reklama

Kwietniówki 2010!!!

Hej dziewczyny

cięzko pracuję oczywiście, ale poczytałam

Alicji pojawił się katar i pokasłuje, ale już nie gorączkuję. Mam nadzieje, że szybko jej przejdzie. dzisiaj do kontroli idziemy. Jutro idę z Igorem do alergologa, liczę na jakąś modrą diagnozę.

Witam i ja;-)
Wystroiłam się w szpilki 10cm i poszłam na rodzinny spacer - w połowie już się od kretynek wyzywałam:-D Wszystko przez to, że balerinki mam jeszcze w Rio a tu tylko kozaki i szpile, a tak wiosennie chciałam;-) Zdjęcia nam M. pocykał, to później się pochwalę;-) Teraz grzejemy się herbatką wiśniowo-migdałową Dilmah - polecam, bo pyszna!

muszę wypróbować, ja w ogóle fanem herbat jestem

U nas dzien beznadziei.Siedze sama caly dzien bo m pomaga koledze w przeprowadzce.Wczoraj tez.Dola mam bo caly tydzien praktycznie sama i jeszcze weekend.Chyba z dziesiec razy bylysmy na polu z tych nudow.
Ami cos mi nie chce jesc od paru dni.Martwie sie bo co bym jej nie dala to odwraca sie i nie chce.Pic tez nie chce.Nie wiem co jest grane.

.

a może to przez ząbki??

Magda witamy nasza zgubo. Zaglądaj częściej.

Wszystkim chorowitkom zdrówka, a Tobie Judysia w szczególności, co byś do Zosieńki mogła jechać.

spadam pracować.
 
reklama
isabela - dobrze, że małej nic się nie stało. Ale co się wystraszyłaś to twoje. Ale czasem jesteś obok dziecka, patrzysz na nie a i tak nie unikniesz jakiegoś zdarzenia. Ja tak miałam całkiem niedawno - Zosia siedziała przypięta w wózku (przynajmniej tak mi się zdawało)a mamy taki starszy w domu do którego są dokupione takie pasy no i raz rozeszło się takie metalowe łączenie, pasek się wysunął i zośka z wózka fiknęła a ja siedziałam obok niej tylko nie zdążyłam jej złapać bo poleciała na drugą stronę. Serce mi stanęło na sekundę ale jej się nic też nie stało bo trochę ją te szelki z jednej strony przytrzymały. Więc widzisz - pilnowałam, byłam a i tak się stało.
Na łóżku to też już samej nie zostawiam, bo nawet gdybym położyła jakąś poduchę obok to przecież dla niej już nie problem jej pokonać. Ale widzę, że mała zaczyna się sama wspinać więc tylko kewstia czasu jak pewnie gdzieś spadnie więc muszę ją nauczyć, że schodzi się nogami a nie głową ale na razie nie kuma tego:rofl2:

kittek - dziękuję w imieniu córki. Każde dziecko ma jakiś talent, tylko trzeba go odkryć - ciekawe co drzemie w naszych maluchach:-D.
jeśli chodzi o internet radiowy to ja mam i jestem zadowolona. czasem zdarzają się awarie jak wszędzie ale jest ok, musicie tylko trafić na dobrą firmę, którym zależy na klientach a nie tylko na kasie. A za 17 okien do umycia to składam ci hołd. Ja mam obecnie 4 i nie mogę się za nie zabrać bo nie cierpię myć okien (ale lubię jak są czyste);-)


o muszę kończyć bo lecę do przedszkola po Edytkę i pewnie zajrzę dopiero wieczorem
 
Wronka - współczuję sąsiedzkiego remontu. U nas tez hałas, dzisiaj czyszczą już, ale szyb w balkonach nadal brak. M. się śmieje, że nam okna przed świętami myją, a Lena firankę odsłania i uwodzi robotników:-D

annaoj kce - ja też herbaciara jestem. Ostatnio Dilmah w dużej promocji były w tesco to nakupiłam kilka nowych smaków i testuję. Póki co wiśnia z migdałami najbardziej mi smakuje.
 
mnie skusiłaś Elvie tą herbata ze az poszłam do sklepu- ale w tych spozywczakach koło mojej pracy niet i zaś obeszłam się smakiem

Za godzinke koniec pracy ale jestem happy- niestety zaraz ta dobroc sie skonczy bo przywilej matki karmiacej i dobry deal z dyrektorką się kończy i bede musiala wrócic na normalny tryb pracy tj 9-17 co całkowicie mi nie pasuje i chyba pójdę na 7/8 etatów zawsze to godzina o przodu, ciekawe co ona na to....ale jesli dobrze odczytalam zapis w KP nie ma możliwości zeby sie nie zgodzic. Tylko nie mam pewnosci czy musi sie zgodzic jak zloze taki wniosek bezposrednio po powrocie z macierzynskiego, czy równiez w okresie jak przysługuje mi urlop wychowaczy..Jak mamy jakąś mądrą głowe od HR to pls o info
Po pracy ide dzis do fryzjera- w planie wielkie farbowanie. dekoloryzacja obecnego koloru i ruuudy....taki głeboki ciemny rudy + jakieś sciecie,....boje sie ze bed wygladala jak pierdoła
 
Mloda nauczyla sie nie tylko wlazic po schodach, ale tez z nich schodzic... Idzie na sama gore, wraca troszke, maca czy jest podloga jeszcze czy juz dziura, odwraca sie i schodzi tylem :D
 
Hej laseczki.U nas dzien sprzatania.Myjemy okna wycieramy wszystkie kurze ktore gdzies tam zalegaja i tak nam dzien zlecial ze dopiero zagladam.
Nie pospalismy dzisiaj.Poszlam spac o drugiej.Ledwo usnelam a moje dziecie juz stekalo i tak co jakis czas.Czy ona w koncu zacznie spac ladnie?Chyba sie nie doczekam.

elvie mowisz ze do roku powinny byc zabki?U nas dalej nie ma ani jednego a jeszcze misiac jej zostal.

kittek super mialas wieczor.Zazdroszcze.Jak ja chce juz do Pl jechac i tez takie wieczorowe spotkania urzadzac.

wronka biedny Borysek.Widze ze u was tez ciagle cis sie dzieje.Zdrowka.

isabela dobrze ze z mala wszystko oki.Moja Ami tez mi spadla z wozka takze wiem jak sie wystraszylas.Od tej pory nie ma opcji zebym ja zostawila spiaca gdzies nawet na sekunde.Ona teraz tez od razu wstaje i idzie.

annaoj chyba to nie zebole.Nie jestem znawca ale nie widze u niej zadnych objawow.Chyba ze to jest jeden z nich.
Zdrowka dla niuni.Ami tez zaczela kaslac.Mam nadzieje ze to nic wielkiego.
Powodzenia jutro z Igorkiem.

kamisia no to bedziesz miala cudny kolorek.A jak *******a napewno nie bedziesz wygladac bo ladnemu we wszystkim ladnie.

zielona zdolniacha Kostunia.Moja juz chodzi a wchodzic po schodach nauczyla sie dopiero wczoraj.A tak sie cieszylam ze jeszcze nie umie.

Mowicie michalki???Jak bede w Pl to tez posmakuje.
 
Kobietki przepraszam że mnie tak mało ale przy tej dwójce chorowitków nawet nie wiem gdzie łapy wsadzić mimo że i mąż jeszcze jest w domu na opiece i babcia... sama dalej nie czuje sie najlepiej ... i prawdopodobnie z roczku M. nici... będziemy zmuszeni go przełożyć... prawdopodobnie o miesiąc :-( ale wole żebyśmy wszyscy byli zdrowi a tylko taki termin nam będzie pasował...

Dzieki za info o Gosieńce!
 
reklama
Dzień doberek

Zaspałam dziś do roboty, wstałam godzinę później, nienawidzę się spóźniać, latałam rano jak szalona, strasznie tak nie lubię, rano muszę spokojnie powoli się wyszykować, a tak to od razu humor zrypany, do tego@, zmiana czasu, ciężki tydzień w perspektywie:baffled:

Kamisia u mnie też oficjalna wersja głosi, że jeszcze karmię, oj ciężko się będzie przestawić. Chyba po roczku się przyznam. Przy Oli moja stara szefowa jak powiedziałam, że już nie karmię odp "zwariowałaś? czy ktoś musi o tym wiedzieć?".

Masakra z tymi chorobami, u Oli w przedszkolu dzieci zdziesiątkowane, teraz łatwo się przeziębić, rano zimnica, potem ciepło, nie wiadomo jak się ubrać.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry