reklama

Kto po in vitro?

Bziumelka, ale widocznie Twoja klinika jest bardziej otwarta na takie rozwiązania. Mi nic takiego nie powiedzieli i oni chyba ustalają swoje zasady w niektórych kwestiach. Także wątpię czy mi podadzą dwa. No zapytam teraz lekarza i znowu embriologa, tylko, że wizyta u embiologa jest ok godz przed transferem, a oni muszą je rozmrozić itp. także raczej się nie uda. Oby tylko się rozmroziły.
 
reklama
Powiem Ci jak to wyglądalo u mnie, pojechałam na transfer sama bez męża i zakładaliśmy że bierzemy jednego aby mieć na dwie próby, nawet nie wiedziałam jakiej mam klasy blastki. Kiedy wchodze jako druga na transfer i już mam siadać na fotel to embriolog mi się pyta czy chce podać dwa. Ja byłam w szoku, aż mi słów zabrakło i w pierwszej chwili chciałam dzwonić do mojego eMka no ale przeciez juz jestem na sali transferowej i telefonu brak więc na podjecie decyzji miałam 30sekund i musiałam podjąć ją sama. Wiec nie wiem jak to jest z tym rozmrazaniem, czy juz byly naszykowane dwa czy moze to rozmrazanie trwa minutę. Ogólnie uważam że powinna mi zadać to pytanie wcześniej bo przecież moj maz tez ma prawo zadecydowac... No ale wyszlo jak wyszlo.
 
Z ilością zarodków to zależy tez od kliniki i lekarza - u mnie pomimo nieudanych transferów nie było mowy o podaniu 2 ze względu na wiek - nie spełniałam kryteriów a klinika chyba nie chciała robić nic co nie jest wskazaniem, pomimo ze lekarz ma prawo podjąć indywidualną decyzję jeżeli uzna ze są ku temu powody.

Co do embryo glue to na stonie novum jesf infofmacja że jest skuteczny przy świeżych transferach, przy crio zwieksza wskaźnik implantacji ale nie zwiększa ilosci ciąż - mnie to odstraszylo bo rozumiem przez to ze daje tylko ciążę biochemiczna ...

I nad obiema kwestiami na pewnio warto się zastanowić -pierwsza to potencjalne zwiększone ryzyko a duga pieniążki ktore czasami warto może eydac na coś innego.
Nie neguję oczywiscie Waszych decyzji - kazdy decyduje za siebie i ja to szanuje :tak:
 
Ostatnia edycja:
Infinity bardziej chyba może dać ciąże pozamaciczną niż biochemiczną bo moze się przykleić gdzieś indziej.

Ale też napewno nie jest to potwierdzone bo by to wycofali bo byłoby niebezpieczne... Co lekarz to opinia a tak jak Lolitka pisała nie ma tak naprawde potwierdzonych dowodów że pomaga ani że przeszkadza.
 
zapytam o te zarodki czy mogą mi dać dwa, ale wątpię. Co do ciąży poza macicznej, to mi nie grodzi ciąża jajowodowa, więc zapytam lekarza o ten żel:)
Zaklepałam sobie wizytę na 14.06, więc proszę o wpisane na listę:P swoją drogą, dodzwoniłam się do Invicty od razu bez czekania, co zdarza się raz na tysiąc telefonów:-D
 
Infinity, ja tylko zapytam, czy to robią. Jeśli będę musiała za to płacić i to spore pieniądze, to wolę zrobić subpopulacje limfocytów:-D To tak jak z akupunkturą - miałam raz i wiem, że już nie wezmę:)
 

Bziumelka mi się wydaje że raczej implantuje zarodek wadliwy który normalnie by się nie zagniezdzil lub zostal by odrzucony na wczesnym etspie a żel daje mu dłuższy czas .. do ciąży pozamacicznej musi sie zarodek przemieścić co teoretycznie żel powinien utrudnić .. Ale to moje gdybanie bo nie ukrywam że nie interesowałam się tym szczegółowo.
 
Bziumelka, mam niedrożne, tzn przy bdaniu drożności wyszło, że jeden całkowicie niedrożny, a przy drugim było napisane - że niewielka ilość płynu wyciekła, czy coś w tym stylu. No ale okazało się potem, że mam wodniaki na jajowodach i lekarz podjął decyzję o ich podwiązaniu. Także skrótem - są, ale podwiązane.
 
reklama
Anulla ja też wczoraj dzwoniłam do Invicty i od razu uzyskałam połączenie, może zwiększyli ilość recepcjonistek:-) Miniemy się znowu bo ja będę 3,9 i 10 czerwca.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry