Nie mamy więcej zarodków. Dla nas znalezienie plemników i uzyskanie dwóch zarodków było jak cud. U mnie z założenia wszystko ok ale przy badaniach z Katowic wyszedł KIR AA, na który dostałam accofil i jakaś mutacja na którą dostałam heparynę. Do transferów podeszłam obstawiona lekami. Druga procedura, dwa transfery i totalna porażka. Nie mam pomysłu co jeszcze diagnozować i w ogóle co robić. Z jednej strony chciałabym złapać oddech i zrobić coś dla siebie ale z drugiej mam już 34 lata więc lepiej nie będzie. Po drugie obawiam się że ten program może niestety zniknąć. Nas bardzo dużo kosztuje terapia M więc ivf z własnej kasy raczej odpada. Jestem teraz trochę w kropce, trochę w rozsypce i nie mam siły podnieść korony