Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Azik i inne dziewczyny, mam podobny dylemat. Mamy z mężem ryzyko konfliktu. Poroniłam pierwszą ciążę w 13tyg., częściowo naturalnie, potem miałam zabieg łyżeczkowania - 02.10.2019 i podaną immunoglobinę. Zrobiłam badanie z przeciwciała po 12tyg. od zabiegu - 27.12 i wykazało ich obecność. Dziś pobrali mi znów krew w celu dalszej diagnostyki, oznaczenia tych przeciwciał itd. Słyszałam różne opinie lekarzy na temat tego czy w związku z tym czekać z kolejną ciąża. Zaczynam teraz czwarty cykl po poronieniu i mam dylemat czy już się starać czy nie... Może lekarz powinien zobaczyć te dokładniejsze wyniki z badania przeciwciał jak już będą?
Profilaktyka
Zapobieganie konfliktowi serologicznemu polega na podaniu matce Rh ujemnej, która nosiła płód Rh dodatni po każdej ciąży immunoglobuliny anty D w ilości 150-300 mikrogramów jednorazowo domięśniowo w pierwszej dobie po porodzie, poronieniu, amniopunkcji oraz innych zabiegach diagnostyki prenatalnej nie później jednak niż 72 godziny. Profilaktyka taka jes skuteczna w około 97%.
Podanie immunoglobuliny anty D chroni płód tylko w następnej ciąży. W pierwszej ciąży ryzyko wystąpienia konfliktu serologicznego wynosi 1% a do immunizacji matki wystarczy tylko 0,05-0,1 ml krwinek płodu, które przedostaną się do krwi matki. W przypadku krwawienia płodowo-matczynnego 0,1-5ml ryzyko wystąpienia konfliktu wynosi od 3-65%.
Jeśli Twój organizm wytworzył już przeciwciala ,to ja bym się nie starała, bo prawdopodobnie kolejna ciążę tez poronisz, twój organizm płód traktuje jako wroga i to eliminuje, ja tez mam konflikt, ale po 3 ciazach, tylko jedna zakończona sukcesem ,nie wytworzyłam przeciwcialAzik i inne dziewczyny, mam podobny dylemat. Mamy z mężem ryzyko konfliktu. Poroniłam pierwszą ciążę w 13tyg., częściowo naturalnie, potem miałam zabieg łyżeczkowania - 02.10.2019 i podaną immunoglobinę. Zrobiłam badanie z przeciwciała po 12tyg. od zabiegu - 27.12 i wykazało ich obecność. Dziś pobrali mi znów krew w celu dalszej diagnostyki, oznaczenia tych przeciwciał itd. Słyszałam różne opinie lekarzy na temat tego czy w związku z tym czekać z kolejną ciąża. Zaczynam teraz czwarty cykl po poronieniu i mam dylemat czy już się starać czy nie... Może lekarz powinien zobaczyć te dokładniejsze wyniki z badania przeciwciał jak już będą?
Z góry bardzo Wam dziękuję za odpowiedź!
Dziękuję za odpowiedź! Teoretycznie może być tak, że te przeciwciała są po po podaniu immunoglobiny? I czy jest szansa, że znikną za jakiś czas? Po prostu muszę odczekać jakiś okres czasu i ponownie zrobić badanie?Jeśli Twój organizm wytworzył już przeciwciala ,to ja bym się nie starała, bo prawdopodobnie kolejna ciążę tez poronisz, twój organizm płód traktuje jako wroga i to eliminuje, ja tez mam konflikt, ale po 3 ciazach, tylko jedna zakończona sukcesem ,nie wytworzyłam przeciwcial