dzisiaj byłam u normalnej gin (państwowo) bo potzrebuje skierowanie, ale ta przynajmniej zbadała mi ciśnienie, piersi, zrobiła pełny wywaiad, gdybym miała normalna ciązę to mogłabym u niej prowadzić, no i bez żadnego problemu, sama z siebie, uznała że trzeba mnie skierować na patologi ciazy. bo ona nie bedzie ryzykować, bo nie jest od tego specem....
no, moja poprzednia uznała, że się na tym nie zna, ale skierowania mi nie da, nich sobie ide do prywatnego specjalisty.... zbadała mnie tylko wewnetrznie i wysłała w góry...
ale ja na szczescie nie pierwiastka i wiedziałam gdzie się udać...
dzisiaj dostałam skierowanie standartowo (jak poprzednio) WR, mocz, morfolaogia (toksoplazmozę pzreszłam, różyczkę tez - wiec badań nie musze robić) i ze względu na poprzednią odczyn coombsa (przy konflikcjie RH) i poziom cuktu (miałam cukrzycę ciązową)