reklama

Co przydatne i nieprzydatne!

Hi hi, dobrze, że mamy córeczkę ;-).Ale mój facet opowiadał mi jak jego brat kupił dla syna na Gwiadzkę tory i kolejkę elektryczną.Synek był trochę za mały i nie wiedział o co chodzi, ale tatuś z kumplem mieli radochę, że ho ho :laugh2:.
 
reklama
Tak, tak:-)Moja szwagierka stwierdziła,że Paweł to się cofnął i przeżywa dziecińtwo raz jeszcze:-):-)Bardzo fajnie tylko dlaczego się to objawia chęcią zakupu autka za UWAGA 250 zł;-)Natomiast kręceniem nosem o autko za 40 zł;-)Tego już nie rozumiem całkiem:-)Nie kupił tego autka i długo nie kupi, chyba,że jakąś fuche załapie:-):-) No i się przyzna,że to dla niego a nie Loka:-)To jest jeep zdalnie sterowany moje panie:-):-)
 
I saneczki przyszły. Teraz czekam tylko na śnieg :-D Hania zafascynowana, żadna inna zabawka tak jej nie ucieszyła. Obeszła z każdej strony, próbowała pchać, wlazła na nie sama a jak dziadek dotknął sanek to go... palnęła :dry::baffled: Chyba chciała powiedzieć "to moje nie ruszaj" ale swoją drogą mogła to zrobić w troszkę bardziej kulturalny sposób ;-):-D
Bodzinko - ciesz się, że chodzi mu o zabawkę jeepa a nie o prawdziwe autko ;-)
 
Mądra Hania :tak: dba o swoje ;-)! A jakby duży Dziadek przypadkiem posuł zabawkę, kto by stracił ;-).
A z tym jeepem rzeczywiście racja - dobrze, że to o zabawkę chodzi (a może szkoda, że jednak nie prawdziwy :baffled:;-))
 
Hania mądrala mała:-):-):-)
Może jednak troche szkoda,że nie prawdziwe...
Ewa masz racje jak chce to kase znajdzie;-)
Ale kocham tych moich facetów:-):-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry