reklama

Kwietniówki 2010!!!

reklama
Gosienka- kusisz tym parkiem dinozaurow :-D ale to predzej na wiosne, bo teraz dzien coraz krotszy i ja pewnie niedlugo zapadne w ' sen zimowy' ;-)

U nas ziemniaki ida jak woda, ale Kuba i moj R. kochaja ziemniaki w ilosci hurtowej i z teoretycznie tuczacym sosem, a nadwagi nie maja zadnej ;-) takze nie wiem, jak to jest... ja nie jadam, bo nie lubie i w sumie pewnie bym ich wcale nie kupowala ;-) ale gulasz lubie :-D kazdy :-D a zupe gulasz to juz kocham, z tym ze ona jest mega tuczaca (o! w tej formie ziemniak moze byc, w sensie w zupie gulasz... jeszcze pieczony ziemniak, ale w ognisku, nie w piekarniku).

Bydlatka znowu wybiegane, padly przed 20:00 mega szczesliwi, jak zobaczyli lozeczka :-)
 
Ello!


Jedziemy zwiedzac Pueble :-)

Chcialam napisac, ze wyglada na to iz UHT to strzal w dziesiatke. Poki co ani jednej rzadkiej kupy! :-D :-D

Mala od kilku dni lapie nas oboje za szyje i mocno do siebie przytula, caluje na zmiane i smieje sie :-)

Moja też uz leci na normalnym , kubek wypija do kolacji .

Ja dziś Oli smoka zabrałam , dwa obciełam reszta poszła do kosza , ale spać poszła normalnie . Mistrzostwo wyrodności .
oczywiście tatuś się rzucił że męcze dziecko . przy SZymku taki nie był , a mała to z nim robi co chce .
 
Bąki śpią i błoga cisza w domu to lubię :tak:

Aniez też bym w sen zimowy zapadła :tak: szkoda że dzieciaki nie zapadają :-p
Co do pyr bo tak u nas w wielkopolsce się mówi na ziemniaki to u nas to danie główne bo moje dzieciaki to pyrojady chociaż kasza i ryż też są cacy :tak: zresztą co nie jest :-D

Aniam jak pozbawiłam Helenki butelki ze smoczkiem to mój małż też zaczął jęczeć czy to nie za wcześnie :no: normalnie te nasze córy to już mają starych w kieszeni :sorry2:

Wronka też zerkam na TZG :-)

Zielona super że Kostce zasmakowało UHT :tak:

Miłego wieczorku babeczki:tak::-)
 
Mlody wstal o 7:45... na allegro go wystawie ;-) lata jak potluczony po calej chacie... masakra... a ja sobie w lozku wypoczywam, skoro wczoraj wszystko porobilismy, wiec odpoczywam... Kuba ma isc z tata na basen, jak Barteq pojdzie spac, wiec K. chcial brata polozyc spac juz :-P usmialam sie po pachy, jak to uslyszalam.

Ja lizaki daje Kubie sporadycznie, bo sie o zeby boje i caly czas mu 'truje' ze ma nie gryzc, chociaz lizak, to tez dobre cwiczenie logopedyczne. Po lizakach jestem upierdliwa baba i gonie go do mycia zebow :-( mam hopla... wiem... ale to nieuleczalne ;-)

Aniez daj linka do aukcji ;-):-D:-D

Lizaków sama nie daję, dostała 3 razy od sąsiada lub znajomych :wściekła/y:
Dla mnie to chory prezent dla dziecka. Po pierwsze dlatego, że masa cukru w nim, po drugie boję, że przewróci się i patyczkiem zrobi sobie krzywdę, po trzecie Alicja nie umie jeść lizaków, sokiem z lizaka prawie się zachłysła, po czwarte jeśli je go na dworze, to nie ma jak umyć jej ząbków I tak mogłabym wymieniać bez końca

