reklama

Coraz blizej do...PORODUUUUU ;-)

kurcze a ja żadnego KTG jeszcze nie miałam, a do lekarza idę dopiero za tydzień. Może powinnam sama się przejść do szpitala? Jak myślicie?
 
reklama
Wiesz co Blanes, ja tez nie mialam KTG, robia mi standardowe badania co tydzien i widocznie albo jeszcze za wczesnie, albo wszystko okey. Moze oni robia jak kobitki sie na cos skarza lub gdy sa jakies watpliwosci?:confused: Mi robia mocz, cisnienie, tetno, waga, serduszko dzidzi i pomiar brzucha i zawsze lakarz obmacuje brzuch zeby zobaczyc jak mala lezy i tyle. Ostatnio mialam paciorkowca robionego ale to wczesniej uprzedzali. I wszystko wyglada dobrze wiec moze dlatego nie potrzeba nic wiecej. Wczesniej mialam troche sensacji (w 20 tygodniu) i wtedy mowili co jest nie tak, co trzeba zrobic, jakie dodatkowe badania, wiec wiem ze kontroluja calosc i sie nie martwie na zapas. Jak masz watpliwosci to zapytaj sie swojego lekarza czy zrobi Ci KTG i czy w ogole jest taka potrzeba.
 
Monia-to dobrze, juz nie chce wiecej sensacji w ciazy (tak jak mialam na poczatku) i mam nadzieje ze bedzie jak w ksiazce :-) Poki co lekarz zapowiada ze wlasnie tak jest i oby do konca :-) Choc caly czas chodzi za mna data 10 czerwca, nie wiem czemu, zobaczymy :-) Wszystkie badania potwierdzaja jednak 16 czerwca. A swoja droga dawno nie widzialam Kachaska i Kotka07....?
 
Wiem, że z tym KTG to różnie niektóre babki mają od 36 tygodnia inne dopiero jak się zaczyna akcja porodowa. Pewnie tak jak mówisz Izka, nic się nie dzieje więc nie kierują mnie na to badanie, ale i tak zadzwonię do lekarza :tak:.
 
Właśnie wróciliśmy z wizytu u gina i pani anestezjolog:tak:
I siedzę sobie i sama się do siebie uśmiecham, bo gin powiedział, że daje mi jeszcze 2 tyg :tak: :-) :szok: i może się rozpakuję :-) Szyjka się skraca, mała robi nietoperza, rozwarcie na opuszek palca :tak: ...hmmm....tyle, że żadnych skurczy jeszcze nie czuję :-( :confused:
Gin powiedział też, że natura płata różne figle i że może będzie jednak później, ale on stawia, że za 2 tyg.:confused:
:-D


Dziewczyny,

Pisałam to 11.05 - minęły 2 tyg - dziś NIBY miałam rodzić i cisza w eterze....Zuzance u mnie dobrze....żadnych skurczy, bóli - NIC....:-(

Mam dziś wizytę u gina - i tak bym chciała już zostać w klinice...:-(
Ciekawe co mi powie.

W dodatku zapowiada się dziś na niezły upał - nie wiem jak to zniosę, nadal męczy mnie ten katar i zapalenia ucha, nogi mam jak balony (Siwucha mam nawet wrażenie, że moje są bardziej baloniaste niż Twoje - a na pewno tak samo...)...mam dość....:-(
 
Luka, trzym się moja droga i daj znac co tam doktorek powiedział. jesli chodzi o Kotka i kachaska to zniknęły juz wczesniej i okazało się że Kotek ma zepsuty net ado kachaska przyjechała mama i nie ma czasu specjalnie... jak urodzi obiecała dać znać :P
Blanka faktycznie chyba tylko problemowe ciąże biegaja na KTG.
 
reklama
ja nie wiem jak twój Luka bo mój paseczek jest cholernie nieaktualny- ja codziennie mówie że rodze jutro hehehe :-D jakos mie nie idzie na razie, ale zawsze jest jakies jutro , nie?:D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry