jolka111
mamy czerwcowe 2007 Entuzjast(k)a
Hej Babeczki :-)
Siedzę od wczoraj przy maszynie do szycia i dziś się już wściekam, bo efekt nie jst taki jak chciałam
nie dość, że za wąską spódniczkę zrobiłam, to jeszcze szycie takich malutkich ciuszków na maszynie to horror, więc nie wychodzi mi tak ładnie jakbym chciała
:-( Dziś już bym skończyła, ale materiału mi brak
a na naszym zadupiu tkanin nie zakupię 
Już sama nie wiem czy dam tą sukienusię w prezencie (czy mi wstyd nie będzie
)
Siedzę od wczoraj przy maszynie do szycia i dziś się już wściekam, bo efekt nie jst taki jak chciałam
nie dość, że za wąską spódniczkę zrobiłam, to jeszcze szycie takich malutkich ciuszków na maszynie to horror, więc nie wychodzi mi tak ładnie jakbym chciała
:-( Dziś już bym skończyła, ale materiału mi brak
a na naszym zadupiu tkanin nie zakupię 
Już sama nie wiem czy dam tą sukienusię w prezencie (czy mi wstyd nie będzie
)
Wiem że to nie ich wina, bo naprawdę jest oczkiem w głowie wszystkich, a wiadomo że dziecka do kaloryfera się nie przykłuje i nie zamknie w chałupie na całe lato. Ale to już druga awaria na przestrzeni 2 miesięcy. Weronika już mówi że nie pojedzie z Nimi na wakacje na Mazury. I ja się boję ją wysłać, nawet nie dlatego że im nie ufam, tylko dlatego że jak cokolwiek się dzieje to ona natychmiast chce do mnie i nikomu nie daje się dotknąć. Tu w Warszawie zawsze mogę dojechać taksówką, ale tak średnio widzę dmuchanie na Mazury pociągiem lub autokarem, który jeździ w określonych godzinach i podróż trwa 5 godzin.
) Tak coś w kościach czułam, że jak nie chodzi jeszcze to będzie klapa no bo przecież jak chwilowo nie padało to nie puściłam go na trawę przed domem gdzie pełno robactwa w tym czerwone gryzące mrówki
. W ogóle taki bardziej rodzinny się zrobił, zajmował się dzieckiem i w ogóle dobrze mu zrobił ten wypad.
chyba...)