Ja też karmię piersią i mam odwrotnie niż u Dorki - na początku było łatwo, natomiast teraz nie jest. Malutka była aniołem w szpitalu, co prawda ssała często ale w końcu się to unormowało, natomiast teraz wróciło. Ssie cyca, przy którym zasypia nie najadając się i żadna siła nie przekona jej wtedy do ssania, a potem jak odkłam ją do łóżeczka to za 5 min budzi się i znów chce i tak kilka razy. Aż zaczynam być zmęczona. Mam wrażenie, że cały czas wisi mi na cycu. Mam tylko nadzieję, że jak troszke "dorośnie" to nie będzie tak szybko usypiała przy piersi. Za to noce mam cudne - karmię ją po kąpieli (o 20.00), potem budzi się ok. pólnocy, potem koło 4.00 rano, a nastepny raz to już koło 7.00.
A na bolące i zranione brodawki położne w szpitalu polecały smarować je wyciśniętym mlekiem, odradzały wszelakie kremy. Ja wypróbowałam - działa i bardzo łagodzi ból. A moja Karolinka przez pierwsze dwa dni nie umiała dobrze chwycić brodawki i miałam małe ranki.