reklama

Kwietniówki 2010!!!

Witamy się wieczorkiem:-)

Kittek ty kusicielko jedna:-p ile bym dała aby posiedzieć przy kominku z lampką wina;-) no ale do Koszalina to jednak kawałek:-D
Miłej imprezki i mam nadzieję że mężuś gola jakiegoś strzelił:tak:

Gosia po co ci nowa klawiatura :-p tak sobie dobrze radzisz a ile smiechu przy tym :-D

Agnieszka bidulko, mam nadzieję że spokojnie dojedziesz:tak: Zdrówka dla Mareczka.

Elve dzięki:tak: Emilo zachwycony panią a jemu naprawdę trudno dogodzić:tak:

Filonka dobrze że mały w miarę spokojnie przespał nockę, jak wyjdą zębidła to powinno być lepiej:tak:

Do nas goście jednak nie dojechali będą jutro, może to i dobrze bo Helenka dzisiaj strasznie marudna a chłopaków energia rozpiera;-)

Muszę wam powiedzieć że spotkałam dzisiaj dziewczynę której synek też ma chodzić na angielski z Emilem no i jej nie bardzo odpowiada sobota na zajęcia .Generalnie wolałaby w ciagu tygodnia i tak koło 18,19 .Ja jej na to że to za późno bo wiadomo wieczorkiem dzieciaki zmęczone po całym dniu no i że moi chłopcy o 20 już są w łózkach. Ona w ciężkim szoku była że tak szybko.Wiec się jej pytam o której jej dzieciaki chodzą spać, dodam że starszy ma 8 lat a młodszy 9 miesięcy.Ona na to że tak koło 23,23:30 :szok: Wtedy to ja zrobiłam wielkie oczy i zapytałam się jej czy ona wieczorem ma w ogóle czas dla siebie.Oczywiscie stwierdziła że nie:rofl2: No ale każdy robi jak chce;-)

To sie rozpisałam:-D
Miłego wieczorku kobietki:tak:
 
reklama
Witajcie zołzy kochane:-)
Olcia się moczy (w soboty ma wypasioną kąpiel, z wodą po brzegi i kupą zabawek), Zosia pipiskuje z łóżeczka i układa się do spania. Dziś jakoś nie po drodze jej do spania - spała 2 razy po 20 minut, mam nadzieję, że to incydent.

Gosieńka ja sobie nie wyobrażam, że dziewczyny do 20 nie poszły spać, od 20 rodzice mają wolne i koniec. Olę i tak ciężko jest o 7 dobudzić, jakby mi buszowała do nie wiadomo której to na śpiocha bym ją do przedszkola prowadzała
 
W moim domu tak bylo...chodziliśmy spać koło 22... ja się staram zeby o 21 dzieciaki już spały. Wiadomo nie zawsze wyjdzie ale... trzeba próbować. Dlatego Marek po kąpieli cyc i do lóżeczka (dzisiaj już spi po UWAGA 11 minutach intensywnego ssania :szok:) a Janek po 20 zagoniony do lóżka będzie...
 
Gosienka76 - cieszę się, że Emilek zachwycony Kaśką, bo ona nauczycielką rewelacyjną jest, ale prywatnie jest koszmarna i wiecznie mamy z Nią problemy. Miała być chrzestną Leny, ale po ostatnim cyrku który zafundowała u teściów zdecydowaliśmy, że za nic w świecie nie będzie. Jak masz ochotę na winko przy kominku to zapraszam do mnie - blisko masz;-)

My Lenkę początkowo kąpaliśmy ok. 21:00 a teraz już o 20:00 jest w łóżeczku. Mała sama się domagała wcześniejszej kąpieli, cycania i lulania. Myślałam, że jak położę ją wcześniej to później wstanie mi tuż po północy a ja się zwykle kładę spać ok. 1:00, więc ciężko by było. Okazało się, że Lenka ma swoje stałe godziny budzenia i bez względu na to o której wieczorem zaśnie budzi się o 3:30. Przewidywalne dziecię:-)

Jutro jedziemy do Wrocka, więc na BB mnie nie będzie. Życzę Wam więc już dziś miłej niedzieli!!
 
heloł, heloł...

Moje dziecko z tych zimnolubnych, kiedyś już pisałam że niczym jej nie przykrywam bo jak tylko coś poczuje na nogach to zaraz się wykopuje:)
Największy problem mam teraz na spacerach bo ona nienawidzi czapki:(

jejku, moja też nienawidzi czapola, aż mnie strach bierze co to będzie w zimie...chociaż już teraz staram się czapę zakładać, bo przecież jesień przyszła...

hehe
wyjde na zołze, ale do od jakiegos czasu czytam i czytam te relacje elvie i jakos zawsze jest tylko: tesciowa i lenka, tatus i lenka, dziadek i lekna, siostra i lenka , niania i lenka... a mama gdzie? w pracy, na orbitreku....

brawa dla tej Pani :-)...jejku jak się cieszę, że mam to samo zdanie, bo już myślałam, że coś zemną nie tak, ufffffffff...

Monia- Faworyt w przedszkolu SUUUPEEER! Dziś przestał męczyć Panie o podwórko, bo była rytmika- jako temat zastępczy może być :laugh2: Wczoraj wchodzę do przedszkola, jakieś matki z rozwianym włosem przede mną, dzieci im się na szyję rzucają i ryczą, a co robi mój brzdyl: krokiem posuwistym idzie wzdłuż ścianki działowej, na której wisi tablica korkowa i zamiast stęsknioną mamę witać, zbiera pinezki i wpina w tablicę :szok: Ja do niego: "Kubuś mamusia przyszła", a on mi na to "Tutaj musze podnieść... o i tam leży..."... jak posprzątał to się przywitał... Pan porządkowy... no ale sama chciałam :baffled:

ja chcę Go na zięcia ! dla Hanki :-)


Kittek, kolorowo u Ciebie, kolorowo :-):-):-) dawaj przepis na sałatkę (jak jeszcze nie wrzuciłaś, bo tam jeszcze nie dotarłam)..i dla Ciebie też buuuuuuuuuziale :-)

jutrosiędorobięnowejklawiaturymiłegoweekendu:-):-):-)

janiemogeztaaparatka :-D:-D:-D

cholera znowu 350 zł min. nie nasze za odzyskiwanie danych

ooo dzizes, powariowali ?

Zielona, bidulko, oby było lepiej...

Muszę wam powiedzieć że spotkałam dzisiaj dziewczynę której synek też ma chodzić na angielski z Emilem no i jej nie bardzo odpowiada sobota na zajęcia .Generalnie wolałaby w ciagu tygodnia i tak koło 18,19 .Ja jej na to że to za późno bo wiadomo wieczorkiem dzieciaki zmęczone po całym dniu no i że moi chłopcy o 20 już są w łózkach. Ona w ciężkim szoku była że tak szybko.Wiec się jej pytam o której jej dzieciaki chodzą spać, dodam że starszy ma 8 lat a młodszy 9 miesięcy.Ona na to że tak koło 23,23:30 :szok: Wtedy to ja zrobiłam wielkie oczy i zapytałam się jej czy ona wieczorem ma w ogóle czas dla siebie.Oczywiscie stwierdziła że nie:rofl2: No ale każdy robi jak chce;-)

Ja powiem szczerze, że mam problem ze spaniem starszej...odkąd H jest z nami, to L upiera się, żeby spędzać wieczory i zasypiać przy nas...trwa to już dobre 4 mce, na początku nie zwracałam na to uwagi, ale teraz jest to coraz bardziej męczące...no i zasypia ok 21:30-22, ale to po moich rozmowach, czasem kazaniach...już przemeblowaliśmy jej pokój, by nas widziała jak zasypia, nawet chciałam jej kupić nowe łoże, ale nie chce...mam nadzieję, że powolutku sobie to ułożymy, ale widzę, że łatwo nie będzie :no::no:

no i posprzatałam dziś swoją chałupę...tak się o Katikowej naczytałam ostatnio, że chyba mnie ruszyło...ale okien nie myłam...
i sobota zleciała...
idę wszamać jakąś kolację (poburmuszyłam się dziś trochę na M i słyszę stukot talerzy, więc chyba się chłop chce podlizać i kolacyję żonie zapoda :-):-):-))...

miłego....
 
Ostatnia edycja:
i ja już znow jestem. widze ze tu co raz bardziej na szczerości się zbiera co do pewnych zachowań na bb :)))) ale popieram.
monia555- ja też dziś wiecorkiem popsztykałam sie z K a to ze ciagle sama wszystko musze robić, a to ze ciagle tylko sprzatanie, zmywanie, gotowanie,pranie , prasowanie i zero odpoczynku przy Małym. no i sie wkurzył ze marudze ze przesadzam , ze on pracuje to ktos musi sie zajac domem.ze to do mnie nalezy. tylko gdzie ja mam czas dla siebie.łooo i sie od razu wyżaliłam.

gosiek26-nareszcie nie bedziesz się tak męczyć, i co jak widać jak się chce tu zajżyc i popisac to i takie metody trzeba zastosowac.
aniez- to se fajnie syna wychowałaś, brawo. to dla Twego musiał byc naprawde smutny widok dzieci wołających do mamuś.
gosienkag76- wiesz jesli rodzicom sie nie chce stosowac jakichś zasad to dzieci chodza do tej pory na nogach az popadqja ze zmęczenia jak muchy, i po co sie meczyc z usypianiem.eee

malutki po swoich rytuałach spi=zapodałam mu masc na dzionsełka ijak narazie bez marudzenia od 20 min spi. daj Boziu jak najdłuzej. dobra zobacze co tam na innych produkujecie
 
reklama
Witam i ja:-)

dzwonię do administracji i grzecznie pytam, co z ogrzewaniem, bo w nocy toby się przydało, na co słyszę, że będą dzwonić po wszystkich właścicelach i się pytać... hm... już to widzę, tym systemem w lutym załączą mi piec... więc zaczaiłam się na przewodniczącego zarządu (trudne nie było- wystarczyło ułapać go na balkonie) i się pytam czy lubi jak dzieci płaczą mu nad głową... on że nie... to ja mu na to, że chore dzieci płaczą, więc lepiej niech załączy grzanie, bo mój ma katar, a od tego droga do permanentnego ryku w nocy krótka
To się nazywa odpowiednie podejście do tematu;-):tak:
Gosienka, nie zazdroszczę najazdu dzieciaczków... mam nadzieję, że Helenka da sobie radę:tak: a co do przyzwyczajania do wcześniejszego pójścia spać to mam podobne zdanie co Ty... to najlepsze dla dzieci i rodziców;-)

Anna, czyli synek ma wciąż fazę na spędzanie czasu z babcią... a zachowanie nadal zmienne czy już się unormowało?
hejka sobotnio.
a wiec mały jako tako przespał noc choc troche marmolił przez sen, i musialam wstawc by smoka zapodać.o 7 pobudka,amku, i dalej na godz w kime. potem troche poszalał a ze juz zaczął sie nudzic i układać do spania to mamusia mu pomogła Uwaga : włączając odkurzacz. wiec mam 2w1 "dziecko spi i domek ogarnięty z kurzu"
obiadek przygotowany tylko włączyc. ,mąż wraca za godz z pracy.
jakies ciasto upichcic z porzyczonym mikserem od sasiadki
lece placz
no juz jestesmy z powrotem... jutro wpadaja moi rodzice na obiadek nowym autkiem się pochwalic.
dziewczyny u mnie tez od paru dni maly ma zimne raczki choc cieplo ubrany/
do pozniej
Filonka, świetne te Twoje relacje;-) czasami jakbyś mówiła do siebie:tak: będzie lepiej jak już wyjdą zębole...

Gosiek, Ty to nie do zdarcia jesteś... a więc czekamy do jutra:-)

Agnieszko, nie smutaj się... dasz radę i może humorek powróci:-)
Zielona, bidulko... mam nadzieję, że to ostatni incydent Kostki... choć muszę przyznać, ze wczoraj Justka zaliczyła podobną nockę, a w ciągu dnia wcale nie było lepiej :-(
Monia, smacznego:-) widzę, że laurka troszkę zazdrosna o siostrę... powoli się unormuje:tak:


A my zakończyliśmy sezon grillowy... dzień ciepły i słoneczny, za to wieczorkiem już nie da się posiedzieć... w ten sposób Justa miała kąpiel przed 19, a Jola po 20... starsza śpi a młodsza coś rusza, bo od 17 jest niespokojna i marudna... nawet teraz kręci się przez sen... miejmy nadzieję, że da pospać rodzicom;-)
[FONT=&quot]Karaluchy pod poduchy... idę dzisiaj wcześniej do wyrka, bo do 4 siedziałam na necie:-p co te uzależnienie ze mną robi:no:
[/FONT]
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry