reklama

Jak samopoczucie, mamusiu?

Marlenka - kiedyś nieopatrznie powiedziałam że Wrocław to jedyne miasto do którego mogłabym sie przenieść - to było jak odwiedziłam go po raz pierwszy...

dla mnie jest to jedno z ładniejszych miast PL i ma dużo plusów
- zaplecze dla dzieci (kluby, itp)
- blisko góry (!!!)
- no i jest śliczne i urokliwe(starówka) - reszty za bardzo nie znam
- jednak centrum Polski (przynajmniej centrum świata w którym sie coś dzieje) no i dobry gospodarz

a minusy to standard - trzeba sie przenieść - a ja tego nie lubię/ boję się / przeraża mnie to / - niepotrzebne skreślić :)
 
reklama
AZIK Wcale Ci się nie dziwię. Kiedyś, jak wyjeżdżałam z rodzinnego miasta, postanowiłam, że tu nie wrócę. Czas wydaje się stać w miejscu. Ludzie nie mają większych ambicji. A jednak sytuacja życiowa w pewnym sensie "zmusiła" mnie do powrotu. Na długo, na stałe?? Nie mam pojęcia. Czuję, że chciałabym coś zmienić, ale nie wiem, co?? I to mnie trochę dobija.
 
AZIK ja mieszkalam w PL blisko wroclawia a jezdzilma tam tylko do rodzinki i na zakupy czasem i pomimo ze tak blisko to nie wiem czy wdzialam w nim jakis urok;-)
ale powodzenia przy zmianie otoczenia:tak:
Ja dzis nie w humorze bo poklocilam sie wczoraj z moim mezem po czym przyszla moja mama nawrzeszczala na mnie ze mamy byc ciszej bo caly dom slyszy:szok: nawet sie spokojnie klocic nie mozna
a do tego ktos mi ywjada z lodowki kupilam na dzis bezmiesne sniadanie dla emi i rano juz nic nie bylo z moich zakupow oj bedzie przesluchanie jak wroca z pracy:wściekła/y:
 
Kasiula - no takie są niestety "uroki" mieszkania z rodzicami, którzy jeszcze na dodatek traktują was jak dzieci...
u mnie jest ok z teściami, ale i tak już się nie mogę doczekać swojego mieszkania...
 
a jesli chodzi o samopoczucie to jest takie sobie,a to dlatego,że teść A. (brata Piotrka) ma meningokokowe zapalenie opon i mózgu i jest w takim sobie stanie...
jego córka jest w ciąży, w 5 miesiącu - przyjaźnimy się, ma też synka 4 miesiące młodszego od Krzymka, dość często się widujemy...no i się o Anię martwię - nie dość,że straszny stres dla niej, to jeszcze te bakterie... niby dostała jakiś lek ale mimo wszystko...
pomódlcie się za nich, co?...
 
cały czas sobie myślę ze jednak te wszystkie krzywdy mogłyby nas omijać, a co rusz coś nowego, trzymam kciuki Iwosz, bo modlić to już sie chyba nie potrafię :(

a co do Wrocka - to pierwszy raz tam wpadłam około 2 w nocy i szukałam miejsca do noclegu, trafiła nam sie okazja ze Szczecina i tak wylądowałyśmy, a jechałyśmy wtedy chyba do Krakowa na Budkę Suflera :) i Scorpionsów. - a nocleg znalazłyśmy w akademiku

turystycznie mnie zauroczył, ja lubię miasta - pierwsze miejsce pod względem starówki ma Toruń, drugie Wrocław trzecie Kraków. u mnie zupełny brak starówki (nie licząc tej z XX wieku) więc pewnie dlatego mnie tak ciągnie na rynki :)

jutro idę na roczek mojej chrześniaczki - jak ten czas leci, jej...
 
reklama
Azik, nie martw się, na pewno na początku będzie ciężko - trzeba się przestawić, na nowo przyzwyczaić, ale jak napisałaś to fajne miasto, nie dość, że ładne to i jeszcze "mądre" - ile to inwestorów uciekło tam z Krakowa...
Będzie dobrze!!! O ile wiem, - mam tak kilku znajomych i rodzinki trochę to jest to miasto naprawdę przyjazne do życia :)

P.S. Ja też mam taką opinię :) Że jeśli miałabym się gdzieś przenieść to tylko do Wrocławia :) I też zresztą uważam, że Toruń ma śliczną starówkę :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry