reklama

Ciąża po 40

Auto zacne ... i pasuje do wózka zdecydowanie :-D Może Kłaczku jeszcze dom znajdziemy do tego stosowny ... bo obawiam się że przed naszą kamienicę nie da rady nim podjechać :-D
Młody sobie sufituje ... ulubione zajęcie gapienie się w sufit ...
No i Bazylia dostała po dupie ode mnie :-( Pisałam Wam że ona "bryka" jak tygrysek. Za każdy razem jest karcona... bryka po łóżku, kanapie, podłodze, moim brzuchu :-( a waży 6 kg... no i sobie bryknęła na posłanie Młodego - bo Młody lezy sobie na kanapie w swojej "macicy" ... na szczęście odbiła się od "macicy" a nie od Młodego... kurcze ona jest nieprzewidywalna... Kocur całe dni śpi a ona szaleje zwłaszcza jak m. wraca z pracy to jest zwyczajnie żywioł, tshunami i trąby powietrzne razem wzięte :-(
 
reklama
A mnie spanie zmogło i właśnie wstałam....moja kocica urządza dzikie biegi w środku nocy, czu U Ciebie misiu karcenie działa, bo u mnie kompletnie nie:no:
odnośnie pieluch to tez słyszałam, że albo Pampersy, albo Dada z Biedronki, a chusteczki nawilżane to tylko Pampersy, no ale pewnie i tak wszystko wyjdzie w praniu, a ja jeszcze mam dylemat w jakie kosmetyki sie wyposażyć na początek, misiu co Ty tam masz??
No i chustę chyba sobie sprawię, bo zawsze coś tam więcej można porobić wsadzając tam malucha, jak chociażby wyskoczenie z psem na spacer co właśnie muszę iść uczynić:baffled:
Basiu ta końcóweczka jest taka już nerwowa niestety, każde zakłucie Cię zastanawia, czy to już, czy jeszcze nie, kto Cię nie zobaczy to pyta : Ty jeszcze chodzisz?? no niestety, ale zleci... ;-)
Kłaczek podziwiam za tolerancję tych wyskoków sąsiedzkich, szlag by mnie trafił z takimi bałwanami:no:
 
Madua to Ty taaaka stara nie jesteś he, a tak serio to się tak nie przejmuj niczym i swoje rób a dzidzia niech tutaj sobie z nami w spokoju rośnie kochana!

ledwo wyszłam na dwie godz a tu juz 2 strony.....
dziewczyny opamietajta się:)
a byłam na wywiadówce u starszej no i faktycznie Basiu racja - grzeczna była, skarg brak:-)
Kłaczek to tam u ciebie w chałupie ciekawie i wesoło! dobrze że na "tolerancyjną Polkę trafili:)"
Ewa gratulacje wyniczków a co do żelaza to to wpisane w rejestr - i tak późno cię niedobór złapał:)
dzięki Alex coś tam grzebnę na allegro a jak nie to nowy kupię i opchnę później i już.....

ja wyniki jutro odbieram to się może też pochwalę:) kciuki trzymajta babeczki:)
idę poleżeć bo mi chyba Mała rośnie dzisiaj w poprzek:)
wieczorka miłego...............

patrzę i patrzę a tu suwak mi wcięło, Kłaczku co jest? radź:) nic nie usuwałam może mam krótszą ciąże:szok:
 
Ostatnia edycja:
Kłaczku - domek pasi tylko kto mi okna umyje ... służba przewidziana ???
Majuska - Młody ma suchą skórę i to bardzo, kąpiemy go co drugi dzień. Ale ogólnie to: mydełko i oliwka - stare dobre Bambino, do kąpieli: Emolium, do smarowania: Bepanthen - maść !!!. Mieliśmy jeszcze trochę maści na odparzenia takiej szpitalnej i mego m. ciotka farmaceutka ma nam jeszcze jej dorobić.
Kupiłam od razu sól fizjologiczną i jałowe gaziki do oczek, oraz waciki nasączone 70% spityrusem na pępuszek. Tam gdzie rodziłam pani pielęgniarka wieczorem pryskając spirytusem pępek - pytała czy zapoznałyśmy się z instrukcją pielęgnacji pępowiny która jest przyczepiona obok przewijaka ... a tam jak wół było napisane: sucha pielęgnacja, przemywanie kikuta wodą z szarym mydłem :-D ponieważ od oparów byłam pijana więc olałam suchą pielęgnację kikuta pępowiny i jechaliśmy tymi gotowymi gazikami i ładnie się zagoiła i odpadła :-)
Chusteczki też testuję - jak skończe Nivea - za szybko wysychają - zabieram się za pampersa. W sypialni mamy jakieś zakupione przeze mnie bo miały sprytne zamykanie ale totalna porażka bo niestety ale są zapachowe :-(
Aaaa no i kupiłam 10 pieluch tetrowych i 5 flanelowych - przydają się.
Idziemy go kąpać ... ech mam nadzieję że nie złapie przeziębienia :-( ale jakoś mi tak dziwno włączać piec CO zwłaszcza, że przegląd przed sezonem mam umówiony na przyszły tydzień.
A co do karcenia: jedną nogę opuszczę z kanapy i Bazylia ucieka :-D bo ja zła kobieta jestem.
 
Ostatnia edycja:
Majuska, a kto powiedzial ze ja ich toleruje? Otworzylam drzwi raz i raz tylko probowalam z nimi rozmawiac, ale sie nie dalo - darli ryje ona z poziomu gruntu, on z okna na pietrze, rozmowa nie byla mozliwa, z reszta bylo po polnocy, czyli nie pora na wizyty kurtuazyjne. Za drugim razem po prostu zadzwonilam na policje, zglaszajac ze ktos mi sie tlucze w drzwi wejsciowe. Luzik. Potem juz mialam instrukcje obslugi od policji - nie rozmawiac, nie otwierac (tu otwarcie drzwi jest rownoznaczne z "sama sie narazasz"), nie prowokowac, w razie akcji zglaszac. Raz mimo to otwarlam, powiedzialam pani ze jestem w ciazy a ona mnie wkurwia, ze jesli cos sie stanie mojemu dziecku to ja zabije, a jesli cos sie stanie mnie, to zabije ja moj maz i... jakis czas byl spokoj - pani trawila zagadnienie. Potem stlukli nam drzwi, wiec bez dyskusji wezwalismy policje. Jeszcze raz zrobila jazde rano, to otwarlam okno od sypialni (z wyra mnie wyciagnela, no co?) i powiedzialam jej ze jesli jej zgnilizna smierdzi to niech prysznic wezmie - przestanie. No i luz. Nie, ja nie jestem tolerancyjna. W Polsce, majac male dzieci mieszkalam w bloku, pietro wyzej mielismy taka patologie co to kazde imieniny w kalendarzu opija. Jak mi sie raz i drugi jacys "goscie" na zakrecie od drzwi odbili i narobili rabanu, tak za ktoryms razem otwarlam i nadalam pijaczkowi kierunek. Wyladowal na polpietrze, wiecej mi sie nikt o drzwi w nocy nie obil. Zatrzymanie obywatelskie lebka swiezo pelnoletniego o glowe wyzszego ode mnie? Prosze bardzo - nawet nie pisnal czekajac na radiowoz, panowie mocno ubawieni byli jak go zbierali. Tutaj nie jestem u siebie, nie znam procedur, nie wiem co jest obrona konieczna co nie. Nie znam prawa. Wiem, ze jesli ktos sie dobija, nie powinnam otwierac drzwi, powinnam dzwonic na policje. Jesli ktos wchodzi do domu, moge sie bronic, ale lepiej jesli skorzystam z tylnego wyjscia i po wyjsciu zadzwonie na policje. Przede wszystkim mam chronic siebie. Poniewaz nie wiem co moge, staram sie byc na maksa w porzadku.
Gosia, nie jestem tolerancyjna - nie wtedy kiedy ktos mi sra na glowe i po niej skacze. Trzymam sie w tej chwili procedur i prawa bo nie wiem ile moge. W kraju wygladaloby to inaczej. :crazy: Jak Ci Mala rosnie w poprzek?? Wszystko ok, prawda?
Misia, tu do kazdych okien wzywa sie firme i zewnatrz myja firmy. Okna masz albo starego typu, podsuwane do gory, albo otwierane... na zewnatrz. Nie wazne czy uchylne (zawiasy u gory) czy otwierane, ale na zewnatrz. Wez to umyj z domu... Ja mieszkam w "plasterku" w salonie okno nieruchome na 1,20m wysokie i na gorze uchylny lufcik. To samo od ulicy. Na gorze okna uchylne w calosci, na zewnatrz. Jedna z moich ulubionych paranoi budowlanych. Zaraz po podwojnym kranie i plytkach podlogowych ukladanych DOOKOLA szafek kuchennych.
 
Ostatnia edycja:
Chłopina mi na cały dzień komputer zabrał a wyście naprodukowały jak opętane :))) Przerzuciłam na szybko.

Ewa bardzo Ci dziękuję za pocieszenie bo już drętwiałam ze strachu, że wyczytane głupoty mogą mieć miejsce.

Madua codziennie jem jabłka i może właśnie za dużo? Obrobić w sadzie nie mogę i gniją, jem kilogramami a zasadniczo jabłek nie znoszę i teraz mnie naszło. Mieszkałam we wrocku do 2009 od urodzenia a teraz okolice Oławy ale synków mam we Wrocławiu niedaleko ZOO. Często też bywam w mieście ze względu na moje tęsknoty za nimi:) Może jakaś kawa w niedalekiej przyszłości? Z jakich rejonów pochodzisz?

W ogóle to wszystkim Wam dziękuję za troskę i pocieszenia. Oby do środy i USG :-D
 
Wiecie co, kazali mi sie umowic na wizyte u pediatry-urologa za 6 tygodni, zeby zobaczyl co z ta nerka. To zadzwonilam i mi pani powiedziala ze mnie zobacza dopiero jak sie dziecko urodzi, bo wczesniej nie moga dziecku karty zalozyc. Paranoja jakas. Z powodow papierkowych mnie nie zobacza?

Nie wiem czy sie dobijac, bo i tak nic nie mozna zrobic poki sie mala nie urodzi. Nawet diagnozy poprawnej nie moga teraz postawic. Za 6 tygodni usg, a z urologiem chyba jednak odczekam.

I jeszcze mi sie przpomnialo a propos co dzieci mysla na temat zycia intymnego rodzicow. Moja mama obecnie chadza na randki. I chce sie ze mna dzielic wrazeniami. Tak mam do myslenia.
 
Aleście są wariatki :):):) Produkujecie jak najęte - a mnie tylko chwilkę nie było, no naprawdę :)
Misiu, Kłaczku klasa obu Waszych aut pasuje i dom też - takie auta zresztą mi się najbardziej podobają - stare i nowe limuzyny :) ale bardziej myślałam o takim Cayenne Turbo | Porsche Bo wózek wejdzie do środka a z tymi Waszymi propozycjami motoryzacyjnymi to raczej w rzędzie wózek by mógł stać ;)
Z pieluchami - zobaczymy, mam nadzieję, że jakiś podejdą. A jak mi zostanie to kuzynka jest w ciąży - nie będzie musiała na próbę kupować ;)
Madua, ja szczerze mówiąc sama nie wiem jak suwaczek wstawiłam, ale ostatnio Majuska wstawiała, jest bardziej na bieżąco. Mi nie chciał wchodzić, ale jest tu na BB taki wątek z radami i można próbować czy się udało. Próbuj :)
Ja sobie kupiłam chusteczki bambino Misiu - wychodzę z założenia, że im prostsze w składzie tym lepsze. No ale zobaczymy. A co do pieluch to też mam tetrowe ale myślę, czy nie kupić więcej i ambitnie zakładać na zmianę z jednorazówkami... Są nawet takie specjalne wkłady do tetrówek. Ale nie wiem na ile mi starczy tej ambicji ;)
No i Gosiu było się zamartwiać? A ja wiedziałam od razu, że będzie dobrze.

Trochę niewygodnie mi się siedzi, do jutra kochane, idę zalec :)
 
reklama
Witajcie kochane

Aniu
nie przyszło mi nic na meila a tak mi zalezy na tym , dzisiaj poszłam znowu z mała na cwiczenia a miałam juz nie isc , jednak poradzili mi ze to dla jej dobra , ale kurcze jakie one sa straszne mała tak płakała ze masakra , w koncu zaczeła sie zanosic dławic to juz nie wytrzymałam wziełam ja na rece i chciałam uspokoic i był z tym bardzo wielki problem , nie dałam rady , jak ja połozyłam do cwiczen to tak sie darła w niebogłosy ze przerwałam je ubrałam dziecko i wyszłam , trudno bede musiała jak najwiecej na spokojnie z mała w domu cwiczyc , na nastepne tez pójde bo wiem ze to dla dfobra dziecka

Ide was poczytac co tam słychac u mamusiek
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry