reklama

Kto po in vitro?

reklama
Dziewczyny wynik DHEAS ok! :) Nie muszę podrasowywać jajec a co za tym idzie nie bedzie 2 miesiecznej przerwy :)
Teraz w piątek mam zrobić glukozę i prolaktynę powtórzyć i jeszcze w tym cyklu ( dziś jest 14 dc) histeroskopia i od nastepnego cyklu stymulacja :) Tak się cieszę na brak przerwy! Powiedźcie mi coś wiecej o histeroskopii pliiis. Któraś robiła w NOvum może??
Mój zabieg trwał ze 35/40 min. Miałam wyciętego polipa i scratching endometrium. W znieczuleniu ogólnym. Później około 1,5-2 tygodnie plamilam, ale prawie nic nie boli.
 
No właśnie najbardziej mnie przerażają "psychiczne koszty" in vitro...
Ja już przy iui myślałam że "zwarjuje"- najpierw owu po stronie niedrożnej,potem po dobrej ale ciągle był stres czy urosną właśnie po tej. Potem stres czy uda się złapać odpowiedni moment,czy M dostanie wolne,czy uda mu się oddać nasienie i jakie będzie...czy przypadkiem nie odwołają iui...
Sama procedura to "lajtowa" była...

Tak samo przed ivf nie przeraża mnie że zastrzyki,leki,narkoza (no dobra,tu mam cykora) ale że się nie uda- że nie wyprodukuje jajeczek,albo będą kiepskie
Że u M nasienie się okaże złe,że nic się nie zapłodni,że nie dojdzie do transferu...
No i ostatnie-nawet jak wszystkie etapy pójdą ok to i tak się nie uda...

Tego najbardziej się boję...

Napisane na LG-H815 w aplikacji Forum BabyBoom
Na samym początku tego samego się bałam. Najpierw musiałam pogodzić się z faktem, ze jednak ten problem nas dotyczy, ze muszę wybrać pomiędzy bólem, porażka, rozczarowaniem albo jego brakiem, a chęcią posiadania dzieci. Długo rozmawialiśmy z mężem i cały czas słyszę, ze to kolejny etap do przejścia na naszej drodze i przejdziemy to razem. Teraz zdarzają się takie myśli ale staram się o tym nie myśleć, ponieważ pragnę z całych sil zostać mama ;)
 
IMG_9809.JPG


Dzisiaj jest 6dpt.
 

Załączniki

  • IMG_9809.JPG
    IMG_9809.JPG
    483,7 KB · Wyświetleń: 472
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry