annaoj kce
08.06/04.10/09.13
Witam zołzy wszystkie
Leje i leje i leje i B przyjechał, a my w pokoju... i nici ze spacerku:-
-
-(.
Ja sobie tego nie wyobrażam, bo nie ukrywam bywają dni, że już mniej więcej od 16 marzy mi się 20 i błoga cisza

Katik Polusia może za tatusiem teskni i dlatego gorzej śpi.
Jak jest babcia to zachowanie niezmienne. Nic nie robię w tym względzie, bo tylko byśmy się kłóciły, ja bym się denerwowała, a efekt żaden. Na szczęście za tydzień powrót do domu i powrót do naszych zasad. A za jakieś 3 tygodnie troszkę dalej będziemy mieszkać, więc wpływ babci ograniczony mam nadzieje, że na plus wyjdzie. Nie wiem tylko jak będzie jak już Mama do Alicji będzie przyjeżdżać, jak do pracy wrócę. Ale pocieszam się, że Igor do przedszkola będzie chodził. I jest opcja, że w pierwszym miesiącu na 5h dziennie wrócę, muszę po powrocie z sanatorium z szefową pogadać.
Uciekam czas z B pospędzać, od rana go Igor okupuje.
Leje i leje i leje i B przyjechał, a my w pokoju... i nici ze spacerku:-
Muszę wam powiedzieć że spotkałam dzisiaj dziewczynę której synek też ma chodzić na angielski z Emilem no i jej nie bardzo odpowiada sobota na zajęcia .Generalnie wolałaby w ciagu tygodnia i tak koło 18,19 .Ja jej na to że to za późno bo wiadomo wieczorkiem dzieciaki zmęczone po całym dniu no i że moi chłopcy o 20 już są w łózkach. Ona w ciężkim szoku była że tak szybko.Wiec się jej pytam o której jej dzieciaki chodzą spać, dodam że starszy ma 8 lat a młodszy 9 miesięcy.Ona na to że tak koło 23,23:30Wtedy to ja zrobiłam wielkie oczy i zapytałam się jej czy ona wieczorem ma w ogóle czas dla siebie.Oczywiscie stwierdziła że nie
No ale każdy robi jak chce;-)
To sie rozpisałam
Miłego wieczorku kobietki![]()
Ja sobie tego nie wyobrażam, bo nie ukrywam bywają dni, że już mniej więcej od 16 marzy mi się 20 i błoga cisza


Katik Polusia może za tatusiem teskni i dlatego gorzej śpi.
Witam i ja:-)
Anna, czyli synek ma wciąż fazę na spędzanie czasu z babcią... a zachowanie nadal zmienne czy już się unormowało?
[/FONT]
Jak jest babcia to zachowanie niezmienne. Nic nie robię w tym względzie, bo tylko byśmy się kłóciły, ja bym się denerwowała, a efekt żaden. Na szczęście za tydzień powrót do domu i powrót do naszych zasad. A za jakieś 3 tygodnie troszkę dalej będziemy mieszkać, więc wpływ babci ograniczony mam nadzieje, że na plus wyjdzie. Nie wiem tylko jak będzie jak już Mama do Alicji będzie przyjeżdżać, jak do pracy wrócę. Ale pocieszam się, że Igor do przedszkola będzie chodził. I jest opcja, że w pierwszym miesiącu na 5h dziennie wrócę, muszę po powrocie z sanatorium z szefową pogadać.
Uciekam czas z B pospędzać, od rana go Igor okupuje.
Wtedy to ja zrobiłam wielkie oczy i zapytałam się jej czy ona wieczorem ma w ogóle czas dla siebie.Oczywiscie stwierdziła że nie
No ale każdy robi jak chce;-)

Fajnie, że chłopaki lepiej.