Witam
Citronka to dziwne naprawdę, że nikt wcześniej tych jąderek nie zauważył lub udał, że nie ma co sprawdzać. My mieliśmy usg jąderek po wyjściu ze szpitala. Na wypisie dostaliśmy info kiedy mamy się zgłosić na usg-badanie obejmowało główkę, jąderka i całą jamę brzuszną. Dzięki temu lekarka odkryła, że coś jest nie tak z lewą nerką. Potem pediatra dała nam skierowanie na posiew i ogólne badanie moczu i powiedziała, że da jeszcze skierowanie do urologa i na jeszcze jedno badanie. Tak więc na razie Pani doktor jest ok.
Ja cały luty mam jakieś wizytacje z Małym.
Ch_aga jak chcesz iść do pediatry, to przy umawianiu powinnaś powiedzieć, żeby zapisali Was na godzinę, kiedy zdrowe dzieci przyjmują. Przynajmniej tak jest u nas i Dziewczyny też pisały, że tak mają w przychodni.
Justys z tymi wymiotami to rzeczywiście się zdarza. Nam po odbiciu Bartuś ostatnio ulał i to już ze 2h po jedzeniu na dodatek. Mój M. oczywiście się wystraszył więc się nie dziwię, że się bałaś, czy Małemu nic nie jest.
U nas jest problem z kupką. Bartek pierdzi jak najęty a kupy nie ma. Myślicie że to zatwardzenie?