• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Żłobki i przedszkola:)

Agrafka zupełny brak profesjonalizmu ze strony tej pani. Nawet jeśli miała rację to niech to załatwią miedzy soba..

Zwróciłam pani uwagę na osobności , że Antek tak jak go przyprowadzam ubranego tak chodzi cały dzień. Teraz było tak ciepło a on w długim rękawie się pocił. Nie wiem jak dzieci mają być zdrowe przegrzane lub wychłodzone
 
reklama
Jak w zeszłym roku dawałam Asię do żłobka to panie na samym początku pytały czy mogą dziecko rozbierać gdy jest ciepło, czy mogą wychodzić na dwór jak jest np. większy wiatr czy mokro itd, bo matki potrafiły robić afery o np. zdjęte spodnie, mimo że było gorąco w sali. No ale bez przesady, jak dziecko jest spocone to się je rozbiera, ech.
 
Agrafka - coś nie halo z tymi paniami, może się dotrą?
Wczoraj odbierając moją Gonię usłyszałam o niej same pozytywne rzeczy, choć oczywiście nie jest anielicą:-D ale o tym na innym wątku.
 
moj tez w tym upale wczoraj chodzil w bluzce z długim rękawem na podkoszulce z krókim ale znając jego to mógł nie pozwolić się rozebrac. Generalnie wczoraj z A. stwierdzilismy z enic dziwnego ze babolec wymieka, bo my we dwoje majac ta jedna marude w domu dostajemy szalu. W koncu trzeba go bedzie zabrac z przedszkola, bo wstyd jak tak dalej będzie
 
u nas co raz lepiej!
Martysia rano radośnie wstaje, pogania mnie, w przedszkolu daje buzi i maszeruje na górę :) i dziś odebrała ją moja mama około 13.30 i ponoć bardzo ładnie się Martysia bawiła :)
no oby tak dalej :)

agrafka fakt jakaś dziwna ta kobieta!

ana ważne, że Gonia sobie radzi, a że aniołkiem nie jest to trudno ;-) panie sobie muszą z tym poradzić :-)

kilolek to co takiego robi Michaś, że macie dość ?

martolinka nie fajnie, że panie nie rozebrały Antka :-(moja Martysia rano na górę idzie w bluzie bądź polarku, ale schodzi zawsze bez więc pewnie jak jest ciepło to panie jej zdejmują!
 
brawa dla Goni i Martynki

Gawit jęczy, marudzi, krzyczy na wszystkich, dyryguje itp prosi by podac mu kotka np tate, poda mu Kuba to sie na niego wydziera nieziemsko no o wszystko płacze

Dzis moje dziecko podobno zachwywalo się "o wiele lepiej" za to wyszło z plama na tyłku. Puscił bąka "z wkładką". Przemiękło przez spodnie i nikt mu tego nie wytarł! Swoją drogą moja mam tez mysala ze to trawa i juz miala do mnie pretensje ze dziecko w brudnych portkach do przedszkola posłałam, bo przeciez dzisiaj pada i na dworze nie byli :baffled:
 
Dziewczyny, chyba we wszystkich przedszkolach jest tak, ze o 12.00 daja dzieciom cały obiad tak ?
Jak dla mnie to ebzsens straszny, ale cóż - działa tak do 20 lat, to po co zmieniać ?

W żłobku Ala jadła o 12 zupe, potem było spanie, a ok 14 drugie danie. Była najedzona bo porcje były spore i potem jadła dopiero kolację.

Teraz dzieci zjadają zupę, a na dugie już nie mają miejsca wiec jedzą malutko. po spaniu dostaja podwieczorek, jakaś małą bułeczkę i kanapkę czy ciastko, ale wszsycy rodzice skarzą się, ze dzieci przy odbieraniu są poprostu głodne jak wilki.
I skutek jest taki, ze musze mieć teraz w domu jakaś kolację na ciepło albo obiad.

Dla mnie to jest coś kuriozalnego, że od lat jest to samo, czyli że dzieci tylko dziobią to drugie danie, ale nie ma woli zeby to zmienić :). Nie wiem, moze przedszkole chce w ten sposób na jedzeniu przyoszczędzić ? :)
 
reklama
agrafka mysle ze nie na jedzeniu tylko na kucharkach, bo tak wyobrazam sobie ze od rana sa 3, gotuja do 12, zmywaja i pewnie ok 14 koniec. Moze jedna zostaje by jakis kisiel cy herbate zrobic ale juz na penwo nie wszystkie.
Sąsiadka w prywatnym przedszkolu ma o 12 drugie danie a po lezakowaniu zupę ale raczej wszedzie sa 2 dania na raz.
Moi tez sa głodni, mimo ze zabirem ich od razu p obiedzie ale widzisz nie wpadłam na to ze to wina zapychacza w postaci zupy.
Moze tez robia tak dlatego ze jedne dzieic jedza zupe, inne ziemniaki i tak maja gwarancje ze kazde cos tam zje
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry