Priscilla
Fan(ka)
Ciag dalszy opowiesci pt "Odpoczynek mamy na urlopie".
Przebralam Viki po zrobieniu kupki i pech chcial ze akurat zadzwonil telefon. Odlozylam wiec odruchowo pieluche spory kawalek od Viki i poszlam odebrac (doslownie 2 kroki obok). Po minucie odwrocilam sie i co ujrzalam? Moje dziecko grzebiace w zawartosci pieluszki i rozcierajace zawartosc raczek na kocu. Cale szczescie, ze dzis na dywanie rozlozylam koc, bo inaczej bym sie chyba zaplakala.
Ja chce juz do pracy!!
Przebralam Viki po zrobieniu kupki i pech chcial ze akurat zadzwonil telefon. Odlozylam wiec odruchowo pieluche spory kawalek od Viki i poszlam odebrac (doslownie 2 kroki obok). Po minucie odwrocilam sie i co ujrzalam? Moje dziecko grzebiace w zawartosci pieluszki i rozcierajace zawartosc raczek na kocu. Cale szczescie, ze dzis na dywanie rozlozylam koc, bo inaczej bym sie chyba zaplakala.
Ja chce juz do pracy!!
ja robilam obiad on siedzial na kompie a maly sie bawil kolo niego i wstal:-) smial sie glosno bo zjadal mu koszulke;-) a moj kochany maz stwierdzil ze malego nie karmie skoro ciuchy je
Koniec z labą, co? Marzenia o urlopie zamienią sie na marzenia o wolnym od dziecka...ja powoli juz marze o tym, chocby na 1 dobe, ale tak całe 24h
) A pozatym zawsze się obchodzi z sobą bardzo asekurancko.