reklama

Kółko wzajemnej akceptacji - oby do celu

Czesc...

Boje sie jak jasna cholera :-( sam zabieg dopiero jutro ale ja juz dzisiaj mam dosc...przez sam fakt,ze musze isc do szpitala ,tak wiec caly weekend mnie nie bedzie...mam nadzieje w poniedzialek wrocic,ale nie wiem czy mnie wypuszcza.
Jak wroce bede was czytac.
Nara.
 
reklama
Witam :-)
Ja nie śpię od 6, bo moje dziecko kazało się z samego rana obudzić - bo teściowa miała w nocy wrócić. Chciała żeby ją obudzić o 5 :szok: ale stwierdziłam, że o 6 wystarczy jej żeby się babcią nacieszyć przed szkołą.

Tak u nas tez pogoda piękna, polska złota jesień :tak: dzisiaj ma być nieco chłodniej, ale już jest 14 stopni, więc źle nie będzie.

Jolek to zapraszam na grzybki :-) miałabym chociaż z kim pójść, bo mój na weekend jedzie na ryby i nie mam z kim iść do lasu.
 
hej..
dołączam się do zasmarkanych maluchów :( tak się w nocy mały namęczył, że dramat.. no więc katarzysko pełną parą.. :/ :/

Edysiek ale to urocze ze strony Angeli :-) tak na babcie czekać :-) u nas też już ciepło, ale szczerze to wolałabym, żeby było trochę chłodniej bo rano zimno później jakieś 26 stopni nie wiadomo skąd, zimny wiatr, w cieniu dziwnie i od popołoudnia już zimnica.. :/ :/

Joluś będzie ok, nie boj się :**** ważne, że to znieczulenie jest a nie na żywca, mnie to by chociaz troszkę uspokoiło, weź sobie misia Mai ze sobą ;-)

Jolek pewnie wyczuł, że babsko miało jakieś złe intencje ;D ale może to lepiej, mam nadzieje, że mój też sie opanuje z poznawaniem obcych .. :confused:

Gaja czy Twoja doba ma 24 godz??? :P wow.... podziwiam :-)
 
Boje sie jak jasna cholera
unhappy.gif

Jola będzie dobrze, ja miałam wyrostek pod całkowitą narkozą i strach mnie obleciał dopiero na stole operacyjnym ale jak widac mam sie dobrze:-D

Gaja czy Twoja doba ma 24 godz???

czasami mam wrażenie, że tak. Więc jak kopytka po 21 wyciągnę pod kołdrą to nic mnie nie zwlecze:-Ddziś też od 6 na nogach i teraz siadłam po ćwiczeniach zjeść śniadanie:tak: Mam jeszcze tyle do zrobienia bo dzis dzien odkurzania i mycia podłóg ale ciśnienie spadło na łeb na szyje i czuję sie jak wrak i głowa mnie napierdziela:dry: Ech robota nie zając nie ucieknie:confused2:
 
Gaja a tak zapytam czas na męża jest ?? :-D:-D:-D u nas zostają raczej weekendy no chyba, że człowiek an głodzie :P ale żadnej normy tygodniowej co 2dzień nie wyrabiam :P
 
Jolita będzie dobrze :tak:
Mateuszkowa zdrówka dla małego
a u nas pogoda jednak się popsuła, dalej jest 14 stopni i chyba tak zostanie a do tego pada
Gaja roboty i tak nie przerobisz, zawsze będzie :-p ja codziennie myje podłogi, chyba że już mam leniucha
na razie też jakoś nic mi się nie chce, zupa już niemal gotowa, pranie poskładałam a teraz oglądam Idealna nianię na Tvn Style
 
Gaja a tak zapytam czas na męża jest ??

czasem jest a czasem go nie ma :P tzn czas by się znalazł ale gorzej z chęciami, a teraz @ przyszła sobie i mam czyste sumienie:-p ale przed @ było miło więc niech nie narzeka:tak:

Edytko ja może i codzień bym myła podłogi ale to jest jak ekstremalny wyczyn u mnie bo dzieciaki mi biegają po tych podłogach wtedy gdy je pomyję więc myję na raty, pół podłogi i czekam aż wyschnie a potem resztę. No chyba, że Maks uśnie jak reszty w domu nie ma to szybko całe oblecę - więc u mnie nie powiesz "siedź i nie wyłaź jak są mokre podłogi":-p

ja jak na razie pomyłam gary, ogarnęłam kuchnię i poodkurzałam ale też ta pogoda na mnie motywująco nie działa:confused2::confused2::confused2:
 
ja już po spacerze, jest taka duchota, że nie da się chodzić normalnie jak te upały co były:no: do tego mega silny ciepły wiatr tak, że głowe urywa..oj chyba popada bo niebo szare..
zaraz karmie malego, kłade go i zabieram się za tarte śliwkowa dla P bo ma dziś urodziny :-D:-D

aha chciałam się pochwalić, ze wyjechałam na drogi, wczoraj 2 raz świadomie na normalną trase za dnia, przejechałam te glupie skrzyżowania i żyje, nie było tak źle ale musze ćwiczyć, bo jazda po Krk to masakra....

kupilam sobie czekoladę gorzką 74% i jest mi dobrze, mam ochotę tylko na takie słodkie, jeśli mam ale w ogóle jakoś nie mam:-D
 
Dorka żebyś nie była osamotniona to też zjadłam batonika musli:-p
Trochę syf już ogarnięty, jeszcze wannę muszę umyć bo sraczyk i umywalka już lśnią:tak: I dwa prania też zrobione, zupka sie pyrczy a rybka już rozmrożona na obiad, tzn. drugie danie:tak:


Aaaaaa i Maskio dziś cudem swe potrzeby sam załatwia do nocnika:szok: bez przymuszania - szok ale może taki dzien tylko ma
 
reklama
Hej.

My już też po spacerku. Wybraliśmy się z Igim do biedronki bo miały być skarpetokapcie ale do naszej nie dotarły:/ Fajnie ciepło na dworku tylko ciemno i pewnie padać niedługo będzie. Na młodego spacerek podziałał rewelacyjnie. Właśnie zasnął.

Gaja
oj mnie też katar męczy, już nawet smak straciłam przez to wszystko:/ Kobito i tak dużo działasz w domku. Jak raz przesuniesz na następny dzień mycie podłogi to się nic nie stanie. Ja myję jak Igi śpi,albo wkładam go do krzesełka do karmienia,daję mu zajęcie i wtedy szybciorem myję.

Jolit myślami jesteśmy z Tobą :*

Edysiek widzę że córa bardzo związana z babcią. A ja do zbierania to tak średnio się nadaję,ale jeść grzybki uwielbiam :tak:

Mateuszkowa
dużo zdrówka dla synka. U nas już lepiej,nawet apetyt wraca Igorowi. Na śniadanko ładnie zjadł kanapeczkę a i jeszcze do mojego musli się podłączył.
Gorzka czekolada FUUUUUUJ

Ciężki dzień przede mną. Jakaś zdechła jestem, do tego brzuch przez @ nawala:(
Kto za mnie obiad zrobi???
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry