reklama

Co robicie dzis na obiad...

reklama
Boshe,:szok::szok::szok: Patch, jakby mój tata zobaczył taki obiad to "pojechał" by po mamie albo mnie niesamowicie..:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y: Dla niego obiad musi mieć dwa dania..konkretne...a jak obiadu nie ma to chodzi wku....ny cały dzień...a tak jest ostatnio często
Oj, Mysia, coś mi się zdaje, że u Was w domu chłopy za bardzo się panoszą :no:
U nas jest zawsze jedno danie, 2 razy w tygodniu jest zupa. A jak ktoś jest głodny po obiedzie, to proszę bardzo, jest kuchnia, nóż, zawartość lodówki i dwie rączki - może sobie sam coś dorobić.
 
A u nie są zawsze dwa dania. Madzia jest fanką zupki i tak było zawsze. Natomiast my samą zupa sie nie najemy. Dlatego gotuję dwa dania. A najbardziej mnie wkurza jak mój małżonek przyjdzie i mówi, ze on nie ma ochoty na obiad i zrobi sobie kanapki.:angry::angry::angry::angry::angry::angry::angry:
 
Moj maz tez kiedys wybrzydzal, wciaz porownywal do matki i siostry, bo one lepiej pichca....ale jakos mu przeszlo i ostatnio nawet uslyszalam, ze coraz lepiej mi wychodzi..oczywiscie nie moze byc nic gotowego, co sie wrzuca na petelnie, musi byc wszystko domowej roboty :D

A dzis na obiad:
Zurek z jajeczkiem zabielany chmurka smietany
Kurczece udeczka w ziolach + makaron podsmazany na patelni + buraczki zasmazane ze slodka nutka

:D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry