reklama

Co przydatne i nieprzydatne!

W końcu zdecydowaliśmy się na łóżeczko Baby Ono, z przewijakiem, którego raczej nie będziemy używać i z pałąkiem z zabawkami (zabawki oczywiście nie wiszą na pałąku tylko są maltretowane ;-)).Bez wibracji (bo po co niby takie coś??).Nadruków żadnych nie ma, tak jak u Nineczki dłuższe boki to siatka, jeden krótszy odpinany, a na drugim kieszonka na pierdółki.Oliwce się podoba :-D.Nam również.
A tak w ogóle to byliśmy ostatnio w Kauflandzie i kupiłam na próbę chusteczki których nigdy wcześniej nie widziałam, nazywają się WICKIES Comfort i są taniutkie, bo z plastikowym pudełkiem kosztowały 6.99 zł, a same chusteczki są po 3.99 zł.I wyobraźcie sobie, że jak dla mnie to niczym nie odbiegają od chusteczek Pampersa.Dobrze nawilżone, mięciutkie, ładnie pachną.A właśnie zauważyłąm, że są robione dla Kauflanda.Wiecie, jeśli za Huggiesy płacę prawie 6 zł....To wolę te z Kauflanda :tak:.
 
reklama
Inna - dobry wybór :tak: Najważniejsze, że Oliwce się podoba. My złożyliśmy drewniane (z braku miejsca) i Hania śpi w turystycznym. Rano jest dzieki temu spokojniejsza, bo nogi jej nie włażą w szczebelki i lepiej mnie widzi, dzięki czemu mam jeszcze z 5 min na sen :happy2: Po wyjęciu poscieli służy jej za kojec ale na razie żadko z niego korzystamy.

Dziś kupiłam Hanutowi szczoteczkę do zabków Canpol. Doskonele masuje obolałe dziasełka. Hania dziś pół dnia przez nie wyła i żaden gryzak nie pomógł a szczoteczka - jak ręka odjął i ciszej w domu :happy2:
SILIKONOWA SZCZOTECZKA DO ZĘBÓW Z TARCZĄ CANPOL (208869242) - Aukcje internetowe Allegro
 
ojoj...a ja Lilce kupiłam taką zakładaną na palec a jak się drze jak jej próbuję szczotkować kiełki...no nie wiem, może jeszcze ja bolą dziąsła...bo przedtem to nawet lubiła tą szczoteczkę...
 
Hmmm z perspektywy tych 8 miesecy...Niepotrzebnie posluchalam meza i kupilismy kosmetyki johnsonsa, maly jest na nie uczulony i uzywamy tylko bambino, ciuszkow malych mielismy akurat a nawet tych najmniejszych troszke malo ale nie dokupowalam, pralam na biezaco, przesadzilam z miekimi paputkami i ozdobnymi czapeczkami, niektorych maly w ogole na sobie nie mial.Poscieli akurat, lozeczko drewniane, ciuszki dostalam, kupowalam i moja mama szalala.Ostatnio zaszalalam na allegro i na kupowalam mu juz ciuszki na jesien:-)
Ale znajac mnie bede jeszcze szalec:-)
Spiworkow cieplych mial za duzo tych wiekszych, w jednym byl tylko pare razy, kosmetykow za duzo kupilam i niepotrzebnie laktator.Zabawki, lezeczek, mate itp.kupowalismy na biezaco jak uznalismy, ze jest nam potrzebne.Teraz uwielbiam wybierac mu fajne zabawki, bo Lolek cudnie sie bawi.Uwielbial swoja karuzelke, ktora dostal, mial piekny bet do wozeczka, tez dostal:-)
Mysmy praktycznie wszystko nowe kupowali, no moze z wyjatkiem ciuszkow, i wszystko odkladamy dla drugiego bobaska:-)
Wiec to troche inwestycja:-)



Albumy - Onet.pl Foto
Albumy - Onet.pl Foto
 
hejka, czy zastanawiałyście się nad kupnem takiego rowerka? jak któraś ma to jakie macie wrażenia???
 

Załączniki

  • a.jpg
    a.jpg
    141,5 KB · Wyświetleń: 99
aniii, ja bardzo bym chciała coś takiego mieć, ale mam słaby dar przekonywania i mój facet mówi, że zbankrutuje, jak będzie kupował Oliwce wszystko co ja tylko zobaczę i mi się spodoba :-D.Chociaż podejrzewam że w końcu się złamie i kupi ;-):-p.
Mi się wydaje że to świetna sprawa, np. na krótki spacer.Bardzo często widuję dzieci na takich wynalazkach i widać że są zadowolone.Ja ostatnio na allegro widziałam taki jeździk, ale z pasami bezpieczeństwa :tak:.
 
he, he...Inna chyba razem jesteśmy na forum... Lilce bardzo dobrze się w tym siedzi. barierka jest zdejmowana, pedały wyciągane więc będzie jak znalazł jak będzie już miała wprawę w siedzeniu i staniu. Lili ogólnie przeogromnie się podoba coś takiego więc zamierzamy kupić tylko troszkę inne i tańsze bo to kosztuje ponad 300 zł. a widziałam takie ponad 100 i też myślę byłyby okej. a wczoraj mój Paweł jak dziecko siedział przed kompem do późna i oglądał pojazdy na akumulator. wynalazł na Lilki różowe Porshe /nie wiem czy tak się pisze/ które też na pilota jest sterowane. chce jej to kupić...ach ten tatuś... na razie i tak skupimy się chyba na takim rowerku.
 
a tak w ogóle muszę wam to napisać.... jak po wyjeździe do Kraka pojechaliśmy z Pawłem do Zakopca to tam kupiliśmy myszkę Miki i kaczora Donalda skikających w rytm muzyki. pewnie nie jedna z was to widziała bo za każdym razem jak tam jeździmy to są te rzeczy sprzedawane. facet przekonywał ostro że myszka i kaczor za pośrednictwem muzyki wpadają w rezonans i tańczą. ja zafascynowana zabawkami kupiłam to za całe 10 zeta, otwieram w samochodzie a tam...żyłki....nie ma to jak oszukać ludzi z wyższym wykształceniem!!!do tej pory o tym myślę:-D:-D:-D
 
reklama
aniii, tak właśnie widzę że we dwie piszemy :-)

Co do pojazdów na akumulator to ja już mam upatrzony, ale z tym to trzeba poczekać, bo są dla dzieci od 3 lat.Ale widziałam u nas w mieście taką dziewczynkę pomykającą w takim autku, super sprawa :tak:.No i nie było osoby która by nie popatrzyła, bo to i klakson ma, i światła, ponoć nawet 2 biegi :-D

A te jeździki to faktycznie drogie, ale całkiem fajne można już kupić za 150 zł.

aniii, dobre z tym Kaczorem i Myszka Miki :-D:-D:rofl2::rofl2::happy2::happy2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry