reklama

Kwietniówki 2010!!!

witam niedzielnie....
Aga- wyrazy współczucia z powodu śmierci babci
Iza- współczuje nawracającej infekcji ....ale dobrze że Samuelek zaprzyjaźnił się z butlą.

U nas noc koszmarna- zreszta wczorajszy dzień też bez rewelacji bo mody kimał po 20 minut i marudził non stop. Wieczorem zanim usnął to musiał odstawić swój cyrk a w nocy polka galopanka.....no i bobudka gruubo przed 6. Mam dosyć!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Jestem tak nietomna ze nawet a spacerek nie chciało mi sie dreptać więc Antolek śpiutka na balkonie, lepiej zeby się wyspał bo mam zamiar jechać na zakupy bo buty potrzebuje i na obiad do rodziców . Nie wiem co tem mojemu dziecioi jest że on takie nie sypiający nic się w matke nie wdał:)
No dobra- miłego popołudnia .Odezwe się niebawem
 
reklama
cześć dziewczyny

ja tylko na momencik zameldować się u nas wiecznie czasu brak na wszystko a na dodatek w piątek miało być ostatnie szczepienie dziecka ale jakto bywa pech w czwartek rano mały obudził się z bardzo dużym katarem i kaszlem:wściekła/y: więc zamiast na szczepienie pojechaliśmy do pediatry. Na szczęście dzisiaj jest już o niebo lepiej.
W pacy harówka a jak mam wolny dzień to nie wiem w co najpierw ręce włożyć - pranie prasowanie sprzątanie itd. w tejchwilimam wreszcie chwilkę dla siebie bo mój mąż zabrał małego na spacer a ja wzięłam się za malowanie moich kudłów w tej chwili się farbują:-D

macie taką produkcję że ani was nadrobić :szok: ale postaram się chociaż ten wątek przeczytać

Pozdrowionka dla wszystkich kwietniowych mam i maluchów spadam nadrabiać ( i farbę spłukać:-))
 
Witam,

Agnieszko, kondolencje
[*]

Ella, jeśli chodzi o gluten, to ja na początku kupiłam jabłuszka z kaszą manną w słoiczkach, wczoraj podałam kaszę mannę pierwszy raz z zupką. Tzn. zupkę ze słoiczka przełożyłam do garnuszka, dolałam troszkę wody, zagotowałam i wsypałam łyżeczkę kaszy manny i pogotowałam kilka minut.
Dziś sama ugotowałam zupkę i pod koniec gotowania dodałam znów łyżeczkę kaszy i kilka minut gotowania. H "wtranżala" aż miło :-) Z mlekiem jeszcze nie dawałam, wieczorem podaję ryżową.

Iza, a od czego Ci się pojawiły te problemy z cycuchami? Wiadomo ?
U nas noc koszmarna- zreszta wczorajszy dzień też bez rewelacji bo mody kimał po 20 minut i marudził non stop. Wieczorem zanim usnął to musiał odstawić swój cyrk a w nocy polka galopanka.....no i bobudka gruubo przed 6. Mam dosyć!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Jestem tak nietomna ze nawet a spacerek nie chciało mi sie dreptać więc Antolek śpiutka na balkonie, lepiej zeby się wyspał bo mam zamiar jechać na zakupy bo buty potrzebuje i na obiad do rodziców . Nie wiem co tem mojemu dziecioi jest że on takie nie sypiający nic się w matke nie wdał:)
No dobra- miłego popołudnia .Odezwe się niebawem

Kamisia, moja taka niesypiająca od jakiegoś 6tego tygodnia życia :-) Rzadko miewa akcje, że pośpi godzinkę, a dziś to chyba pobiła swój rekord, bo spała 3 min...hmmm.....
 
A tu tradycyjnie weekendowa cisza, no i dobrze, przynajmniej nadrabiać dużo nie trzeba

Kici trzymamy kciuki za bezstresowy powrót do pracy.
Teraz już posypią nam się powroty do pracy, mnie jeszcze półtora tygodnia zostało - z jednej strony się cieszę, bo to jednak jakaś odmiana od domowej rutyny, ale kurczę cudownie było się codziennie rano budzić i widzieć ten uśmiechnięty ryjek, mieć czas i na zabawę i na domowe obowiązki.

W piątek P wkręcił do przedszkola na robienie soków i sałatki, pomagał, robił zdjęcia. Uśmiał się z dzieciaków, poznawały różne egzotyczne owoce:
Pani pyta "czy avocado występuje w Polsce"
Gabrysia "tak, w Tesco":-D

Dzieciakom najbardziej smakował granat, jeden chłopczyk "poproszę dokładkę tego...yy...tej petardy":-D
 
Hehe, Magda fajne te dzieciaki:-D

Aga - bardzo mi przykro...



U nas rodzinnie... Teraz tatus z corcia umordowani po zabawie padli poszli na gore spac.
Ja dokoncze drugie danie i jak wstana to serwuje.

I znow leje.......ehhhhhhhh
 
Magda - dzieciaki są boskie!!:-)

Iza - czy to możliwe, żeby dziecko czymś zaraziło matkę? Pierwszy raz o czymś takim słyszę..

basia - zdrówka dla malucha! I mam nadzieję, że włosy farbnęły się ładnie:-) Ja planowałam przed chrzcinami kolor rzucić, ale do tej pory farby leżą:D

kamisia - współczuję nocki!

A my dzisiaj pojechaliśmy pod Bolesławiec do fajnej gospody na jedzonko, a potem do McDonald's na lody:D M. się śmiał, że za rok to już Lenka będzie z menu coś wybierać i tak sobie opowiadaliśmy jak to będzie;-) Ogólnie rodzinne, miłe popołudnie. Teraz mała walczy na macie. Trochę jej się ulało, bo najadła się marchewki z ryżem i oczywiście usiedzieć na tyłku nie umie tylko szaleje. Za godzinkę kąpanie i teoretycznie powinna zasnąć, ale spałą dzisiaj do 10.00, później przespała 1,5h do południa na tarasie a po południu jeszcze na raty ze 3h, więc zaczynam mieć wątpliwości, czy zaśnie tak ładnie jak zwykle.
 
reklama
Pani pyta "czy avocado występuje w Polsce"
Gabrysia "tak, w Tesco":-D

Dzieciakom najbardziej smakował granat, jeden chłopczyk "poproszę dokładkę tego...yy...tej petardy":-D

hehehehehehehehe, super !

Monia niewiem dokladnie,ale to maly mnie chyba zarazil jakas bakteria,bo ostatnio jak go przystawilam do piersi,to wszystko wrocilo

o ja, tego bym się nie spodziewała...a S zdrowiutki ? ... ja też mam problemy z cycuchami, bo mi się kanały mleczne zatykają i nie wiem jak długo jeszcze pociągnę (tzn. H pociągnie :-) ), ale oby jak najdłużej, tym bardziej, że od kilku dni dopadł mnie kryzys laktacyjny...

a u nas dziś niedzielnie, obiadek rodzinny był, potem pogaduchy z psiapsiólką....już pokąpana jestem i oglądam tańce...

spokojnego wieczorka...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry