reklama

Coraz blizej do...PORODUUUUU ;-)

Ale sie dzieje, teraz to juz tak poleca czerwcoweczki pokolei.A ja dostalam wyniki ze szpitala, ze paciorkowca nie wykryto wiec sie ciesze. Przeczucia mi podpowiadaja ze jeszcze sobie poczekam z tym porodem mimo ze w 9-tym okienku juz jestem jakis czas. Mojej malej sie chyba nie spieszy, nie mam wcale skurczy, czasem lekko brzuch zaboli jak przy okresie ale naprwde lekko i zaraz przechodzi. Ale co tam, jutro zaczynam 38 tydzien wiec teoretycznie moge rodzic, do 42 na pewno juz bedzie po wszystkim, wiec w najgorszym wypadku jeszcze 4 tygodnie
 
reklama
Dziewczyny,

po mojej wczorajszej wizycie u gina mam takie wieści - szyjka skrócona na maxa, gładziuteńka, rozwarcie na 1,5 cm.
Skurczy niestety brak....:-(

Gin daje mi jeszcze tydzień - ale ostatnio też "obiecywał" - więc już nie robię sobie złudnej nadzieji...
Po powrocie od gina miałam nawet dość mocne plamienie - po badaniu szyjki.

A w nocy odszedł mi CHYBA czop śluzowy :szok: !!! To musiało być TO - bo (opiszę - mam nadzieję , że Was nie obrzydzę) był to kawał brunatno-purpurowego zbitego śluzu....
Kto wie jak wygląda taki czop ????

Zobaczymy co to dalej będzie.....:confused:
 
Luka, zgadza się, to był czop!:-) Mnie odszedł dopiero w dniu urodzenia Weroniki, ale podobno może odejść nawet kilka dni przed porodem - lub można wcale nie zauważyć jego wypadnięcia.
Czyżbyś miała być następna w kolejności????:szok:
 
Mowie Wam dziewczyny, ze ja chyba osiwieje zanim urodze...Dzis wylegiwalam sie (wyjatkowo..) do 11ej. I tak cos mi sie zdalo ze Misia od rana sie nie ruszala. co ja robilam z tym brzuchem...klepanie, stukanie itd...Wypilam nawet kawke. A ta cholera dopiero po 30 minutach zaczela dawac znaki zycia..Ufff..juz do szpitala na - ktg chcialam pedzic...

Luka to tym razem Twoj gin juz sie raczej nie mylil;-)
 
.....hmmm....
No właśnie Dzagud tak sobie czytam w związku z tym odejściem czopa co nt. piszą w necie...i jest napisane, że może odejść na kilka godzin, dni, ale i TYGODNI przed porodem....:-(
Oby ta ostatnia opcja mnie nie dotyczyła :-(
 
Luka dziewczyno ty sie ciesz! Teraz to juz pojdzie tobie z gorki. U mnie niestety cisza, zupelnie tak jak u Izki. Zadnych boli z wyjatkiem tych normalnych co mam od dawna. Skorcze mialam 3 bolesne w dzien co mialam wizyte u lekarza wiec nie wiem czy moze wlasnie dlatego je mialam, po badaniu. Jak myslicie??? Poza tym nie czuje zadnego "cisnienia" tak jak mowia. Kurcze a ja juz chce urodzic!!!!
 
Luka to u ciebie juz niedługo :-).
U mnie również do porodu dalej niż bliżej. Dziś jestem po kilkugodzinnym spacerze, a w tygodniu okna myłam, bo usiedzieć na tyłku nie mogę.
Izka a jak Twoja siostra urodziła już? I gdzie rodziła w Wejherowie tak jak planowała?
 
Kotek-siostra jeszcze nie urodzila, juz wszystko spakowane, brzuch opadniety, czop wylecial, rozwarcie na 2 palce, efekt "gniazda" , lekarz przepowiedzial, ze do 1 czerwca na pewno bedzie po wszystkim ale dzidzius cos nie chce wyskoczyc. Jak tylko urodzi, to Ci napisze jak ten szpital w Wejherowie.
Monia-ja tez nie czuje wcale "cisnienia", cisza jak makiem zasial, no ale mamy jeszcze 3 tygodnie do terminu, ja nawet nie mam brzucha opadnietego, nic.
 
reklama
Oj Iza to współczuję siostrze a na kiedy miała termin? I co to jest ten "efekt gniazda"?
A propo opadniętego brzucha mi chyba opadł, zresztą nawet sąsiadki zauważyły ale ja tam różnicy nie widzę.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry