Tereska - oj oj oj jak się małemu coś dzieje to serducho pęka nie ???
u nas wczoraj też była krew - tak się skończyły wariacje - Kuba zaliczył glebe i przygryzł sobie jęzorek tak mocno aż czerwono zrobiło się w buzi - mi zrobiło się słabo jak to widziałam bo oczywiśnie nie ma opcji żeby otworzył buziaka i pokazał co się stało - ale nie wytłumaczy mu się żeby może troche wolniej albo chociaż patrzył pod nogi - nie szaleństwo szaleństwo szaleństwo !!!!
Trzymaj się Teresko ucałuj Patryczka
A co do histerii i próby wykrzyczenia pewnych rzeczy u nas też na porządku dziennym - ja też przeczekuje - próbowałam czymś zajmować KUbe odciągnąć jego uwagę ale nie da się jak się uprze to jak osioł mały.
ale musze powiedzieć, że faktycznie te histerie są znacznie krótsze chyba zaczyna rozumieć, że nie ma sensu.