Kici Zdrówka dla Was

Witamy

Widzę że szata graficzna bb się zmieniła:tak:
Kurcze znowu boli mnie kręgosłup i lewą ręką nie mogę ruszać bo w barku też coś nie tak:no: Nie wiem ale ja chyba zaczynam się rozpadać:baffled: Od poniedziałku zaczynam rehabilitację bo jakoś muszę funkcjonować.Jestem zła bo chcieliśmy jutro jechać w góry bo taka cudna pogoda ale jak mi nie przejdzie to pewnie chłopcy sami z tatą pojadą:-(
Dobrze, że w końcu idziesz na rehabilitację, bo z kręgosłupem nie ma żartów

z ogromnym przerażeniem dołączam do przyszłych mam:szok:

nie wiem jak to się stalo , gdyż brałam tabletki, podświadomie tak zazdrościłam Elvie, że sobie "wyzazdrościłam "



R nic nie wie, w niedziele w nocy wraca, może uda mi się wytrzymac do 6 pazdziernika do naszej rocznicy i wtedy powiem...mam stracha bo bylismy juz zdecydowani na drugiego bąka , nawet odstawilam tabletki na tamten czas, ale sytaucja nam sie trochę pogmatwała a tu teraz taka niespodzianka... boję się jego reakcji
Gratulacje :-) Nie zapomnij teraz o kwasie foliowym. Jakieś zboczenie mam na tym punkcie i każdej przyszłej mamie o tym przypominam. Sama już zaczęłam łykać kwasik, bo niedługo staranka

u nas dokladnie gtak samo.



tak jak przypuszczalam, Kostka obudzila sie o 21ej (choc przebudzac zaczela sie kolo 20ej...) i buszowala do 1ej nad ranem, a wstala o 7:30 spac mi sie chce
Oj nie daje tak małej pospać długo. Jeśli jej się zdarzy o tak późnej godzinie zasnąć to daję jej tylko godzinkę drzemki. Ale całe szczęście to rzadkość

Dzieńdoberek:-):-):-)

Pogoda cudna więc wyruszamy na wycieczkę.Zabieramy chłopaków i Helenkę do Szklarskiej Poręby:tak:
Boli ale to znaczy że żyję :-D i jeszcze @ przyjechała więc jednak Elvie nie czaruje i nie zaraża:-D
Miłego dnia kochane :-):-):-)
Gosia poczekajmy jeszcze na moją @, wtedy powiemy że Elvie nie zaraża. No ale u mnie to teraz nie możliwe, bo męża mam tylko na weekendy

Witam po weekendzie
Miał to być mega spokojny i nudny weekend u babci. I co nie wyszło. W sobotę brat P. podrzucił swoją córcię, więc zapomnieliśmy o spokojnej sobocie. Babcia zmęczona poszła do siebie o 20. Do tego jak przyjechałam do babci złapała mnie biegunka. Wieczorem już miałam dreszcze, osłabiona była, więc to jelitówka. Pierwszy raz takie dziadostwo się przyplątało i to coś strasznego. Teraz już jest ciut lepiej, mniej latam do kibelka, ale żołądek ma dość.
A dziś babcia miała wypadek, P. robił obiad, ja z Alicją drzemała, a babcia chciała iść do toalety, zakręciło się w głowie i upadła na biodro. Łokieć strzaskany, uderzyła się w głowę. Straciła na chwilę przytomność. P. myślał, że to już koniec, wpadł do mnie roztrzęsiony. Daliśmy jej szybko krople na serce. Za telefon, dzwonimy na pogotowie. Karetka w terenie, więc przyjechali po 1,5 h od zgłoszenia. Przekazali tylko, żeby dać przeciwbólowe, usadowić ją wygodnie i nie ruszać babci. Jak przyjechali to z pierwszy oględzin wykluczyli złamanie, ale zabrali na prześwietlenie. P. zadzwonił później, że jednak to pęknięcie ze skręceniem i jeśli babcia się zakwalifikuje to jutro operacja. Cholera babcia ma 90lat, więc to może być jej koniec. Nie wiadomo czy będzie po tym chodzić.
Mąż pojechał z teściem i bratem na nockę na ryby, odreagować stres. A ja zaraz się kładę, bo mam dość
 
aniam - a bardzo była Ola uzależniona od smoka? Z mojej potworna smoczyca:-( Nie da sobie zabrać:-(

Tak czesto sama szukała w dzień i krzyczała moka żeby dać . przy zasypianiu smok był zawsze ale ile można . i tak powinnam jej przed roczkiem zabrac ale tego nie zrobiłam . ale powiem Ci jedno bo już to przerobiłam z SZymkiem , dwa dni i dziecko zapomina o smoczku:tak: ja swojej obcięłam i oddałam powiedziałam że MOnio popsuty , pół wiczora za mną z nim łaziła i ze moka. To ja jej ciągle że przeciez ma moka , ale jest duża smok się zepsuł , duże dziewczynki nie chodzą ze smokiem i tak dalej . mam nadzieję tylko że jutro komuś nie zabierze w przedszkolu .

Bąki śpią i błoga cisza w domu to lubię :tak:

Aniez też bym w sen zimowy zapadła :tak: szkoda że dzieciaki nie zapadają :-p
Co do pyr bo tak u nas w wielkopolsce się mówi na ziemniaki to u nas to danie główne bo moje dzieciaki to pyrojady chociaż kasza i ryż też są cacy :tak: zresztą co nie jest :-D

Aniam jak pozbawiłam Helenki butelki ze smoczkiem to mój małż też zaczął jęczeć czy to nie za wcześnie :no: normalnie te nasze córy to już mają starych w kieszeni :sorry2:

Wronka też zerkam na TZG :-)

Zielona super że Kostce zasmakowało UHT :tak:

Miłego wieczorku babeczki:tak::-)

Oj racja tym bardziej jak ta dziewczynka najłodsza . mała to wszystko na tatusiu wymusi . już widzę co będzie jak będzie starsza . spojżenie kota ze szreka i nowa lala jest :-D

Ja czadem daję dzieciakom lizaki :tak:
zwykle raz na tydzień zjedzą .
Ola bardzo ładnie je lizaka , zreszta zwykle zjada połowę i resztę oddaje .
A niech też mają troszkę przyjemności.
Moje dzieciaki nie jedzą jakiś strasznych ilości .
Ja jako dzieciak jadłam dość dużo i ja i moje zęby mają się dobrze , wszystkie swoje mam i jedyne co leczę do tej pory to jakieś drobne ubytki .
Dla mnie najgorsze zło to batony i chipsy i tego dzieciaki nie jadają i jeść nie będą
 
Oj nie daje tak małej pospać długo. Jeśli jej się zdarzy o tak późnej godzinie zasnąć to daję jej tylko godzinkę drzemki. Ale całe szczęście to rzadkość

maonka, moja normalnie o 19 chodzi spac. To byl jednak jeden z tych dni, gdy nie przespala sie nawet chwili w ciagu dnia i dlatego padla po 17ej. Dzis bylaby powtorka z rozrywki, bo mloda padla dopiero po 16ej, na szczescie spala tylko 40 minut, wiec mam nadzieje, ze pojdzie spac o rozsadnej porze. A jakby co to ojciec na podoredziu, bedzie dziecko bawil. Ma jeszcze zajrzec do nas mezowa corka - ta ktorej nie lubie i chyba z wzajemnoscia...
 
Znacie może kogoś kto potrzebuję rzeczy dla maluszka? mam kocyki, ubranka pow 74, jakies zabawki.... Z nadostawała tego tyle, że nie mamy miejsca w naszym małym mieszkanku a z chęcią bym komuś pomogła, napisałam dopiero co posta na oddam, ale piszą do mnie same osoby z 2 czy 3 postami a nie chce aby rzeczy poszły na allegro

Love może skoro spodziewacie się drugiego maleństwa to nie pozbywaj się rzeczy
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry