reklama

Kwietniówki 2010!!!

witam w ten słoneczny dzień, od razu wszystkiego się chce:-) Gosia ja się muszę do Ciebie przenieść, miałabym 2x więcej powera, Alicja z Ami pewnie by się dogadały;-)
B się jakoś ogarnął, więc mój dzisiejszy fryzjer aktualny. A potem jak mi szybko pójdzie to jeszcze na kawę z koleżanką wybędę.
Ze słodyczami to u mnie teściowa króluje - w/g niej odbieram dzieciom dzieciństwo, bo nie daję słodyczy o każdej porze dnia i nocy, Ola zdecydowanie antysłodyczowa w/g niej sama się nie upomni o coś słodkiego, bo się boi, bo wie, że ja jestem przeciwko. Gdyby nie ona to dzieci smaku słodyczy by nie znały itp
Zawsze jak przyjeżdża przywozi coś słodkiego, zalega to w szafce, kiedyś się wkurzę, zapakuję w torbę i jej zawiozę
Ja ostatnio spakowałam torbę i wywieźliśmy do teściowej, po tym jak po raz kolejny Igor przywióżł mi różne śmieci, czytaj kartki na święta które teściowie dostali, rolki z papieru toaletowego, pudełka po chusteczkach. Mój syn to typowy zbieracz, wszystko mu się przyda, a teściowa pozwala zbierać śmieci, więc ostatnio w odwecie, kazałam Młodemu zapakować wszystko do siatki i powiedziałam, że będzie się tym u babci bawił.

Uff.. zmobilizowałam się i spakowałam torbę do szpitala. Jeszcze mi kilka pierdół brakuje, ale to co najważniejsze to już mam. dzisiaj jedna z majówek z ciążą młodszą od mojej o 1 dzień usłyszała od gina, że w ciągu 2 tygodni na 100% urodzi, więc się wystraszyłam i stąd to pakowanie:-D Lenka kochana dopakowała mi swoją Zuzię:happy2:

Elvie jak to zleciało:szok:

Anna współczuję takiego zabiegania ale pomyśl że za kilka dni słoneczko, ciepełko :tak::-) i spokój;-)

Spokojnej nocy
to mo daje powera;-)

Hejka

Napiszę tylko że jeszcze żyję...... czyt. bliżej mi nosem do podłogi, tylko małż zadowolony bo się śmieje że to bardzo ciekawa pozycja:-p
Odezwę się po masażu bo teraz nawet pisanie sprawiam mi trudność :wściekła/y:

Papatki

to już lekka perwersja by była;-) Mam nadzieje, ze masaż pomoże.
uciekam
 
reklama
hej tylko się witam i melduję, że żyję;
właśnie z pracy wróciłam, nie był to udany dzień, dzieciaki już świętami żyją.
Aniez udanej wizyty, nie zazdroszczę.
gosienka zdrówka
 
Hej narazie sie tylko witam, nadrobie wieczorkiem.
Dzis miałam szalony dzień, bo zakupy , fryzjer małego, matko jak on wył, jak nigdy!
Troche ogarnąłam mieszkanie.Igłowa mi pęka.

Elvie- chciałam Ci wczoraj napisać ,że masz taki sam termin porodu jak moja przyjacióółka, ze bede 3 mać X2 kciukasy, a tu wczoraj dostaje telefon od niej ,ze była na wizycie i w każdej chcwili może urodzić :szok: ze ma leżeć. Tak wiec podwójnie przezywam rozwiazanie.

Spadam bo mały jest nieznosny
 
Jestem nieodpowiedzalną wyrodną matką, męczę dziecko bo mu spac nie pozwalam w dzień taki był sens tego co usłyszałam od prababci chłopców a teściowa to woli się nie odzywać ale wzrokiem mnie zabija...
a mam ich głęboko gdzieś... więc zamiast chłopcy towarzyszyć prababci siedza u góry się bawią... czemu nikt nie powie dziecku że jest niedobra dla mnie bo nie śpi w nocy??
 
witam sie z urlopu w gorach. Melduje, ze zyjemy. Staramy sie odpoczywac... Mamy prawie 20 stopni i slonce. Zero chmur i nadal masa sniegu... Jest pieknie... Malz ciagle sie odzywa i ciagle upewnia, ze Q jest zadowolony... On by chyba wolal, aby maly ryczal dniami i nocami z tesknoty za nim... Niestety dziecko w ogole nie pokazuje tesknoty i swietnie sie razem bawimy.
 
nadrabiam, nadrabiam i nadrobić nie mogę:-)

elvie u mnie też tak ze słodyczami... dzień bez czekolady dniem straconym, a co chwilę sobie obiecuję, ze muszę z tym skończyć:-)

gosieńka ale ten Emilek mądry! przynajmniej się nie stresowałaś, a teraz możesz być dumna:-)

beti zdrówka! co do sadzania na kibelek, to próbował i się nie przyjeło, ale jakoś nie mam ciśnienia, przyjdzie jego czas...

sonia dobrze, ze choć to "mamo sik" mówi!

zielona ja też coraz cześciej dochodzę do wniosku że nie mam powodu do narzekania, ale to jakieś takie niepolskie po prostu cieszyś się z tego co się ma:-)

Aga gratuluję przesypianych nocy!

gosiek bez drzemki ciężko... mój plan dnia też się na niej opiera

ella
gartuluję 50 centyla, aż sie boje, który S bedzie miał, zdecydowanie krakowskie powietrze służy:-)

salamandra ja bym poszukała innego gina, najważniejsza jest dobra atmosfera ( kompetencje oczywiście numer 1;-) ) szkoda Twoich nerwów na gamonia!

katik S nam w grudniu robił takie jaja, nie dość, ze się wiercił jak do nas przychodził to np tv sobie właczał w środku nocy, teraz też jak S przychodzi to K ucieka, bo we 3 spać się nie da, we 2 cieżko, bo stach całe łożko zajmuje... a co do Polci to nie chcę Cię martwić ale taki straszny kaszel może być astmatyczny...

gosia23 to ja miałam ogromne szczęście i złego słowa na ginkę na NFZ powiedzieć nie mogę, wszystko chyba zależy od człowieka, są tacy co mają podejscie, a są zwykłe chamy...

co do szkół to z tego co mi wiadomo to brytyjskie wcale nie są jakieś super...

Kici B na brzuchu z twarzą w pluszowym króliku musiał wyglądać bosko:-)

ło matko elvie z tą policją to przegięcie... może zaproponuj w ori żeby się najpierw Cię poinformowali zanim tak dalekoidące środki podejmą w końcu jest szansa, ze babie nagadsz i zapłaci, przynajmniej teoretycznie:-) "przygody" nie zazdroszczę

na razie znikam, bo trzeba jakiś obiad zrobić, mam nadzieję, ze wieczorem uda mi sie skończyć nadrabianie

miłego popołudnia



Jola wszystkiego najlepszego!
 
Akcja pisanka rozpoczęta:-)
Zorganizowałam dziewczynom warsztat i wyżywały się artystycznie nad jajkami

Potem wyciągnęłam Zosi mozaikę do układania i to był strzał w 10, godzinę dziecka nie było

Jutro jajeczko w pracy, więc się raczej nie przepracuję, bo najpierw wszystko szykować będziemy, czyli przyjemny dzionek się zapowiada

Agnieszka nu nu nu ty niedobra, co spać dziecku nie dajesz?;-) Warto się przemęczyć w dzień dla przespanej nocki

Filonka nie przerażaj mnie tym fryzjerem, bo w przyszłym tygodniu przed urodzinkami planuję małą zaprowadzić, boję się, że nie usiedzi
 
Twarzy nie czuje... pol paszczeki mam znieczulone... od 17.00 mi trzyma, nawet kawy sie nie moge napic.

Wlasnie sie usmialam w serialu rodzinka.pl matka Kozuchowska serwuje jedzenie bezposrednio na stole, a brudne naczynia wyniosla uprzednio do pokoju dzieci... moze jest to metoda na jednostki oporne ;)))
 
reklama
A ja znów 2,5h przespałam:zawstydzona/y:
M. w tym czasie rozpakował zakupy, kuchnię ogarnął i jeszcze mi pyszną kawę zrobił:happy:
Lenka tez pospała, a teraz wiatraczkiem się bawi:-)

Nadrobię Was później, jak się do ładu doprowadzę;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry