reklama

Dieta naszych dzieci

reklama
Nikolka nie lubi bananów!:no:Robiłam kilka podejść z bananem,skrobany, miażdżony i mieszałam z jabłkiem efekt ten sam: okropna mina:baffled: , odruch wymiotny:szok: i usta zaciśnięte na maksa:confused2:
Ale musi po kimś to mieć, mama mi powiedziała że ja również nie lubiłam bananów do 6 roku życia!:szok: Szkoda przecież to taki smaczny i zdrowy owoc:sorry:
 
Princi-ja z mięsa to jadam tylko drób i rybę.W ciąży nawet tego nie mogłam jeść. Myślę, że do roczku to też będę pilnować diety małej, a potem wprowadzę nasze pokarmy.
Dziewczyny w kwestii diety to każdy karmi jak uważa, a na forum każdy pisze swoje zdanie.
Toja, Szkoda tych bananków, ale są inne owocki :)
 
Nikolka nie lubi bananów!:no:Robiłam kilka podejść z bananem,skrobany, miażdżony i mieszałam z jabłkiem efekt ten sam: okropna mina:baffled: , odruch wymiotny:szok: i usta zaciśnięte na maksa:confused2:
Ale musi po kimś to mieć, mama mi powiedziała że ja również nie lubiłam bananów do 6 roku życia!:szok: Szkoda przecież to taki smaczny i zdrowy owoc:sorry:
Zupelnie jak moja Nati.... nie je do teraz, ma 3,5 latka, a na widok banana ucieka niczym "kevin sam w domu" :))) taka scena jak wrzeszczy i macha raczkami....
 
Toja ja ostatnio dalam pierwszy raz malemu banana ("żywego") i tak samo sie krzywil plul i mial mine jakby nie wiem co sprobowal ale i mi ten banan jakos tak smierdzial.Za to ze sloiczkow banana uwielbia !!! przewaznie mu kupuje bobovity jablko-banan jest slodziutki i pyszny
 
ja daję takiego "żywego" jak jest "dobry"-nie śmierdzi, nie pyrka i mały zajada sie normalnie całego mógłby zjeść. ale staram sie dawać czasem, a zastępować go innymi owockami.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry