reklama

Wychowywać, ale jak?

oj u nas przed wyjściem do przedszkola tez ciężko:baffled:, po sto razy muszę o wszystko prosić:dry: a potem ciągle na wariackich papierach. Najlepiej jest jak sam się obudzi i wstanie, ale nie daj boże jak muszę go obudzić....
 
reklama
A ja tam nie wiem, czy Victor już tak nie przechodzi buntów, czy Oliver tak daje nam popalić teraz, że mam wrażenie, że najgorsze za nami... cały czas jestem zdania, że najgorszy to etap dwulatka, później już idzie się jakoś z dzieckiem dogadać:tak: Eh już niedługo i mam nadzieję, że raz na zawsze koniec:rofl2: Tak, tak wiem, że z tym końcem, to różnie bywa:-p
 
to i ja sie moge podpisac pod tekstami o niesluchaniu. bunt raczej mamy za soba , ale z wykonaniem jakiejs prosby to juz gorzej. u nas dziala metoda'' kto pierwszy'', czyli mowie np. kto pierwszy posprzata klocki ten wygrywa. i z reguly jest tak ze Milena wola ''ja sama, ja sama'' i szybko sprzata klocki. Albo inny sposob. Mowia np. '' oj chyba Milenka nie umie posprzatac zabawek'', i wtedy sprzata. oczywiscie sa momenty ze Milka nie da sie podjesc i trzeba kombinowac dalej.
odpukac z wyjsciami do przedszkola jest dobrze.
 
u nas z kolei problem przemadrzania sie, LAila zawsze wszytko wie najlepiej, tzn lepiej ode mnie i sie sprzecza ze mna w sumie o bardzo wiele rzeczy, no i mnie probuje pouczac...nie wiem czy ja ja za duzo pouczam czy to wplyw przedszkola ale ostatnio ciezko z tym....macie cos podobnego?
 
Susu no niezle.
Mój czesem tez sie mądrzy,to "wina "wieku chyba,maluchy chca byc taaakie dorosłe .Ale najczęsciej to sie przekomarza,dyskutuje,nagina zasady....eh...a jaka ma wyobraznię.
 
u nas dziala metoda'' kto pierwszy'', czyli mowie np. kto pierwszy posprzata klocki ten wygrywa.
U nas też to zawsze działa;-):tak:

Victor na razie się nie przemądrza, ale czasem potrafi strzelić focha, ale on raczej z tych co się obrażą i idą sobie. A jak przemyśli, to przychodzi sam i daje się przekonać:tak:
 
reklama
Artykuł dobry:tak: Po raz kolejny przeczucie mnie nie myliło i cieszę się, że jak urodził się Oliver, to instynktownie ograniczyłam tą metodę, bo mi osobiście ona nie pasowała do końca
sorry2.gif
Wiele razy płakałam razem z Vickiem z besilności, a było go wtedy wziąć i przytulić, nawet jak mieliśmy razem ryczeć, a nie siedzieć i nie zwracać na niego uwagi
sorry2.gif
Młody rodzic naiwnie wierzy w super porady, a tak naprawdę wcale nie muszą być one dobre dla naszych dzieci
sorry2.gif
Irytuje mnie tylko fakt, że taki autorytet jak Super Niania, stosuje głównie tą metodę. Ostatnio jej osoba w ogóle mnie drażni i czasem nie potrafię się zgodzić z jej stwierdzeniami, ale mam do tego prawo
wink2.gif
Także szukam innych takich newsów, bo chętnie dowiem się czegoś nowego
biggrin.gif
Moje chłopaki wcale nie takie duże, a mam wrażenie, że przez te kilka lat tak wiele rzeczy się zmieniło, tyle nowych podejść do wychowania się pojawiło, że czuje się trochę jak babcia wręcz
rofl.gif

Chociażby fakt, że coraz więcej obecnych mam decyduje się na pieluszki wielorazowe, co jest całkiem fajnym rozwiązaniem, choć kosztownym na samym początku:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry