reklama

Kwietniówki 2010!!!

...aaaa i jeszcze jedno: skoro zakladamy nowe watki, to moze ogarniemy troche te stare? Nienawidze balaganu, a przez wieksza ilosc watkow mam wrazenie ze tak zaraz bedzie...

Moze modki mogly by podpiac np :
reakcje rodziny do kogla mogla

a szpitalno - porodowy w szkoly rodzenia,albo do lekarskiego?

moze jeszcze cos posegregowac?????
 
reklama
Katik co do pierwszej propozycji to się zgadzam z tobą.
W szpitalno-porodowym możnaby komentowac informacje z porodówki kwietniówek... może dałoby się zrobić z niego podforum "opowieści z porodówek" miało by to chyba ręce i nogi
reszty bym narazie nie ruszała bo jednak zanim się rozpakuje ostatnia kwietniówka to trochę czasu jeszcze minie a mogłyby mieć problem ze znalexieniem potrzebnych informacji... porzadek totalny zrobimy jak sie wszystkie rozpakujemy.

Co wy na to?/
 
Witam wszystkich po długiej nieobecności, wczoraj wyszłam ze szpitala z moimi maleństawami. Urodziłam 28 lutego w 33,5 tyg. chłopczyka 1700g 48 cm i dziewczynke 2000g 47 cm. Leżaly troszke w inkubatorze, teraz jest juz wszysko dobrze, rosną , jedza i śpią. 27 stycznia trafiłam do szpitala ze skurczami i z rozwarciem 2 cm, i od tego momentu leżałam w szpitalu aż do wczoraj. Dlatego tez sie nie odzywałam i nie wiem co u Was słychać, pozdrawiam wszystkich. Na imię mają Ania i Tomek. Muze zmyklac bo sie obudziły, jeszcze sie odezwe.
 
Witam wszystkich po długiej nieobecności, wczoraj wyszłam ze szpitala z moimi maleństawami. Urodziłam 28 lutego w 33,5 tyg. chłopczyka 1700g 48 cm i dziewczynke 2000g 47 cm. Leżaly troszke w inkubatorze, teraz jest juz wszysko dobrze, rosną , jedza i śpią. 27 stycznia trafiłam do szpitala ze skurczami i z rozwarciem 2 cm, i od tego momentu leżałam w szpitalu aż do wczoraj. Dlatego tez sie nie odzywałam i nie wiem co u Was słychać, pozdrawiam wszystkich. Na imię mają Ania i Tomek. Muze zmyklac bo sie obudziły, jeszcze sie odezwe.

Amorek jak sie ciesze że się oddzywasz. Zastanawiałyśmy sie czy jestes juz rozpakowana, a tu proszę. MOje GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
 
Witam wszystkich po długiej nieobecności, wczoraj wyszłam ze szpitala z moimi maleństawami. Urodziłam 28 lutego w 33,5 tyg. chłopczyka 1700g 48 cm i dziewczynke 2000g 47 cm. Leżaly troszke w inkubatorze, teraz jest juz wszysko dobrze, rosną , jedza i śpią. 27 stycznia trafiłam do szpitala ze skurczami i z rozwarciem 2 cm, i od tego momentu leżałam w szpitalu aż do wczoraj. Dlatego tez sie nie odzywałam i nie wiem co u Was słychać, pozdrawiam wszystkich. Na imię mają Ania i Tomek. Muze zmyklac bo sie obudziły, jeszcze sie odezwe.

Gratulacje i pokaz nam maluszki jak znajdziesz chwilkę

Katik co do pierwszej propozycji to się zgadzam z tobą.
W szpitalno-porodowym możnaby komentowac informacje z porodówki kwietniówek... może dałoby się zrobić z niego podforum "opowieści z porodówek" miało by to chyba ręce i nogi
reszty bym narazie nie ruszała bo jednak zanim się rozpakuje ostatnia kwietniówka to trochę czasu jeszcze minie a mogłyby mieć problem ze znalexieniem potrzebnych informacji... porzadek totalny zrobimy jak sie wszystkie rozpakujemy.

Co wy na to?/

Narazie nie ruszajcie tych tematów niech wsio zostanie jak jest a jak się wszystkie rozpakujemy to napisze do Adminów zrobia z tego takie ładne archiwum i tam się da wszelkie tematy związane z ciązą a zostaną tylko te maluszkowe . A tamte pójdą w jedno archiwum

Hanulek wymiata. Slodzinka normalnie:tak::tak:



jakbym moja tesciowa slyszala...
Juz na poczatku ciazy nieomieszkala sie wypowiedziec , ze po cc rodza sie dzieci uposledzone, ze znieczulenie powoduje trwale problemy ze zdrowiem itd itp...
Jak okazalo sie ze corcia jest posladkowo, tak zaczela prawie mnie o to obwiniac, a potem wrecz nakazywac zebym poszla na przekrecanie.
Dzis po szpitalu dzwonila zapytac co i jak i jej mowie ze prawdopodobnie w przyszly czwartek lub piatek mnie potna. A ona na to: nie martw sie, usniesz i nie bedziesz nic czula. Na co ja ze nie chce byc usypiana, tylko chce zzo... No i znow sie zaczelo: ze takie znieczulenie jest niebezpieczne, ze moze trwale uszkodzic cialo, ze to ze tamto...

Ja to chyba naprawde wylacze telefon do czasu porodu i z NIKIM rozmawiac nie bede :no:




Dzis leniuchowac mam zamiar cale popoludnie i wieczor. Przez 2 dni zapierniczalam, i zadnego efektu nie ma, wiec teraz tylko jakis szybki obiad zrobie & that`s it!

Co za baba brak słów normalnie
 
Amorek gratulacje, super że dzieciaczki masz już przy sobie:-). No to teraz raczej Ci się nudzić nie będzie przy takiej dwujeczce:-D.
Co do zgagi to ja miałam do tej pory przeważnie wieczorami a teraz pod koniec to czasami i calutki dzień się męczę, dzisiaj na przykład mam ją od rana i nic nie pomaga a uczucie mam jakby mnie miało wypalić od środka:no: MASAKRA.
Wreszcie mogę sobie odsapnąć, nie wiem co w Natalkę wstąpiło ale dzisiaj dała taki popis że miałam ochotę z domu uciec. Zawsze śpi koło południa ok. 2 godz. a dzisiaj nawet o tym słyszeć nie chciała. Na szczęście M ją wziął na dłuuuugi spacer:-D. Ale ulga:-D:-).
 
Marlenka wcale ci się nie dziwie. Jak Janek jeszcze sypial w dzień (a działo się tak do 20 grudnia 2009) to jeden dzień takiej aktywności i braku snu w południe mnie wykańczał. Jak przestał definitywnie zasypiać w dzień to też mi się było strasznie ciężko przestawić. Tym bardziej że zbiegło się to z jego chorobą.
 
reklama
Nadrabiam..nadrabiam i...nadrobić nie mogę :-D
Podobają mi sie nowe wątki, bo faktycznie tu na głównym jest już takie tempo, że jak kogoś nie ma parę godzin to nie sposób was dogonić :-):-D a tak można zajrzeć i odrazu będzie widać czy jakieś maleństwo się pojawiło :tak:
(Po powrocie ze szpitala to napewno nie dam rady was nadrobić, a tak to szybko się zorientuję co się pozmienia w tym czasie:))
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry