reklama

Jak się czujesz mamo?

No właśnie,mój Maciej też nie potrafi sam sie zabawić:-(,nic mu się nie podoba wszystkie zabawki porozwala i chodzi cały czas za mną nic nie mogę zrobić.Jak jestem sama w domu to muszę go brać nawet do toalety.Nie potrafi się skupić nad niczym.Dziś przyszła nowa zabawka książeczka bardzo fajna lecą tam piosenki opowiadają wierszyki i co...zauroczenie minęło po pięciu minutach rzucił na podłogę i koniec.:-(Ale się rozpisałam:-):-)
Mam nadzieję że kiedyś się to zmieni;-)
Skąd ja to znam..ale to wszystko przez babcie..rozpuszczaja mi dziecko, mimo moich już wyraźnych, naprawdę wyraźnych zakazów!!:dry::dry:

A, zapomniałam dodać że jedyne co interesuje mojego syna to komputer,tylko patrzy kiedy tato odejdzie i już biegnie żeby pstrykać w klawiaturę albo jezdzić myszką.Potrafi podejść i go wyłączyć jak ktoś siedzi:-(:zawstydzona/y::szok:

To Filip też właśnie jedynie kompem potrafi sie zająć dłużej, tyle, ze mu nie pozwalam...:no::no:

Kochane dziecko z SARY chciała pomóc mamusi żeby się nie męczyła z papierami :-D:-D:-D
Milenka tez umie się sama sobą zająć na dość długo, ale jest jeden warunek - ktoś musi być - siedzieć/leżeć koło niej, wtedy jest ok :tak:

Sarunia bardzo pomocna...
Joasiek, u nas też Filip zajmie sie czymś dłużej, ale to tylko jak ktoś przy nim jest..wtedy pasuje, jak tylko zostaje sam "na polu" - zabawa sie kończy:confused::confused:
 
reklama
A jestem już strasznie zmęczona tą chorobą Mai. Dzisiaj była tak rozdrażniona w nocy, że w ogóle nie spała. Teraz też śpi tylko na rękach albo przy cycu. Czy ja kiedyś się wyśpię? A na dodatek dzisiaj Madzia dołączyła z rzyganiem i mam komplet. W domu ogólnie żałobnie się zrobiło, bo w tej katastrofie samolotowej zginęli Andrzeja koledzy...
 
Ewamat rany współczuję, naprawdę ja to sobie w takich chwilach powtarzam "wszystko się kiedyś skończy" - przytulam i życzę lepszej nocki i zdrówka dla dziewczynek
 
reklama
moja Ala dochodzi do siebie po tej cholernej jelitówce,ale my wykończeni...dziś w nocy wypiła mleczko i zaraz potem usrała się łącznie ze skarpetkami + prześcieradło!nie wiem,chyba żołądek jej się musi przyzwyczaić do normalnego jedzenia,kupki jeszcze niezbyt zwarte ma;(.no i została jej nerwowość,ale staram się to ignorować w miarę możliwości
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry