kinga oj kurczaki udalo sie!!!!
GRATULACJE!!!zycze ci spokojnej ciazy, malo zmartwien i duzo relaksu!!!!
asioczek:-(dobrze ze zyjesz w biegu i maj pozwala zapomniec
koga ty to chociaz tabletki bo ja kami kadze

i sie stresuje..............czas pomyslec o zabezpieczeniu bo ja na najblizsze 2 lata bobaska nie planuje.........moze w pt skocze do lekarza,mysle o plastrach
ma/miala ktoras z was????
kaska my na razie luzik z autkiem-ale zastanawiamy sie nad kupnem nowego bo juz tyle kasy utopilismy w dziadzie
izka oj ty biedna ty-no tu dopier pazdziernik a P wraca w listopadzie...............echhhhhhhh tez bym byla wsciekla-a;e za to jak wraca to wtedy sie nie mozecie soba nacieszyc-
a ja jestem szczesliwa-kacper w zlobku sie od razu zaklimatyzowal-co prawda tatus zostal z nim pol godzinki-ale jak wychodzil to nie plakal-koparki,traktorki robia swoje-i ja jestem zadowolona-dzis na obiadek fasolke i nugetsy i wszysciutklo zjadl-w domu oststnio wybrzydzal,zobaczymy jutro jak zareaguje na widok zlobka zareaguje