reklama

Jak rosniemy... :)

my dawno nie byliśmy u Pani doktor, idziemy na bilans pod koniec lutego, ale ważyłam Lenkę na naszym świątecznym prezencie i w wigilię wyszło 11,300 także jest co nosić ;-)
 
reklama
Ważyłam dziś Oliwkę: w ciuchach (koszulka, bluza dresowa, rajstopy, ocieplane sztruksowe spodnie, papcie i pampers) i ważyła 10770g.
Poprzednio ją ważyłam 16 listopada i ważyła 9870g, ale była w samych rajstopach, bodziaku i pampersie. Więc chyba niezbyt wiele jej przybyło, bo różnica jest 900 g, ale te dziesiejsze ciuchy ciężkie były (zważyłam je na wadze kuchennej i ważyły 700g). Sprawdziłam na siatce cetylowej i Oli z 90 centyla wagi spadła na coś ok 60 centyla.
 
No pamiętam Tycia, pamiętam :tak: Ale sama przyznasz, że to moje zamartwianie się nie było bezpodstawne :confused: Pewnie pamiętasz, jakie Oli miała obwarzanki. Nadal ma wałeczki na udach, ale mniejsze niż miała, no i cała jest zdecydowanie smuklejsza. Spodnie, które jej się kiedyś wbijały w brzuch, teraz są zupełnie dobre i to mnie cieszy :-)
 
Obwazanki miala zarabiste:-),pamietam b.dobrze ze zdjec:-D.Teraz z niej super laseczka.Ja narzekam,ze Kondzio jest szczupły,ale w sumie to sie ciesze,bo jest bardzo zwinny;-):-).
 
Ale się uśmiałam :-D:-D:-D:-D:-D

:sorry2: no a nie waga 3800g urodzeniowa więc mała nie była ;-)a zresztą wy jej jak się urodziła nie widziałyście :-p:-p



to ujęcie jest dobre mała pyza ale poliki jej takie zostały pyzowate

1979051dm9.jpg
 
reklama
Milena urodzila sie z waga 3150 g, a dwa miesiace temu jak bylam z nia u pediarty, to wazyla 10, 7 kg. Wiec teraz pewnie jest juz ponad 11 kg - co czuc na rekach, hi hi.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry