Kasiad
Mamy lutowe'07 Fan(ka)
No tak rozumiem Cię Tycia, Oli też na początku nie umiała łapać równowagi, dlatego stałam stale przy niej i ją asekurowałam. Ale nie trwało to długo, po paru dniach łapała równowagę coraz lepiej, teraz to przewraca się bardzo rzadko, a jak leci to zawsze stara się sama chronić głowę.
Niestety nie ma możliwości nauczyć dziecka łapania równowagi inaczej niż przez doświadczenia. Mam nadzieję, że nie odbierzesz tego negatywnie, bo nie chcę krytykować Twojego zakupu, ale w tym centrum zabaw z chodzikiem, które zamówiłaś, też Kondzio nie wyszkoli zmysłu równowagi.
Niestety nie ma możliwości nauczyć dziecka łapania równowagi inaczej niż przez doświadczenia. Mam nadzieję, że nie odbierzesz tego negatywnie, bo nie chcę krytykować Twojego zakupu, ale w tym centrum zabaw z chodzikiem, które zamówiłaś, też Kondzio nie wyszkoli zmysłu równowagi.
.Wcale bym tego nie kupowała,ale po prostu nie moge normalnie funkcjonowac.Licze sie tylko ja i rece.Nie moge go wsadzic do kojca,bo araz jest przerazliwy krzyk.Jeszcze z rana pare razy po kilka minut posiedzi,a cały wieczor jest masakra.Nawet jak musialam wyjsc do łazienki,to darł sie w niebogłosy.Gdyby go cos bolało,to zapewne nie uspokajalby sie tak łatwo na rekach
.Mysle,ze po prostu troszke mnie terroryzuje
i w dodatku zabwiajac,bo "tylko" trzymanie tez juz mu sie nie podoba


na stojąco to samo w łózeczku się obali walnie w szczebelki i nic