• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

A może ktoś z OPOLSZCZYZNY???

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
Ewcik miejmy nadzieję, że niania się sprawdzi. To dobrze, że będziesz ją miała na oku. Ja bym się bała zostawić maluszka z obcą osobą bez wcześniejszego jej sprawdzenia i dłuższego poznania. Wolałabym dać dziecko do państwowej instytucji, bo przynajmniej tam pracują osoby wykwalifikowane i odpowiadają za bezpieczeństwo dzieci
 
reklama
Macias to szatan wcielony!!! :) Nikt w to nie wierzy, tym bardziej, że ma wygląd słodkiej, blonwłosej dziewczynki a dopiero przy bliższym poznaniu Maćka dostajemy wyrazy współczucia :) tudzież gratulacje za cierpliwość :)

 
No to nie zazdroszczę. Ja na szczęście jeszcze się nie zraziłam. Sara chodzi do przedszkola i jestesmy jak narazie bardzo zadowoleni. Nie wyobrażam sobie aby siedziała w domu. A co robi twój mąż , jeżeli można wiedzieć?
 


Ale do przedszkola też mam zamiar Maćka oddać, bo inaczej zwariuję. Jestem wykończona i fizycznie i psychicznie! A przedszkole, do którego chcę oddać Maćka jest super i babeczki są fajne (jedna to moja znajoma) i dzieciaki (to jest integracyjne przedszkole). Jest tylko jeden minus - jest od 8 do 12! Jak dla mnie to za krótko :(  ;)
 
mamuska zupełnie przez przypadek trafilam na twoja wypowiedz.
Ja własnie przegrałam sprawe która wytoczyłam mojemu ex męzowi o molestowanie synka. Na szczescie po rozwodzie nie ma mozliwosci kontynuowania tego. Szkoda tylko, ze nie trafiłam na dobrego sedziego a na opłaconego przez adwokata mojego ex. Ech... stare dzieje a mi sie przypomniało....ech.... :(
 
mamuska było mineło. Teraz mam cudownego męża , który jest wspaniałym ojcem zarówno dla swojego synka , który niedawno nam się urodził jak i dla starszego, z pierwszego małzeństwa. Bogus jest juz wesołym i otwartym dzieckiem, choć wiele trudu nas to kosztowało. na szczęście pomogła nam wspaniała pani psycholog i pełna ciepła rodzinnego atmosfera w domu... tak inna od tej w ktorej sie urodził.
 
Boli tylko to, ze na takiego drania kary nie ma i moze skrzywdzic inna kobiete... inne malenstwo. A nie kazda ma tyle desperacji i siły co ja zeby sie z tego wyrwac
 
Żużaczku, ale czy to znaczy, że facet został całkowicie uniewinniony a Twoje oskarżenia oddalone?! A co sędzia napisał w uzasadnieniu- że jestes wariatką czy konfabulujesz... a Twój synek zeznawał? Przepraszam,nie chcę być wścipska i jeśli nie chcesz to oczywiście wcale mi nie odpisuj, ale jestem zdumiona, że facet sobie bezkarnie chodzi po świecie! Boże kobieto, przez jaki koszmar musiałaś przejść... Dzielna jesteś!!! I gratuluję, że potrafiłaś zaufać innemu mężczyźnie.
Temat jest mi wyjątkowo bliski, z innego powodu, ale to chyba nie miejsce, żeby aż tak się "wybebeszać"
 
reklama
Mamuska pisze:
J, że on pewnie przeczyta to co ja tu teraz napisałam, będzie mu przykro

w tym zdaniu jest cała podświadoma moc waszego zwiazku. Żeby Wam wzajemnie na sobie nie zalezało nikomu by nie było przykro i nikt by nie miał poczucia winy. Ja w takich sytuacjach zawsze zwalam na "splin zimowy" i czekam do wiosny. Nic wiecej nie napisze, bo sama zapytałas i sama sobie odpowiedziałas. Wszystkim potrzeba spokoju, wyciszenia a o to tak trudno. POstaraj sie byc jak lawenda... choc jeden dzien.

a co do wyroku Sedzina napisała, ze nie istnija zadne FAKTY potwirdzajace moje zarzuty a ex wykrecił się sianem, ze w erodeku nic nie wykazali (synek był na badaniach w tym osrodku diagnostycznym) a ja pytam: jak podczas jednej rozmowy mozna tak głeboko zdjagnozowac dziecko?? w 15-cie minut?? To była jedna wielka farsa.... :(
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry