reklama

Co przydatne i nieprzydatne!

Te klocki sporo nam posłużą - najpierw oczywiście do rzucania i gryzienia :dry: Potem wózeczek do ciągania miśków a na końcu dopiero te literki itp. W ten sposób naciągnęłam męża, wpierając mu, że to zabawka rozwojowa i co najmniej na 5 lat :-p

Nadal czekam na sanki i zaczynam się denerwować powolutku. Ja wiem, że poczta polska jest cudowna ale one idą już od czwartku :wściekła/y:
 
reklama
Nineczka musze spróbowac tak mojego M przekonywać:-):-)Ja po sanki jade w środe, są u mojej mamy jeszcze po mnie:-):-)Obejrzymy i będziemy wiedziec czy starczą czy trzeba kupic nowe, co by mi się nie uśmiechało:-p
 
My sanki dostaniemy w spadku po kuzynce Oliwki.Póki co i tak jest u nas za mało śniegu żeby sanek używać, ale mam nadzieję, że wkrótce będzie go więcej :tak:.
Też chcę kupić takie klocuszki ale mój Jacuś na razie zabrania mi kupowania jakichkolwiek zabawek, bo Oliwka ma ich za dużo i walają się wszedzie gdzie się da.
No, ale niedługo roczek, póżniej Mikołajki, później Gwiazdka...Także będzie się dało przemycić jakoś parę nowych zabawek ;-)
 
Hmm! To w kwestii zabawek u nas jest na odwrót. Ja pilnuje, żeby ich nie było za dużo, bo Martynka większością bawi się chwilę, a poza tym zaraz będą święta więc na pewno znowu dostanie coś nowego. A wczoraj byliśmy w realu i mój m w zabawkach głupieje - kupiliśmy 2 samochody (a można było poczekać do mikołaja ;-)) w sumie teraz to nie wiem dla kogo te prezenty :tak:
 
ja jeśli chodzi o zabawki za bardzo nie przeginam. Lila ma dużo po innych dzieciach, ale żeby nie było jej z tego powodu smutno to dostaje od czasu do czasu, bardziej jako prezenty. pewnie to wynika z braku kasy bo jak bym miała co to i bym wydawała....;-)
 
Co do klocków, to "my" dostalismy Lego Duplo na roczek. Piszę my, bo na razie bawimy się razem. Kuba probuje juz łączyć i rozłączać dwa klocki. Fajna sprawa. Do gryzienia też się nadają, są odpowiednio duże:-)
 
u mnie to ja stopuje meza bo on to az nadto a po co maja na razie dosc zabawek:tak:i walaja sie po calym domu sebek i tak woli sie bawic tym co mu nie wolno:sorry2:a moj m na urodziny sebce chcial kupic samochod sterowany chyba bardziej dla siebie niz dla niego:-D;-)
 
Mój m ostatnio stwierdził, ze Martyna marzy o torze samochodowym ;-), żeby mogła się bawić z tatusiem i małym sąsiadem, bo oni to za lalkami nie przepadają :laugh2:. A samochody na baterie są regularnie oglądane przy każdej wizycie w markecie. Ech, duże dzieci :-D!
 
Ja to chcę jeszcze przemycić jednak te kapciuszki:
NOWE PROFILAKTYCZNE BUTY KAPCIE FIRMY TOMBUT 22 (268953676) - Aukcje internetowe Allegro
Hania podkurcza paluszki przy chodzeniu - za 3 tyg neurolog- a one są w sumie od tego, żeby dobrze ustawić stópkę. Małż absolutnie się nie zgadza ale ja i tak wiem swoje :-p Jako prezent na mikołajki chyba mogą być, nie? ;-)
Moje sanki idą już tydzień równo z Suchej Beskidzkiej. Kurier już z 6 razy by je przywiózł :dry: Mam stare saneczki jeszcze po mnie ale nie mają oparcia, dziadkowi nie chce się robić więc funduje wnusi takie sanki:
SUPER SANKI RETRO FOTELIKOWE Z POPYCHACZEM DĘBOWE (262848462) - Aukcje internetowe Allegro
 
reklama
Tak, tak duże dzieci:-):-)Paweł chce synkowi kupic wielkie, zdalnie sterowane autko:-)Ciekawe kto by się nim bawił;-)Ale nic z tego, mama trzyma ręke na pulsie:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry