reklama

Kto po in vitro?

Czyli tylko zwykły seminogram...
Mój miał jeszcze:
Przeciwciała przeciwplemnikowe z nasienia
Test wiązania z hialuronianem
ocena morfologii
ocena żywotności przy użyciu mikroskopii świetlnej
analiza fragmentacji DNA plemników
Seminogram zawsze miał super świetny, a z dokładniejszych badań wyszła obniżona morfologia.
Takie dokładniejsze badania pozwolą choćby na dopranie odpowiedniej metody zapładniania. My ze wzgl na ta morfo mieliśmy imsi i tym samym full pięknych blastek z dwóch stymulacji, praktycznie każdy zarodek zaimplantowany itp. A przy naturalnych staraniach i IUI nigdy nie doszło nawet do implantacji.

Wszystkie wiadomości Wasze czytam i zapisuje wszystkie ważne info
Doktor będzie biedny jak go zarzucimy pytaniami
Ale w sumie my płacimy nie małą kasę wiec i mamy prawo wymagać [emoji2]
 
reklama
Lekarz zadzwonił z kliniki i mnie bardzo uspokoił tym wynikiem ujemnym bety . Kazał zwiększyć dawkę luteiny do pochwowo 3*4 , luteina podjęzyk też dawkę 3*4 oraz ekstradiol 3*1 . Poczekam na wynik 23,04,2019
 
U mnie najgorszy jest niski wskaźnik AMH i kiepski progesteron [emoji20]no i wiek [emoji20](36 wiosen na karku )!
AMH jest jakimś wskaźnikiem płodności, ale czasami wysoki poziom też o niczym nie świadczy. Ja, zaczynając procedury miałam AMH powyżej 6, a i tak stymulacje słabiuchne. Mieliśmy co najwyżej 1 zarodek (albo czasami 0). A dziewczyny z niskim AMH miały dużo lepsze rezultaty. Najważniejsze żebyś 3 stymulację miała dobrze przemyślaną i zaplanowaną. Później dochodzą dodatkowe, niemałe koszty za leki. Ja swoich 2 ostatnich stymulacji żałuję, inaczej bym to zorganizowała teraz. Ale nie ma tego złego... Ciąża i tak jakimś cudem się trafiła w wieku 38 lat. Teraz czekając na kolejną procedurę popróbuj może trochę diety IO (chociażby dla zdrowotności), poćwicz i zrelaksuj umysł. Najlepiej razem z mężem. Nie zaszkodzi... A nóż nie będzie trzeba kolejnej procedury;) Tego Ci mocno życzę.
 
U mnie najgorszy jest niski wskaźnik AMH i kiepski progesteron [emoji20]no i wiek [emoji20](36 wiosen na karku )!

Ja również mam niskie amh i stymuluje się bardzo słabo. Moja pierwsza stymulacja to były 4 komórki ale tylko jeden zarodek. Drugi i trzeci raz podeszłam na tzw. cyklach naturalnych czyli z Clo tak jak Ci ktoś już pisał, miałam po jednej komórce i po jednym zarodku. Później zrobiliśmy sobie przerwę ze względu na finanse ponieważ niskie amh wykluczało mnie z jakich kolwiek refundacji. Po jakiś 4 miesiącach nie myślenia o invitro amh mi wzrosło na tyle, że załapałam się na refundację. W miedzy czasie zrobiłam tez histeroskopie po której okazało się,ze miałam przewlekłe zapalenie endometrium. Leczyłam się antybiotykiem przez 2 tygodnie. Teraz jesteśmy w trakcie czwartego podejścia. Miałam stymulację i to odrazu końskimi dawkami. Jakimś cudem udało się pobrać 8 komórek, zapładniali wszystkie a uzyskaliśmy 6 zarodków. 3 są podobno bardzo ładne a kolejne 3 takie średnie. Miałam mieć dziś transfer ale niestety plamię na brązowo od punkcji i to podobno z szyjki to plamienie tak wiec transfer został odroczony a zarodki zamrożone. Leczę się w Novum i również Ci tą klinikę polecam. Ja jeszcze celu nie osiągnęłam ale widzę, że moja pani doktor robi co może aby w końcu się udało. Przy niskim amh niestety ale często trzeba poczekać dłużej. Trudniej trafić na tą dobrą komórkę. In vitro nauczyło mnie cierpliwości której nigdy nie miałam i dużej pokory.Wierze,ze mimo wszystko w końcu się uda i Tobie również tego życzę.
 
Ja również mam niskie amh i stymuluje się bardzo słabo. Moja pierwsza stymulacja to były 4 komórki ale tylko jeden zarodek. Drugi i trzeci raz podeszłam na tzw. cyklach naturalnych czyli z Clo tak jak Ci ktoś już pisał, miałam po jednej komórce i po jednym zarodku. Później zrobiliśmy sobie przerwę ze względu na finanse ponieważ niskie amh wykluczało mnie z jakich kolwiek refundacji. Po jakiś 4 miesiącach nie myślenia o invitro amh mi wzrosło na tyle, że załapałam się na refundację. W miedzy czasie zrobiłam tez histeroskopie po której okazało się,ze miałam przewlekłe zapalenie endometrium. Leczyłam się antybiotykiem przez 2 tygodnie. Teraz jesteśmy w trakcie czwartego podejścia. Miałam stymulację i to odrazu końskimi dawkami. Jakimś cudem udało się pobrać 8 komórek, zapładniali wszystkie a uzyskaliśmy 6 zarodków. 3 są podobno bardzo ładne a kolejne 3 takie średnie. Miałam mieć dziś transfer ale niestety plamię na brązowo od punkcji i to podobno z szyjki to plamienie tak wiec transfer został odroczony a zarodki zamrożone. Leczę się w Novum i również Ci tą klinikę polecam. Ja jeszcze celu nie osiągnęłam ale widzę, że moja pani doktor robi co może aby w końcu się udało. Przy niskim amh niestety ale często trzeba poczekać dłużej. Trudniej trafić na tą dobrą komórkę. In vitro nauczyło mnie cierpliwości której nigdy nie miałam i dużej pokory.Wierze,ze mimo wszystko w końcu się uda i Tobie również tego życzę.
Blondasku, 6 zarodkow, cudownie! Embriolodzy sie spisali! Hodowali do blastki, czy się nie zdecydowali? Będziesz mogła w następnym cyklu podchodzić? Trzymam kciuki nieustannie :)
 
reklama
Blondasku, 6 zarodkow, cudownie! Embriolodzy sie spisali! Hodowali do blastki, czy się nie zdecydowali? Będziesz mogła w następnym cyklu podchodzić? Trzymam kciuki nieustannie :)

Miałam mieć transfer 2 dniowych ale, że się nie odbył to chyba odrazu zamrozili. W następnym cyklu jeżeli będę miała naturalnie owulację to wtedy zrobimy transfer. Nigdy jeszcze nie mieliśmy mrożonych zarodków, czy duże są szanse, że one odmrażają się prawidłowo?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry