reklama

jak się bawia nasze dzieci

  • Starter tematu Starter tematu kasiulka0901
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Nie ciasteczka Lorien ... wygląda na to, że to ... to samo co nasze kotlety mielone lub sznycle ;-):-D:-D:-D sprawdziłam w necie :-p:-D, bo mnie tak ta piękna nazwa zaintrygowała :-D, ale niech Abejka potwierdzi ;-)
 
teraz to już bym się domyśliła bo od "kortu" ale wcześniej też nie wiedziałam:laugh2::laugh2::laugh2:

To tak samo jak ja :zawstydzona/y:

A tą karminadlę to pierwszy raz słyszę, a raczej czytam.

Ale co się dziwić, jakbym pojechała na Śląsk to śląskiego języka za diabła bym nie zrozumiała i na Kaszebach to samo :no: Ciekawe czy Ślązak by się dogadał z Kaszebem? ;-):-D:rofl2:
 
byłam kiedyś z moim mężem u jego rodziny w Rybniku. I w pociągu między Katowicami, a Rybnikiem dosiadła się do nas typowa śląska rodzinka. Niewiele rozumiałam co mówili, ale szalenie mi się podobało. Ta ich melodyka jest super!

 
Fajne słówka z róznych regionów, z tego co pisałyście taja tylko tutkę znam, a inne to dla mnie czarna magia:-D. co do róznaości tego typu to kiedys usłyszałam (jeszcze na studiach) jak moj mąż rozmawiał ze swoim kolega i co mowili o kastliku, za pierona nie wiedziałam co to jest. Okazało sie ze to jest taka nocna półeczka, ktora stoi przy łozku. Co prawda słyszałam juz słowo "nakastlik", ale "kastlik"? nigdy
 
przypomniało mi sie jeszcze, że u mojego meza w N. Sączu na jagody mowi sie borówki, ale to chyba w wielu regionach takie okreslenie istnieje. U nas jagody to jagody (takie czarne), a borowki to borówkai (takie czerwone):-D
 
reklama
Ale się tu dziwnych sformułowań naczytałam :szok:, nie znałam żadnego z nich :zawstydzona/y:.
U nas się chodzi na dwór i je mielone :tak:.
Lorien kiedyś pisałaś, że idziesz z Emi na pole, to się zdziwiłam co dziecko może robić na polu :confused:, ale teraz już wiem o co chodzi :-D.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry