą temperaturą.
Ostatnio czytałam że aby zapobiegać SIDS należy utrzymywać temperaturę w granicach 16-18 stopni i wietrzyć pomieszczenia. Nie wolno też ustawiać łóżeczka koło kaloryfera.
 
Ja tez czytalam ze dziecko trzeba ubiera tak jak siebie, lozeczko daleko od kaloryfera i okna, pokoik trzeba wietrzyc codziennie.

Anbar no i wiedze ze sie rozkrecaz z zakupiami, jak sie raz cos kupi to potem wciaga :-)
 
Ja jestem zmarzluch, a nasze angielskie mieszkanie jest zimne :( mamy grzejniki, ktore magazynuja cieplo w nocy, a w dzien wypuszczaja, tylko w praktyce sa cieple tylko rano, a im pozniej tym mniej cieple.. ta zima byla sroga, to caly czas dogrzewalismy takim grzejniczkiem na kolkach.. (rachunek za prad przyszedl kosmiczny za zime), do tego mieszkamy na parterze i na rogu wiec mieszkanie latwo sie wychladza.. :/ wiec sie troche martwie jak to bedzie w tym roku.. jak juz pojedziemy do Polski na stale to tam jest ogrzewanie w porzadku wiec nie bedzie problemu.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry