Cześć dziewczyny. Z każdym dniem zbliżającym mnie do testowania robię się coraz bardziej niecierpliwa. Tak mnie w ten weekend dopadł brak cierpliwości, że byłam skłonna robić test, mając świadomość, że nic jeszcze na tym etapie nie wykryje. Na szczęście się powstrzymałam. Wczoraj przy porządkach domowych musiałam się nieco przeforsować, bo wieczorem czułam lekko jajniki, a dziś rano każdy mięsień, jakbym po gimnastyce była. Poza tym mam objawy typowo przedokresowe, czyli ból piersi i takie ćmienie w podbrzuszu. Trochę mnie to niepokoi, choć wciąż mam nadzieję, że u mnie okażą się przesłankami ciąży.
Jeszcze 4 dni...