Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Kaka ja daję słoiczki raz, że wygodnie a po drugie to nie mam pewności, że warzywka ze sklepu pochodzą z ekologicznych upraw
Czytałam gdzieś w gazecie, że taką kupną marchew powinno się odciąć po 1/3 z każdego końca aby azotynów do jedzonka nie wprowadzić.
Marchew lubi przy naci i drugim końcu gromadzić te chemikalia.
Ech ....
Poza tym najlepiej byłoby gotować na parze - bo wit nie uciekają.
Hmmmm z jednej strony wiadomo domowe to domowe z drugiej moim zdaniem nie jestem w stanie sama prowadzic tak urozmaiconą dietę jaka jest w słoiczkach. Ja zamierzam początki na słoikach potem na swoje i sporadycznie słoik
Ja chiałam tak i tak...jak mi wygodniej. Będą ziemniaki na obiad to podusić i dać Hance...nie ma dac słoiczek. Ale się wstrzymam z domowymi chyba - przynajmniej do pół roku. I tak jak Czarna mówi - ja nie gotuje tak urozmaicono jak mogę mieć ze słoiczka. Choć chciałabym żeby potem nie wybrzydzała moimi obiadkami.
Mojej siostry mała tylko była na słoiczkach i nie chciała patrzeć na inne obiadki