reklama

Kwietniówki 2010!!!

hehe
wyjde na zołze, ale do od jakiegos czasu czytam i czytam te relacje elvie i jakos zawsze jest tylko: tesciowa i lenka, tatus i lenka, dziadek i lekna, siostra i lenka , niania i lenka... a mama gdzie? w pracy, na orbitreku....

aj low ju wery macz ;-) :-), a ja myslałam ,że ta zolzowatosc tylko w moich zyłach płynie... a teraz siedze i śpiewam...."NIE JESTEŚ SAMA AAAA" :-)


hehe
nie ma to jak dobry niedrapek



Daga sieje i zbiera
a Wroncia na dzialce z kiepskim netem sie uzera
od tygodnia męcze sie z moim blueconnect-em, cos mi nawala, loguje mnie a potem wypieprza z każdej praktycznie strony. Na działke juz nie jezdze. Na razie zgłosilismy awarie i niby ok, ciekawe tylko jak długo...



Ja popoludnie w towarzystwie kumpeli u mnie na ogrodku spedzilam. Jutro ide do sasiadow z naprzeciwka na wojenna sciezke wejsc... U siebie w ogrodzie maja taaaaakie ogromne drzewo, co im nie przeszkadza, ale na moim ogrodku od 14stej juz slonca niet! I nerwy mialam dzis na maxa, bo ostatnie podrygi lata, w sloneczku pieknie i cieplo a my w cieniu cholernego drzewa musialysmy naubierane siedziec.

No i net mi w lapie wcielo. Nie wiem co sie pochrzanilo, ale nie mam sieci. Urzeduje na kompie u Ł, i sie irytuje bo tu wszystko nie po mojemu hehe

hmm... jak widac na zalaczonym obrazku nic to nie dało....

zapomniałyscie Czynascie to zełzowtych wpisac:-) Ona tez delikatnie kiedys napisała...



;-)
tebia też lowju :-)
Cześc osiemnastki
miałam nadrobić ale tylko 4 strony zdążyłam i oczy mi się zamykają...
Ten kto wymyśli l te gorące kamienie i mizianie nimi ciała powinien nobla dostać -dynamit przecież każdy mógł wymyślić:-D

Aniez nasz blok to blok widmo -nie słychac sąsiadów -przez miesiąc nie wiedziałam że ktoś tu mieszka i wtedy komuś coś cieżkiego spadło na podłogę na górze... po kolejnym miesiącu spotkałam w windzie ludzia a po następnym na korytarzu słyszałam basy sąsiada -ale w domu cicho. Rozmawiałam z sąsiadem powiedział że nie wiedział ze tu dziecko mieszka:-D a myślałam że w bloku grzej esię w sezonie grzewczym...

Daga ja???? zołza???? never:-D:-D:-D ale fakt faktem gdybym miała nie mieć czasu dla własnego dziecka a mieć go na pieczenie sernika to psa bym sobie sprawiła


no to spadam moze jeszcze coś doczytam

Nie no padłam :-) :-) :-)......Czynascie...no ciebie też lowam :tak:


ps. Jak pisałam mam problem z blueconnectem. T juz podpisał umowe i za mc bedziemy miec internet stacjonarny. Bo mnie juz q***A brala przez ten tydzien. Poki co jakos dziala , nie wiadomo jednak jak długo. Niestety nie uda mi się Was nadrobic. Odpisalam tylko na to co tez mnie w oczy zakuło...hehehe Myslami jestem z Wami, jak znowu znikne, to znaczy ze nadal jakies problemy na łaczach. A poki co powoli przygotowuje się do chrztu. Właśnie w czwartek kurier przywiózł mi ubranko dla Boryska i szatke z gromnicą. No a wczoraj przyszly zaposzenia;-). Jak bede miała neta to wpadne jutro wieczorkiem.

Pa kochaniutkie wy moje. Wasza....Beki:-)....choc nie dokonca wiem o co chodzi bo mi się zdjecie nie otwiera...heheh
 
Ostatnia edycja:
reklama
hehe, widze ze zolzowatoscia az kapie... i dobrze.

