Witam się i ja po tych kilku dniach nieobecności.
Wyprawilam męża w delegację i mam spokój :-) pewnie ze dwa tygodnie.
Zabierałam się z napisaniem od poniedziałku ale co zacznę to mały jak na złośc a to wchodzi na stół a to na parapet itd.
ale od dzisiaj wracam na dobre i raczej postaram się nie robic przerw hihi :-) bo potem ciężko się wdrozyć:-).
Moja dieta no coż troszkę nagięta


albo raczej bardzo troszke ale już od poniedzialku trzymam się ostro hihi.
Edysiek ja też wczoraj zrobiłam zupę fasolową witaj w klubie :-) Ciekawe jaką zrobię dzisiaj

Brak mi już pomysłów a mój mały to raczej zupowy. A zdjęcia fajne widać że córcia zadowolona.
Kropeczko odnośnie Twojego postu nie jest tajemnicą co mój robi heh wszystko w budowlance oprócz kładzenia płytek, ale do tego ma takiego znajomego i bierze go jako podwykonawcę. powiem Ci że jakoś trzymam się tego twojego jadłospisu czasem coś zmienię ale naprawdę czuję się po nim najedzona:-). A powiedz co myslisz o czereśniach można czy raczej nie bardzo bo za truskawkami nie przepadam a czereśnie lubię

.
Butterfly fajne te sandałki własnie te pierwsze myslałam nad kupnem podobnych tylko mam już klapki na koturnie i wolała bym coś niższego:-). Ja też po poronieniu robiłam badania własnie pod kątem tarczycy i wyszło mi że mam w normie ale nie wiedziałam że to trzeba w konkretnym dniu cyklu chyba zrobić, poza tym mój lekarz kazał mi też cukier zrobić nieiwem czemu no i oczywiście toksoplazmoza i cytomegalię ale wyszło wszystko spoko, więc dalej nnie znamy przyczyny ale lekarz twierdzi że zdarza się

takie ich gadanie.
Gaja to Cię nieźle Maksik budzi, ale pewnie i chodzi Ci wcześnie spać. Mój wstaje o 7 czasem 7:30 ale zasypia o 21 punkt hihi nieiwiem chyba jakis taki zegar ma w sobie. Wolałam jak chodził o 20 bo ja i tak wstaję o 6 bo starszy do szkoły ma na 7:10 i już nie chce mi się kłaść. A powiedz mi jaki kupujesz chleb? nie może być pomieszana mąka pszenna z zytnią czy jak

bo jak czytam sklady na tych ciemnych to jak narazie wszystkie byly pomieszane albo jak możesz to napisz mi jaki Ty kupujesz ten chlebek.
Mateuszkowa jak tam mąż ? Widzę że już wyzdrowiał hihi skoro "oddał":-) Ci się. A co do żywienia my jak wyjeżdżalismy z małym w tamtym roku to też zabierałam słoiki albo kupowłam na miejscu a jak nie chciał to na szczęście zjadał kaszkę tzn. nie tylko bo oczywiście owocki serki jakieś.
A właśnie jak J wróci to na 100% kupuję sobie rower i będę jeździć i fotelik dla małego i jazda w drogę bo w samochodzie to tylko się zastałam bo już prawie wszędzie się nim poruszam a dupa rośnie

. kupowala może któras z Was taki fotelik dla dziiecka na rower, chodzi mi o taki na bagażnik bo widzialam jeszcze takie na kierownicę ale przy moim małym adhd to bysmy chyba z a daleko nie dojechali
A alusia dalej milczy
