reklama

Jak samopoczucie, mamusiu?

Catherinka - pewnie zazdrość co poniektórych zżerała i tyle....a tobie pozostaje tylko olać to i cieszyć się sobą i mężem .... Gratuluję przełamania się....

Mamooli - jesteś WIELKA!!!

A my w trakcie przeprowadzki - kupa roboty... Zastanawiam się jak my się pomieścimy - z 3 pokoi i kuchni do dwóch pokoi, kuchnia jest ale teściowej i szafki pełne...co ja zrobię ze swoimi garnkami??? nawet nie mam ich gdzie wstawić...nie mówiąc o przyprawach, kubkach itp.....
Poza tym humory mamy fatalne....zrobiliśmy się trochę nerwowi... o awanturę łatwo.... ech (przez jakie "ha"?) - trzeba wierzyć, że przeżyjemy to jakoś....to tylko "chwila" - min. rok, max. 4 lata....
Z wolności, swobody, "dorosłości" w układy, ustępstwa, dyplomację "jak nie dać się stłamsić i jednocześnie aby oni mysleli, że jest po ich myśli"....
Teściowa jest ok, ale każdy wie, że najlepiej samemu....trochę nadopiekuńcza....a i ja nie najłatwiejsza we współżyciu.....teść ma mało do gadania....i jeszcze brat Piotrka....
ale nic to - choć małej wiary jestem może uda się mimo wszystko....
sory za smęcenie...

Kinga - jak tam leci?dajecie radę?
 
reklama
iwosz nie daj się złym nastrojom ;) niech ta "chwila" szybko mija
trudno, czasem trzeba przytaknąć -nawet jak sie myśli inaczej- uśmiechać się i myslec swoje
dla "świetego spokoju"

wiem.. latwo powiedzieć ;)
 
iwosz pisze:
Kinga - jak tam leci?dajecie radę?

Leci, leci, jest ok. Rafał zadowolony zadzwonił. Podobno jest fajnie :) A niech ma!!! Wkońcu są sami faceci, mecz i piwko (takie to szkolenia!!! ::) )

Ja własnie pożegnałam się z sąsiadką, przyszła "na chwilę", wykąpałyśmy Karolę, ciotka ponosiła, pogadałyśmy, przyniosła mi film i urządzam nockę filmową z prasowaniem (z dwóch tygodni mi sie nazbierało... )

Iwosz! bedzie dobrze. Odświeżysz wątek TEŚCIOWIE :)
A jak nie bedzie, to pizgniecie wszystko i wyprowadzicie się :)
 
iwosz! - trzymam kciuki!, może właśnie poczucie humoru Cię uratuje ;D

Catherinka - gratulacje, coś wczoraj w wielu domach na amory się zbierało ;)
 
catherinka szczupla laska zes i ludziska zazdroszcza-a swoja droga fakt chyba wiekszosc kobiet mysli ze po ciazy trzeba "zdziadziec"-byc gruba,brzydka zaniedbana mama ::) >:(
no to teraz musisz wypic o kieliszkek winka wiecej ;)

iwosz na pewno ciezko przeprowadzac sie ze swojego gniazdka do tesciow-ale zobaczysz zleci zobacz jak nam ciaza zleciala ;)

a mi sie humorek poprwil poczatowalam z mezykiem(taki wirtualny seksik ;))
 
a w Poznaniu deszczyk...pieknie jaka ulga...mi teraz daleko do mojej figury z przed roku...pozostje mi byc gruba, ladna , zadbana mama...a Ciebie catherinka nie rozumiem skoro w tak krotkim czasie jestes super lacha to co sie martwisz innymi?? pomysl sobie jakbys byla w mojej sytuacji 15 kilo nadwagi wszyscy patrza na Ciebie z politowaniem..no urodzila i sie upasla i jeszcze Ci probuja wmowic ze kwitnaco wygladasz...chyba sobie niepotrzebnie stwarzasz problem
 
reklama
koga pisze:
iwosz! - trzymam kciuki!, może właśnie poczucie humoru Cię uratuje ;D

Catherinka - gratulacje, coś wczoraj w wielu domach na amory się zbierało ;)

To tak jak przed rokiem ;D ;D ;D


sylwia532 pisze:
catherinka szczupla laska zes i ludziska zazdroszcza-a swoja droga fakt chyba wiekszosc kobiet mysli ze po ciazy trzeba "zdziadziec"-byc gruba,brzydka zaniedbana mama ::) >:(
no to teraz musisz wypic o kieliszkek winka wiecej ;)

iwosz na pewno ciezko przeprowadzac sie ze swojego gniazdka do tesciow-ale zobaczysz zleci zobacz jak nam ciaza zleciala ;)

a mi sie humorek poprwil poczatowalam z mezykiem(taki wirtualny seksik ;))

Tak, tak - myślę, że winko to dobry pomysł :-)
Jak dobrze, że żyjemy w czasach internetu co? :)


Ewunia, nie stwarzam sobie problemu. Opisałam co u mnie się działo i jak się czułam, a że jestem i byłam skromną i raczej nieśmiałą niż smiałą osobą to tak akurat odbierałam to co mówili. Poza tym chodizło mi też o pokazanie zaskoczenia jakie wyrażali moi znajomi - jakby ciąża powodowała totalne "brzydnięcie".
A oponka i tak wisi ;D Spoko, spoko :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry