Mój m starał się być dzisiaj silny ale prawie cały czas milczał albo zmieniał temat...zresztą ja przy nim też jakoś inczej to wszystko znoszę oboje staramy się być silni aby jedno drugie nie dolowalo...Ale już dzisiaj pojechał. Przy następnym transferze zobaczymy jak to wyjdzie ale raczej nie jest nas teraz stać na wolne jego

zresztą mój syn jest grzeczny rozumie że mama musi leżeć, gry planszowe, czytamy itp. Już sama nie wiem.co mam.myśleć... dlaczego nie mogę dac mu rodzeństwa,nie chce aby był sam w życiu kiedyś....