reklama

Kto po in vitro?

reklama
Niepokorna super beta napewno bliźnięta. CYRYJANKA tobie również gratuluje i trzymam kciuki. Esiek powodzenia w dalszym staraniu do nas też musi uśmiechnąć sie szczęście. A ja jestem taka zakręcona że zamiast wziąść pierwszy zastrzyk w ostatnim dniu brania tab. anty to wzięłam na drugi dzień :/ i myślałam że przyjdzie mi czekac na okres nie wiadomo ile a tu niespodzianka 4 dni wcześniej. I z racji mojego nie dopatrzenia lrkarz przesunął zastrzyki stymulujące z 2 dc na 4 myślicie że to nie zaszkodzi mojej stymulacji ? Mam nadzieje że nie i przetrwam to bez problemu. Narazie po dwóch zastrzykach kilo poszło w górę wy też tak mialyscie czy to tylko ja tyje ;( ?
 
Cześć dziewczyny

Zula - Na chlamydię miałam w ostatnim czasie robiony wymaz i 2 razy badanie z krwi. Za każdym razem wynik negatywny. Dopiero jak M się zbadał i wyszedł wynik dodatni to lekarz powiedział od razu że ja mam też wirusa gdzieś w narządach tylko jeszcze się nie uaktywnił. Poczytałam trochę i wyczytałam , że wirus uaktywnił by się w momencie znacznego obniżenia odporności czyli jakiegoś poważniejszego choróbska a ja znowu bardzo rzadko choruję a jak już to jakieś przeziębienie. Więc chlamydia siedzi u mojego M od nie wiadomo kiedy , bo nigdy wcześniej tego badania nie miał.
Ureaplazma - to nie wiem co to jest ale się doszkolę;-). Póki co tego badania nie mieliśmy.
Jeżeli masz porobione te badania to oczywiście że nie ma sensu ich powtarzać.

Kikifish - Nie wiem czy będziesz jeszcze tutaj przed wizytą ale jeżeli tak to nie pytaj o te badania u nas w klinice bo zrobią Ci na miejscu ale na pewno drożej niż gdzieś w laboratorium. Na wynik chlamydii czeka się chyba ok 2 tyg. , na resztę nie jestem w stanie Ci odpowiedzieć bo ja robiłam badania w połowie grudnia i wyniki były po Nowym Roku także może wydłużony był czas oczekiwania ze względu na Święta i wszystkie wolne.
A w sprawie Twojej pracy , będziesz dziś w klinice to zabierz CV przecież też tam są pielęgniarki. :happy:

Esiek -
Teraz to już będzie tylko lepiej :-)

Majka - Jeżeli lekarz przesunął stymulację to znaczy , że nic wielkiego się nie stało także nie martw się. A jeżeli chodzi o dodatkowe kg to u mnie od 1 stymulacji do teraz nazbierało się ok 10 kg więcej. :szok:
 
Ostatnia edycja:
Niepokorna super beta napewno bliźnięta. CYRYJANKA tobie również gratuluje i trzymam kciuki. Esiek powodzenia w dalszym staraniu do nas też musi uśmiechnąć sie szczęście. A ja jestem taka zakręcona że zamiast wziąść pierwszy zastrzyk w ostatnim dniu brania tab. anty to wzięłam na drugi dzień :/ i myślałam że przyjdzie mi czekac na okres nie wiadomo ile a tu niespodzianka 4 dni wcześniej. I z racji mojego nie dopatrzenia lrkarz przesunął zastrzyki stymulujące z 2 dc na 4 myślicie że to nie zaszkodzi mojej stymulacji ? Mam nadzieje że nie i przetrwam to bez problemu. Narazie po dwóch zastrzykach kilo poszło w górę wy też tak mialyscie czy to tylko ja tyje ;( ?

Hej Majka, ja nic nie przytyłam, ale miałam obrzmiałe brzucho, zaparcia i od stymulacji do dziś (2 dni po transferze) Biegam na siusiu jak wariatka.
 
Józwa - Byłam stymulowana standardowo menopur , gonal f , cetrotide itd. Zawsze w czasie brania leków po prostu puchłam jak balon. Jak było po wszystkim tzn transfer zakończył się negatywną beta i odstawiałam leki to wszystko powoli wracało do normy chociaż zawsze jakiś 1-2 kg zostawało już więcej no i przez te 4 lata się uzbierało jakieś 10 kg
 
Józwa - Byłam stymulowana standardowo menopur , gonal f , cetrotide itd. Zawsze w czasie brania leków po prostu puchłam jak balon. Jak było po wszystkim tzn transfer zakończył się negatywną beta i odstawiałam leki to wszystko powoli wracało do normy chociaż zawsze jakiś 1-2 kg zostawało już więcej no i przez te 4 lata się uzbierało jakieś 10 kg

Każdy organizm nieco inaczej reaguje. Dzieciątko warte jest każdej ceny :) Jak już będziesz miała dzidziusia, to wyssie z Ciebie wszystkie zbędne kilogramy :)
 
kiki - &&&&&&& za wizytę. Odezwij się po.

A ja się chyba zaraz popłacze. Miesiąc temu weszła szefowa i powiedziała, że jej syn stara się o dziecko. Jej synowa jest w ciąży.



STYCZEŃ:

8: kikifish87 - wizyta przed udanym crio
10: elleni -
USG pęcherzykowe
10: Jogo -
wizyta i USG
około 10: Kinga_1 -
podglądanie endometrium
13: _Infinity_ -
kontrola + ustalenie daty transferu
14: Lilia♥ -
wizyta w nowej klinice
15: GizaS -
wizyta u endokrynologa
17: dorotav -
wysoka beta
20: genna -
kolejna wizyta u immunologa
21: Lilia♥ - wizyta w starej klinice
22: Zuzia2011 -
USG serduszkowe
22: GizaS -
wizyta, ustalenie dalszego planu działania
23: martaczi -
podglądamy maluszka
27: martaczi -
badanie prenatalne
Hope84 -
udane crio
Madzia76 -
punkcja
 
Ostatnia edycja:
reklama
Witam dziewczyny, czytam was już od sierpnia 2013 :-D jestem pod wrażeniem waszą wiedzą i podziwiam was za silną wolę do walki o szczęście.. Jesteście wspaniałe i tak trzymajcie do każdej z nas w końcu szczęście się uśmiechnie bo na to zasługuje my. Gratuluję z całego serca wszystkim dziewczyną którym się udało i trzymam kciuki za te którym się nie długo uda :-D:-D

Chciałabym bardzo dołączyć do waszego grona :-)

Mam 23 lata , ,staramy się z mężem od 5 lat o dzidziusia, w sumie pierwsze 1 rok starani to było w sensie jak zajde w ciążę to super, ogólnie od 4 lat już staramy się na poważnie ale niestety nic do tej pory :'(
Już po pierwszym roku nie używania antykoncepcji i zero rezultatów , poszliśmy do ginekologa, mąż zrobił badania i wyszło wszystko super, u mnie też nic nie wykryto, ginekolog przepisał nam tabletki CLO, parę cykli się staraliśmy na CLO , , ale niestety też się nie udało w 2010 roku miałam laparoskopie i wtedy okazało się że mam PCO , zalamalam się nie mogłam zrozumieć czemu mnie to spotkało i myślałam że już nigdy nie będę mogła mieć dzieci, gdzie jest to dla mnie nie do przyjęcia , , bo chcemy z mężem mieć dużą rodzinę. . Ale niestety my o tym akurat nie decydujemy. Pozbieralam się jakoś i dalej próbowaliśmy na CLO , , ale nic, zdecydowaliśmy że odkładamy tabletki i będziemy starać się naturalnie jednocześnie nie myśląc tak o tym ( chociaż tak się nie da, same na pewno wiecie) . Naturalne starania też zawiodły wiec zdecydowaliśmy sie na inseminacje na jesień 2012, , ale też nam się nie udało, zalamalam się znowu prawie się pod dałam, ale uświadomiłam sobie, że jak się poddam to koniec , , więc stanęłam na nogi i zdecydowaliśmy z mężem że chcemy spróbować in vitro. . Jesteśmy zapisani na maj- czerwiec, , zależy kiedy dostane @ , mam nadzieje że teraz się uda, bo tak strasznie pragnę zostać mamą, mój mąż zresztą też chcę być tatą, a jemu już latka też pomału lecą zaraz będzie 31. Jesteśmy ze sobą już ponad 7 lat a po ślubie ponad 2 lata ;-)

Kochane chciałabym prosić was o pomoc, nie mam takiej wiedzy jak wy o in vitro, ale od kiedy was czytam, cały czas uczę się wszystkiego i przygotowuje się ,żeby nie być w tym temacie zielona ;-) wiec moje pytanie i prośba to czy możecie pomuc mi się przygotować do in vitro, Chodzi mi o to jakie witaminy i suplementy diety mam brać, żeby przygotować organizm i czy mam już może zacząć brać to wszystko? ? Ogólnie idę teraz na dietę i będę ćwiczyć bo chce schudnąć na zabieg z 20 kg, żeby były może jakieś większe szanse, udało mi się zrzucić juz 10 kg, , więc mam nadzieję że dam radę :-D Proszę pomóżcie mi trochę :-D z góry bardzo dziękuję
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry