FERETTI premium POŚCIEL 6 części - Ochraniacz LONG (1447973758) - Allegro.pl - aukcje internetowe, bezpieczne zakupy
A to nasz zestaw
Zastanawiam się czy nie kupić jeszcze jednego bo teraz nowe wzory są
Do nas Jaś przychodzi w nocy czasem i nawet nie prubuje go tego odzwyczajać. Dziecko przy matce czuje się najbezpieczniej i nie wyobrażam sobie żeby maleństwo spało w innym pokoju kiedy ja czuwałam przy zapalonym świetle, sprawdzałam czy oddycha .Może jakaś inna jestem ale wydaje mi się że dziecko po urodzeniu jest za małe żeby spało w swoim pokoiku
myślę tak samo; najpierw, zanim urodziła się Ninka, nasłuchałam sie rad znajomych, którzy namawiali aby dziecko od pierwszych dni spało samo w łózeczku, nie było lulane, noszone na rękach itd. - bzdury totalne! po pierwsze, w okresie połogu, kiedy kobieta odczuwa mniejszy bądź większy dyskomfort, nie wyobrażam sobie czestego wstawania z łóżka i biegania po malca do jego łóżeczka - łatwiej jest miec bobo tuż obok; a poza tym u mnie chyba zadziałał silny instynkt, bo czułam, że nie ma innej opcji, niż tulić to bezbronne stworzonko blisko siebie, byśmy się nawzajem czuły i "grzały" ciepełkiem; jak po ok. 4 m-cach zauwazyłam, że małej robi się z nami ciasno, przeprowadziłam ją do jej łożeczka, w którym mała się porządnie rozciągnęła, mlasnęła z zadowolenia i zasnęła

i chętnie w nim spała przez wiele kolejnych m-cy (teraz przerabiamy inna bajkę, ale nie będę zanudzać); był to widać odpowiedni dla nas obu moment, bez stresu, nerwów, płaczu;
teraz Ninka dostanie swój pokoik i łóżko, a maluch zamieszka z nami w sypialni w łóżeczku po Nince (a pierwsze tyg.będzie zapewne z nami w łóżku, zwłaszcza że tez zamierzam go karmić piersią); ponieważ pokój (sypialnia) ma kolor cegły, musze dopasować dekoracje kolorystycznie, ale nie będę specjalnie szaleć - jakiś motyw, wzorek na ścianie, przy której stoi łóżeczko będzie ok; a potem bobasy zamieszkają wspólnie w pokoju, który jest błękitny, więc myslę, że da radę udekorować każdemu z nich kącik wedle płci
co do Feretti to się zgadzam - my co prawda mamy tylko śpiwor zimowy, ale po wielu praniach wygląda jak nowy, świetnie zachowuje kształt i własciwości, więc uważam, że warto zainwestować; dla Juniora kupię chyba mniejszy śpiworek na jesienio-zimę, bo obecny jest długi na metr; posciel mam po Nince; baldachimu nie mamy, bo tylko bym go wciąż prała bojąc się o zbierający się na nim kurz
podsumowując - trochę zmian nas czeka, bo w sumie 2 pokoje musimy urzadzać, ale najwięcej roboty i pieniędzy pójdzie na pokoik dla Ninki;
edit. dopiero dojrzałam -
kati przepiękna sypialnia; nie chciałoby mi się z łożka wychodzić

my mamy sciany w kolorze intensywnej cegły, ale wciąż mi btakuje tekstyliów i dodatków, jakoś sie zebrac nie możemy; no piękna!