Kostka miala polgodzinna drzemke okolo poludnia. Pozniej poszlysmy na krotki spacer, ale ze pogoda jakas taka nijaka, wiec nie wybieralysmy sie daleko.
O*******ilam jakiegos zlamasa, bo mu sie spieszylo i wymijal samochody, tyle ze po chodniku. Jeszcze zaczal mi cos tam pyskowac, ze obca jestem i jemu, w sensie Meksykanowi, do piet nigdy nie dorosne. Na co odparlam, ze moze i tak, za to on nigdy nie bedzie guerito con ojos azules (bialy niebieskooki czlowiek...). Krew go zalala, nie wiem czy ze zlosci czy zazdrosci.
Po spacerku mala wtrabila prawie caly sloiczek marchewki, prawie bo w pewnym momencie zasnela z lyzeczka w buzi... Niech pospi.
 
dzien dobry, mowie w imieniu Seby, bo jak dla mnie to jeszcze srodek nocy jest, ale co zrobic, jak dzieć sie juz wyspal... ide po kawe i ponadrabiam nieco zaleglosci watkowe (a przynajmniej sprobuje)
 
Nadrobilam zaleglosci, zmarzlam przy tym niemilosiernie, bo u nas tylko 20st w domu!! poszlam wiec dac Mlodemu dodatkowy koc (bo on w miedzyczasie zmeczyl sie gadaniem i MOZE zosnie) i przy okazji Sz tez przykrylam, bo on w przeciwienstwie do mnie jest zimno-lubny. Tylko ze jak widze jak on bez przykrycia spi, a ja w polarowej pidzamie i pod koldra, to gesiej skorki dostaje (dla jasosci - z zimna ta skorka:-p)

aaa i moja też lubi ciepełko...a na noc zakładam jej niedrapki, bo łapki ma tak zimne, że szok...dzisiaj rano się budzę, a niedrapek z prawej łapki w dziobie siedzi, wymemłany na maxa...ale jaki pyyyyyyszny był, hmmmm :-) :-) :-)
tez probowalam niedrapek, ale spotkal je dokladnie ten sam los co u Ciebie, wiec zrezygnowalam, bo boje sie, ze sie Mlody udusi nimi:zawstydzona/y:

hmm... jak widac na zalaczonym obrazku nic to nie dało....;-)
jak sie nie czyta, to jak ma dac?:crazy:

monia555- ja też dziś wiecorkiem popsztykałam sie z K a to ze ciagle sama wszystko musze robić, a to ze ciagle tylko sprzatanie, zmywanie, gotowanie,pranie , prasowanie i zero odpoczynku przy Małym. no i sie wkurzył ze marudze ze przesadzam , ze on pracuje to ktos musi sie zajac domem.ze to do mnie nalezy. tylko gdzie ja mam czas dla siebie.łooo i sie od razu wyżaliłam
doskonale rozumiem. bo "oni" (w sensie panowie, melowie czy jak ich tam zwal) to pracuja caly dzien, a "my" to niby lezymy do gory doopa i odpoczywamy. Szkoda tylko, ze ich praca trwa 8 godz, a nasz 24:angry:

Zielona, Ty to sie masz z tymi tubylcami Twoimi:no: A Kostka spiaca z lyzeczka musiala nieziemsko wygladac:-D

no i guzik ze spania Mlodego. Gada jak nakrecony:baffled:
 
Witam kochane...
Mój mały też juz nadaje, a pluje przy tym że pewnie całą pościel będe suszyć...
Co do zołzowatości.... heh albo sie nie czyta wcale albo sie nie rozumie :-p kto czyta ten wie o co mi biega :-D

Zapomniałam wam napisać wczoraj - bo ten dysk to mnie jakoś rozbił trochę - miałam napad sprzątania wczoraj :zawstydzona/y: Oprócz normalnych porządków kurzokwo-odkurzaczowych padła na błysk kuchnia, łazienka i 2 szafki gdzie lepiej było drzwiczek nieotwierać :zawstydzona/y::zawstydzona/y: Mały w tym czasie albo bawił sie z tatą albo spał albo wodził za mamą zdziwionym wzrokiem :-D
Jak sprzątnęłam kuchnie to zawołałam mojego A. i mówie widzisz jak tu wygląda? Tak ma wyglądać po zrobieniu obiadu (jak ma wolne to on pichci) bo jak nie to jaja pourywam :-p zaczęliśmy się śmiać ale porządek został do teraz... uffffffffff
 
Witamy się z ranka:-)

U nas ząbkowanie na całego i mały smerf maruda w końcu zasnął:tak:

Widzę że zołzowatość kwitnie;-):-D ale tak jak powiedział kiedyś mój małż Każdy orze jak może( farmerki będą wiedzieć o co chodzi):-D wystarczy poczytać wszystkie posty nawet te z przed roku to sytuacja która jest teraz nikogo nie ździwi:tak:

Agnieszka widzę że Katikowa zaraziła cię sprzątaniem:tak::-D Jak tam synuś lepiej się dzisiaj czuje?

Wronka no niech ci w końcu ten net zacznie normalnie chodzić:tak:

Aga u nas też zimnica:no: normalnie wczoraj wyciągnęłam sobie ciepłą piżamkę, mało seksowna ale co tam mi ma być ciepło:-p

Zielona u ciebie jak zawsze Meksyk:rofl2:

Monia moja tzw.koleżanka stwierdziła że raz w miesiącu to wypada tak dla oczyszczenia atmosfery:szok:

Dobra idę przyszykować dom na najazd małych kosmitów:-D

Miłego , słonecznego, rodzinnego dnia życzę:happy::happy::happy:
 
Witamy niedzielnie
Widzę że zołzowaty temacik kwitnie, a główna zainteresowana chyba średnio świadoma:sorry2:

Agnieszka a jak z przedszkolem, wiesz już czy jest dla was miejsce?

Czekamy aż Zosiak się obudzi, zje i lecimy na spacerek ,a potem na obiadek do babci
 
Witamy się z ranka:-)

U nas ząbkowanie na całego i mały smerf maruda w końcu zasnął:tak:

Widzę że zołzowatość kwitnie;-):-D ale tak jak powiedział kiedyś mój małż Każdy orze jak może( farmerki będą wiedzieć o co chodzi):-D wystarczy poczytać wszystkie posty nawet te z przed roku to sytuacja która jest teraz nikogo nie ździwi:tak:

Agnieszka widzę że Katikowa zaraziła cię sprzątaniem:tak::-D Jak tam synuś lepiej się dzisiaj czuje?

Wronka no niech ci w końcu ten net zacznie normalnie chodzić:tak:

Aga u nas też zimnica:no: normalnie wczoraj wyciągnęłam sobie ciepłą piżamkę, mało seksowna ale co tam mi ma być ciepło:-p

Zielona u ciebie jak zawsze Meksyk:rofl2:

Monia moja tzw.koleżanka stwierdziła że raz w miesiącu to wypada tak dla oczyszczenia atmosfery:szok:

Dobra idę przyszykować dom na najazd małych kosmitów:-D

Miłego , słonecznego, rodzinnego dnia życzę:happy::happy::happy:

Nooo chyba fluidy Katikowej przywiało i do mnie :-p
A co do synusia to:
- starszy coraz bardziej szaleje...rady juz mu nie daje ... no ja nie wiem gdzie nasz błąd tkwi... i aż sie boje co będzie jak do przedszkola w końcu pójdzie bo już słyszałam od niego że od do przedszkola nie pójdzie bo mu będzie przykro (ale to na mnie nie robi na razie wrazenia) gorzej że stwierdził że będzie krzyczał - nie płakal tylko krzyczał właśnie... - i tu boje sie że zrealizuje groźby :szok: raz że siary mi narobi a dwa on ma podatną krtań na wszelkie dłuższe i głośne wrzaski... jak sie doprawi to znowu w szpitalu wyląduje...:-(
- młodszy ciągle nos zapchany :baffled::baffled: no ja już nie kumam czemu... wyciągnąc nic nie można a nochal zatkany :crazy:




Witamy niedzielnie
Widzę że zołzowaty temacik kwitnie, a główna zainteresowana chyba średnio świadoma:sorry2:

Agnieszka a jak z przedszkolem, wiesz już czy jest dla was miejsce?


Czekamy aż Zosiak się obudzi, zje i lecimy na spacerek ,a potem na obiadek do babci

Na razie cisza :-( ale próbuje gdzie indziej z tym że na razie i tak jeszcze nigdzie nie pójdzie dopóki nie będzie zdrowy...
 
reklama
Baby powiem tylko w kwestii zołzowatosci, ze jestescie super :-)

dobrze jest byc nie-samotna zołza:-)
hehe

a ja piszac pierwszy swoj post w wiadomej sprawie spodziewalam sie reprymendy w rodzaju:
przeciez nie kazda musi buyc matka - polka :-D:-D:-D:-D

no fakt, nie kazda, ale kazde dziecko zasluguje na milosc i zainteresowanie wlasnej matki, a nie tylko wszystkich dookola.

Pozatym tak mi sie wydaje, ze forum jest po to by dyskkutowac, wymieniac sie opiniami itd
a jesli ktos ma ochote tylko relacje zdawac, nie interesujac sie co u innych - to niech sobie bloga zalozy i tam sie uzewnetrznia, zwlaszcza, ze chyba wiekszosc z nas ma juz dosyc czytania o ciaglych premiach i cwiczeniach na s.





:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D taaaaaaaa, pojechalam...







Dobry Sloneczka Wy moje

Nocke mialysmy super.
I doszlam do wniosku , ze Polus jak ma nadmiar emocji w ciagu dnia to wybudza mi sie w nocy i serenady spiewa. Ostatnie 2 noce tak bylo, a w ciagu dnia skakaly wokol niej rozwrzeszczane dwulatki, i Polka podekscytowana wodzila za nimi oczami.
Chyba ten moj dziec nie gotowy jeszcze na spotkania towarzyskie.

Dzis male zakupki w markecie musze zrobic, a potem przygotowan czas - Kochanie moje wraca!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry