AgnieszkaSz-r
Mama VI 2007 i IV 2010
Cześć dziewczynki
udało mi się w końcu dotrzec
Solenizantom życzę wszystkiego najlepszego!
Katik fajnie ...oby ci sie udało kupić... ja mam VW ale mam właśnie głęboki bagarznik i mnie wkurza... musze kółka wyciągać... ale wtedy na nic innego mnie nie było stać
(znaczy małża :-) a ja szczęśliwa bom miała czym jeździć
) w każdym razie życzę owocnych poszukiwać 
Kittek ehhh Majka też widze zaczęła fiksować...oby ci się to szybko unormowała... a nie tak jak u nas...
Ewka oby Jerzowi szybko zapanowali nad tym... no i siły i wytrwałości kobieto! No i gratki dla Stasinka
Kwiatek powodzenia na uczelni... i w walce z cyckami ;-)
U nas wszystko ok. Starszak dyga dzielnie do przedszkola od 9-17 rano słyszę mamusiu ale ty juz sobie jedź do domu więc matka szczęśliwa bo dziecku się w przedszkolu podoba. Grzeczniejszy i bardziej ułożony się zrobił
więc same plusy :-)
Dzisiaj mamy ostatni angielski "pozalekcyjny". Nie ma sensu powielać mu materiału skoro w przedszkolu ma 2x w tygodniu angielski metodą Helen Doron, do tego raz Native Speakerem no i do tego przedszkolanak też z nimi czasami gada i bawi się po angielsku... ale postępy ma rewelacyjne...
Dziec młodszy daje dalej czadu i w dzień i w nocy... miałam obawy czy to też aby nie dieta ale wykluczyliśmy ten powód więc zostają tylko zęby... ehhhh niech już wyjdą...
Jak wspominałam już na "Diecie" M. przekonał się do modyfikowanego i dostaje w wieczorem i w nocy po 180 ml :-) Dzięki temu nie jest głody a budzi się tylko gdy go boli paszcza od zębów. Ehhh żeby przesypiał spokojnie międz tymi karmieniami to miałabym looksus.
A no i M. nauczył się śpiewać
Wydaje różne dźwięki w różnej tonacji. Raz to sa piski innym razem mruczenie lub coś czego nie da się nijak określić
ale brzmi cudnie 
eee to chyba na tyle... zmykam
udało mi się w końcu dotrzec

Solenizantom życzę wszystkiego najlepszego!
Katik fajnie ...oby ci sie udało kupić... ja mam VW ale mam właśnie głęboki bagarznik i mnie wkurza... musze kółka wyciągać... ale wtedy na nic innego mnie nie było stać
(znaczy małża :-) a ja szczęśliwa bom miała czym jeździć
) w każdym razie życzę owocnych poszukiwać 
Kittek ehhh Majka też widze zaczęła fiksować...oby ci się to szybko unormowała... a nie tak jak u nas...
Ewka oby Jerzowi szybko zapanowali nad tym... no i siły i wytrwałości kobieto! No i gratki dla Stasinka

Kwiatek powodzenia na uczelni... i w walce z cyckami ;-)
U nas wszystko ok. Starszak dyga dzielnie do przedszkola od 9-17 rano słyszę mamusiu ale ty juz sobie jedź do domu więc matka szczęśliwa bo dziecku się w przedszkolu podoba. Grzeczniejszy i bardziej ułożony się zrobił
więc same plusy :-)Dzisiaj mamy ostatni angielski "pozalekcyjny". Nie ma sensu powielać mu materiału skoro w przedszkolu ma 2x w tygodniu angielski metodą Helen Doron, do tego raz Native Speakerem no i do tego przedszkolanak też z nimi czasami gada i bawi się po angielsku... ale postępy ma rewelacyjne...
Dziec młodszy daje dalej czadu i w dzień i w nocy... miałam obawy czy to też aby nie dieta ale wykluczyliśmy ten powód więc zostają tylko zęby... ehhhh niech już wyjdą...
Jak wspominałam już na "Diecie" M. przekonał się do modyfikowanego i dostaje w wieczorem i w nocy po 180 ml :-) Dzięki temu nie jest głody a budzi się tylko gdy go boli paszcza od zębów. Ehhh żeby przesypiał spokojnie międz tymi karmieniami to miałabym looksus.
A no i M. nauczył się śpiewać
Wydaje różne dźwięki w różnej tonacji. Raz to sa piski innym razem mruczenie lub coś czego nie da się nijak określić
ale brzmi cudnie 
eee to chyba na tyle... zmykam

współczuję Ci tego co przeżywasz i łącze się w bólu bo doskonale rozumiem...