reklama

Kwietniówki 2010!!!

Ponadrabiałam, ufff
Coś mi ostatnio co chwilkę coś strzyka. Takich nagłych bóli brzucha w dole dostaje, jednorazowych, ale często aż mnie zegnie i sobie usiąść muszę:baffled::baffled:. Oznaki zbliżającej się godziny 0<??>

o 5:45 w tygodniu, bo moj maz tak wstaje do pracy. robie mu sniadanie. napijemy sie herbaty. pomacham mu jak wsiada do auta, czekam az dojedzie do pracy i sie na gg odezwie i pozniej zaczynam zycie w wyczekiwaniu na bąbla :-)

No to masz wprawę, przyda się jak już dziecię przyjdzie na świat;-)
 
reklama
Witam wszystkie kwietnióweczki:-)

Ja dzisiaj trochę lepiej już psychicznie (po śmierci cioci), jutro jednak nie idę na pogrzeb bo mama cioci poprosiła mnie, żebym w czasie jak oni będą na pogrzebie, przygotowała stół na stypę - poukładać i pokroić ciasto, wędlinę itd... I nawet będzie lepiej bo sama już się zastanawiałam czy to będzie dobry pomysł jak poójdę na pogrzeb a chociaż się im tam w domu przydam.

A dzisiaj doznałam pierwszy raz pozytywnego zaskoczenia na moich durnych studiach. Byłam na pierwszym seminarium magisterskim, babka podała już konkretne terminy do oddawania planu pracy, literatury i rozdziałów pracy. I te terminy nie są odległe tylko do września to ja bym musiała już oddać pierwszy rozdział. Poszłam do niej a ona pierwsze co: na kiedy mam termin porodu, ja jej mowię, że za tydzień a ona na mnie takie oczy że szok. Że w ogóle co ja tu robię i że bardzo ładnie wyglądam:-) I powiedziała, że nie mam się co przejmować, że przez pierwsze 3-4 miesiące to będę miała wyjęte z kalendarza także najwcześniej we wrześniu będzie ze mną rozmawiać w sprawie pracy. I wcześniej mam się u niej nie pokazywać:-):-):-) No i takich wykładowców to ja rozumiem:-)

Jutro idę do lekarza, m.in. na ściągnięcie pessaru i już się nie mogę doczekać!!! Mam nadzieję że się coś ruszy a druga sprawa to w końcu się dowiem czy mała się obróciła twarzyczką:-) Byle do jutra:-)

A co do dziewczyn które wyglądają oznak porodu - Kwiatuszek, Dagsila itd... to rozumiem was w 100 %. Ja robię to samo. A mój mężuś to już w ogóle się nie może doczekać:-) Przemowy do brzucha są na porządku dziennym:-) Ale moja córcia jest widocznie bardzo uparta i dobrze jej w moim brzusiu.

Miłęgo wieczorku
 
Jutro idę do lekarza, m.in. na ściągnięcie pessaru i już się nie mogę doczekać!!! Mam nadzieję że się coś ruszy a druga sprawa to w końcu się dowiem czy mała się obróciła twarzyczką:-) Byle do jutra:-)


Prośba ogromna, napisz proszę czy bolało. Różnych opinii się naczytałam. Też mam pessar założony, planowany termin wyjęcia 12 kwietnia.
 
Witam wszystkie kwietnióweczki:-)

Jutro idę do lekarza, m.in. na ściągnięcie pessaru i już się nie mogę doczekać!!! Mam nadzieję że się coś ruszy a druga sprawa to w końcu się dowiem czy mała się obróciła twarzyczką:-) Byle do jutra:-)

A co do dziewczyn które wyglądają oznak porodu - Kwiatuszek, Dagsila itd... to rozumiem was w 100 %. Ja robię to samo. A mój mężuś to już w ogóle się nie może doczekać:-) Przemowy do brzucha są na porządku dziennym:-) Ale moja córcia jest widocznie bardzo uparta i dobrze jej w moim brzusiu.

Miłęgo wieczorku
Trzymam kciuki za jutrzejszą wizytę, mam nadzieję że mała się grzecznie obróciła:-D. Oj strasznie uparte te nasze dzieciaczki. My możemy sobie z nimi gadać a one i tak zrobią po swojemu:-D.

Ja też ciekawa jestem co tam z Paulką:confused:. I faktycznie Waniliowa też się nie odmeldowała:confused:. Poczekamy zobaczymy:tak:.
 
A ja idę się 'moczyć' w wannie z książeczką, bo coś od rańca skurcze przepowiadające mnie męczą :((( podświadomość zapewne się włączyła, że jak nie chcę jeszcze rodzić, to mnie moje ciało będzie straszyć. Hm w pt na aucie powieszę sobię transparent- nie denerwować kierowcy, bo rodzi ;)))
 
reklama
Witajcie dziewczynki dorwałam neta i mogę do was zajrzeć:-).
U nas tak sobie martwie się o małą o jej brzuszek ale mam nadzieję że wszystko jest i będzie dobrze , 7 kwietnia mam mieć zdjęty szewek i mam nadzieję że niunia nasza wyjdzie i będzie zdrowa:-)).
Musi być dobrze i nie ma innej opcji:-)) ja powoli zaczynam mieć jakieś skurcze w pachwinach pytałam lekarki i podobno one są porodowe więc jak mnie naprawdę złapie to wtedy pojadę do szpitala.
Kochane trzymam za was wszystkie mocno kciuki i wierzę że wszystko będzie dobrze.jak tylko będę miała mozliwość to do was zajrzę.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry