reklama

Co robimy po macierzyńskim?

reklama
Jak do 15 to mam okienko na karmienie ;-)
Mam dużo godzin, bo mamy matematyczkę na macierzyńskim (już trzecia- z czterech- od zeszłego roku :-D)

Muszę brać co dają, bo nasze auto po raz trzeci w ciągu miesiąca wymagało wkładu finansowego :confused: no i na nianię muszę zbierać :sorry2:
 
Było całkiem nieźle.
Zaglądałam na kamerke głównie jak mi Tomek pisał że coś tam się dzieje.
Niania była bardzo dzielna. Widziałam jak ćwiczą gimnastykę.
 
Pozdrowionka z pracy!!

Esia
nie jest tak źle. W sumie kamerki nie są ze względu na brak zaufania tylko tęsknotę. Mogę popatrzeć na moją mysię. A niania jest baaardzo dzielna. I trzyma się o dziwo ramówki. A byłam przekonana że przy jej braku patrzenia na zegarek cały dzień się rozsypie.

Powiem jej w tym tygodniu o tym że są zamontowane. Mam nadzieję że się zgodzi. I nie odbierze tego jako przejawu braku zaufania :baffled:


Efilo
powiem ci że mnie nie dziwią kamery, po tym co się nasłuchałam od znajomych o nianiach nawet takich z rodziny to podglądałabym przez kamerę nawet teściową jak zajmuje się dzieckiem.
A tak z ciekawości zapytam gdzie je umieściliście że niania ich nie dostrzegła?
 
reklama
A ja dzisiaj drygi dzień w pracy i powiem wam ze jakos jestem zdegustowana i jakas taka.... sama nie wiem
Kiedys ta praca była moim życiem, organizowałam wszystko od podstaw, harowałam jakby to była moja własna firma
A teraz czuje się jakoś obco. Musze sobie zorganizować miejsce pracy od postaw, jak szłam na macierzyński to akurat kończyliśmy remont i już nie było sensu wić sobie gniazdka w biurze. Muszę sobie kupić od mebli po linijkę.... to już lepiej sie przyjmuje nowego pracownika z ulicy, wszystko się mu podsuwa pod nos :wściekła/y:. Kupa nowych ludzi pozatrudnianych, nie wiem za bardzo co się działo podczas mojej nieobecności, ale czuje że czekają na mnie stare problemy....
Ogólnie jakoś mi jest ch..owo :sad:
Znacie jakiś pomysł na własny biznes????? Z chęcią bym sobie stamtąd poszła i pracowała na swoje
...buuu....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry