reklama

Kwietniówki 2010!!!

reklama
Elvie ja właśnie to chcialam ci napisać że jeszcze trochę i będzie bliżej niż dalej :-)

M. padł po bojach i placzach bo na rączki chiał ...ale matka wredota nie wzięła... i obraza na całego :-p ale matka wygrała
 
Witam

Ledwie wróciłam z pracy a tu już ciemna noc za oknem
Lecę wątróbkę na jutro szykować i z moimi wariatkami się pobawić:-)

Elvie ależ ten czas leci:szok:
Agnieszka gratuluję wygranej bitwy, jeszcze kilka bitewek i może całą wojnę wygrasz. ;-):tak:

Wronia powodzenia w poszukiwaniach
 
U nas dzisiaj dzień wariata, ale wreszcie mogę odsapnąć..
M. wreszcie wybył na pocztę, walczyliśmy z wysyłką od 13:30, najpierw ja ze swoją a później on własną ogarniał, masakra ile tego..
Zaraz dziewczyny wpadną - kawa i ciasto już czekają;-)
Popijam pyszną herbatkę z imbirem, sokiem malinowym, goździkami i pomarańczami - i dobrze mi:-)
 
Patrzcie na mój suwaczek - jeszcze 4 tygodnie i będzie półmetek, a później już w górki;-)

to prawda ,że czyjas ciaza szybciej leci hehehehe...szok

Witam wieczornie.

Moja mama wraca dzisiaj z sanatorium po 3 tygodniach. Miała byc w Bydzi ok 20.40, bo wyjechała pociagiem z Wrocka o 15.20, ale niestety w Rawiczu stali ponad trzy godz. w szczerym polu, bo pociąg przejechal jakiegoś gościa...maskara, ciekawe kiedy dotrze, niby od 10 min znowu jada, ale cos mówiła,ze nie wiadomo jak to bedzie, bo jeszcze prokuratura ma dojechac. Jak stali, to oczywiscie policja itp.

A mnie przed chwila baba w Piotrze i Pawle cisnienie podniosla. wracalam z corcią z basenu i poszlysmy po zakupy, ja głodna, już tylko myslałam ,że zakupy zrobie i w domku się najem, a mi baba w kasie karty nie przyjeła, bo mialam kartę T. No zesz, ja wszystko rozumiem, ale od tygodnia place jego karta nie mialam problemów, a tu mi się jakas nadgorliwa trafiła. Cholera znam pin, a po drugie toc, jak bym tę kartę ukradła to przeciez nie ryzykowałabym w sklepie, tylko bym w bankomacie wyplaciła, zwłaszcza ,że karta jak byk na faceta jest, a przeciez ja na faceta nie wyglądam, do tego z dzieckiem byłam...wwwrrrr:wściekła/y:. No i wlaśnie starego po zakupy wygnalam...ech....Qrka ąz mnie łeb rozbolał...
 
Ostatnia edycja:
hejka

padam, B właśnie wstawił na poprawę nastroju kasztany i jeszcze miło mnie dzisiaj zaskoczył, bo stwierdził, że zabookował nam wyjazd na święta wielkanocne, bo tak ostatnio narzekam na pracę i że mam dość, a jak już będę wiedziała, że jedziemy to mi się lepiej będzie pracowało. Bardzo mnie zaskoczył pozytywnie.
Alicja dzisiaj wargę rozwaliła, mama moja winna strasznie się czuła, z niej taki dziwok, że zawsze w takich sytuacjach się winna czuje.

annaoj mechanikowi nie odpuszczaj. Następnym razem się przyłoży
Gosienka Ty masz dzieci Anioły

Mi dzień szybko zleciał bez szczególnych atrakcji. Zaopatrzyłam się w 2 kg mandarynek i zapach już do świąt mnie zbliża. I jestem rozmarzona do momentu aż sobie nie przypomnę, ze mamy 6cioro chrześniaków + siódemkę dzieci do obdarowania... A po drodze jeszcze dwójka chrzesniaków ma urodziny. Ach, żeby dzieci umiały się cieszyć z jakiś robótek ręcznych to bym sama coś wyczarowała :sorry:

Twarda będę i nasza współpraca zdecydowanie dobiegła już końca;-) Moje autko jeszcze na gwarancji jest, więc nie będę potrzebowała mechanika, a B musi sobie znaleźć jakiegoś, jeśli zajdzie potrzeba.
Dziecieki to się zwykle cieszą, tylko rodzice jakoś krzywo patrzą na prezenty niskobudżetowe, chociaż ja wiem, że często Igor dłużej zajmują zabawki za niewielkie pieniądze niż te super drogie.
Ależ mi smaka na mandarynki zrobiłaś, aż mi się ślinka zebrała:-)


Katik - na pocieszenie.. Zielonej przeczucia nie zawsze się sprawdzają, bo nam prorokowała drugą córkę, a póki co ma być syn:-Di liczę na to, że mu ogonek już nie odpadnie:-D Zaradnego męża gratuluję, mój dzisiaj 4h z małą był, a już marudził, że przy niej nic się nie da zrobić, bo taka absorbująca i ciągle go woła i do czegoś zatrudnia:-D


Zrobiłam sobie kilka fot w tych nowych włosach, jak zgram to się pochwalę.

Elvie trzymam oczywiście kciuki za Zdzisława, ale ja też na początku słyszałam, że będzie drugi syn, a w 21 tygodniu wyszło, że jednak córka.

Katik pewnie narzekaj ile dusza zapragnie, zresztą narzekania uzasadnione, bo to jednak tak nie bardzo jak tylko na siebie jesteście zdani. Fajnie bo nikt się nie wtyka, ale minusy znaczące też są.

Kici fajnie, że się odezwałaś. Martwiłyśmy się.

znikam na kasztany:-)
 
Wronia a ja ci powiem że te kasjerki które przyjęły od ciebie karte męża i obciązyły nia konto mogą zostać zwolnione. Starczy że twój T. zgłosi w banku że on nie używał w tym czasie karty w tym sklepie bo go np. w bydzi nie było... :tak:
Dzisiaj babka dobrze zrobiła :tak: takie są przepisy, takie prawo. Nawet jak to konto jest wasze wspólne to ty nie możesz używać karty męża o on twojej. Mało tego nawet jeśli masz swoją karte kasjerka ma prawo cię poprosić o pokazanie dowodu :tak: I wg mnie to jest mądre bo jak ktoś ci ukradnie karte zanim się zorientujesz i zablokujesz to co?? Wtedy człowiek inaczej myśli. A czasami zanim człowiek się zorientuje i zablokuje karte to na "straży" powinny stać kasjerki właśnie. Po to na kartach jest imię i nazwisko...


Bąble śpią... Ja kotu zabawke zrobiłam i teraz wariuje znowu :-D ide się z nim pogonić i też spać
Dobranoc
 
Wronia a ja ci powiem że te kasjerki które przyjęły od ciebie karte męża i obciązyły nia konto mogą zostać zwolnione. Starczy że twój T. zgłosi w banku że on nie używał w tym czasie karty w tym sklepie bo go np. w bydzi nie było... :tak:
Dzisiaj babka dobrze zrobiła :tak: takie są przepisy, takie prawo. Nawet jak to konto jest wasze wspólne to ty nie możesz używać karty męża o on twojej. Mało tego nawet jeśli masz swoją karte kasjerka ma prawo cię poprosić o pokazanie dowodu :tak: I wg mnie to jest mądre bo jak ktoś ci ukradnie karte zanim się zorientujesz i zablokujesz to co?? Wtedy człowiek inaczej myśli. A czasami zanim człowiek się zorientuje i zablokuje karte to na "straży" powinny stać kasjerki właśnie. Po to na kartach jest imię i nazwisko...

No dobra wszystko spoko, ale nigdy mi się nie zdazyło,żeby ktoś mnie prosił o dowód osobisty jak płace własną kartą, a nazwiska na czole nie mam wypisanego, wiec rownie dobrze mogłabym płacic karta , kolezanki, sasiadki czy mamy. Tak czy siak, robie tam zakupy codziennie, znają mnie babki i nawet sam kierownik heheheh, no i mnie to zirytowało i tyle.
 
reklama
Wronka - kasjerka miała rację:tak: chociaż wyobrażam sobie, jak to wyglądało z Twojej strony- głodna, zakupy gotowe do wrzucenia do torby,a tu taki cyrk.. Nieciekawie..

U mnie koleżanki zachwycone herbatką, jedna świeżo zakochana, więc się odchudza i ciasta nie ruszyła:-D Schudła już 5kg w 2 tygodnie z tej miłości:szok: A i jabłka suszone kupiłam dzisiaj pyszne - złotą renetę, mniami:tak: Na kolację jajecznica. Trzeba korzystać póki znoszę takie mixy i o kilogramach nie muszę myśleć;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry